Czy mamy do czynienia z kolejn± polityczn± sensacj±? Tusk dogada³ siê z Czarzastym i kawiorowa lewica pójdzie do wyborów na listach Platformy (która dzi¶ u¿ywa nazwy Koalicji Obywatelskiej). Co to oznacza? Cwaniacy z postkomunistycznej partii, którzy mog± liczyæ na g³osy emerytów bezpieki i sierot po PZPR, do³±czaj± do liberalnej ko³tunerii, zakochanej w Tusku i Giertychu. Tym samym Platforma jeszcze mocniej przesuwa siê na lewo i rezygnuje z prób pozyskania wyborców bardziej centrowych. Tusk wierzy, ¿e do zwyciêstwa wystarczy mu najtwardszy elektorat, uzupe³niony o milionerów z dawnego SLD, a tak¿e o niedobitki PSL i partii Ho³owni. Pojawi³ siê nawet sonda¿, który tej zbieraninie daje wynik na poziomie 46 procent i pewne zwyciêstwo w wyborach parlamentarnych.
Czy taki lewicowy blok rzeczywi¶cie ma szanse na sukces? Przede wszystkim poza blokiem pozostanie nowa lewica czyli partia Razem, która zbierze socjalny elektorat, zainteresowany popraw± warunków pracy i zarobkami robotników, nauczycieli, pielêgniarek, sprzedawców w supermarketach itp., ale tak¿e zwolenników têczowej rewolucji i rozmaitych dewiacji. Nie jest te¿ pewne, czy resztki, które zosta³y z PSL, bêd± g³osowaæ na Kosiniaka-Kamysza i jego przybocznych, którzy ju¿ dawno sprzedali wie¶ i dzi¶ tak naprawdê s± w Platformie, ale jeszcze udaj±, ¿e reprezentuj± polskich rolników. Tusk obiecuje PSL-owi 12 jedynek, czyli pierwszych miejsc na listach wyborczych Platformy, a tak¿e 12-15 jedynek Czarzastemu. Co zostanie dla pos³ów Platformy? Na pewno mniej ni¿ 20, co ju¿ dzi¶ wywo³uje niepokój w¶ród szeregowych pos³ów, dla których mo¿e zabrakn±æ „bior±cych” miejsc, tym bardziej gdy wynik 40 procent mo¿e okazaæ siê mrzonk±.
Skoro obecnie mamy najgorszy rz±d od 30 lat, to w interesie Polski i Polaków jest doprowadziæ do jego zmiany. Mog± to zrobiæ tylko zwolennicy prawicy, niestety zmuszeni do wybierania miêdzy kilkoma partiami. Z jednej strony s± to dwie (a mo¿e trzy) Konfederacje, nie zainteresowane zmian± rz±du i ewentualnym w³asnym zwyciêstwem. Jedni z nich bredz± o prywatnej s³u¿bie zdrowia i prywatnym szkolnictwie, drudzy majacz± o usuniêciu z Polski obcych wojsk (czyli Amerykanów!), a wszyscy najlepiej siê czuj± w opozycji, na wygodnych sejmowych dietach, w niszowych biznesikach i mêdrkowaniu w telewizyjnych studiach. Wyobra¼my sobie, co by siê dzia³o, gdyby to towarzystwo obsiad³o ministerstwa i pañstwowe instytucje.
W tej sytuacji nie ma co liczyæ na wspólny obóz prawicy, czyli realnie w grze pozostanie Prawo i Sprawiedliwo¶æ oraz przysz³a partia Mateusza Morawieckiego. Tylko ¿e chwilowo PiS upar³ siê rywalizowaæ z Braunem i chce staæ siê jeszcze jedn± Konfederacj±. Trzeba wierzyæ, ¿e siê opamiêta i poskromi tych swoich pos³ów, którzy widz±c s³abo¶æ partii, zabiegaj± ju¿ tylko o w³asne mandaty w przysz³ym sejmie. Z kolei premier Morawiecki musi zbudowaæ tak± si³ê, która pozwoli pokonaæ lewicow± koalicjê, zbudowan± przez nieudaczników Tuska. O mo¿liwo¶ciach nowej partii przekonamy siê dopiero pod koniec roku, gdy jesienny sezon polityczny pozwoli oceniæ uk³ad si³ po obu stronach barykady, dzisiaj dziel±cej Polaków.
A na razie obserwujemy przedwyborcz± sytuacjê w Krakowie, gdzie o prezydenturze zamarzy³o ponad 20 kandydatów. Ilu z nich zbierze podpisy, to oka¿e siê za parê dni, ale ju¿ widaæ, ¿e oprócz rywalizacji kilku powa¿nych kandydatów, zobaczymy tak¿e polityczny kabaret.
Ryszard Terlecki
· Napisane przez Administrator
dnia September 01 2026
19 czytañ ·
Ten serwis u¿ywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl±darki oznacza zgodê na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".