Z okazji sze嗆dziesi璚iolecia istnienia nowohuckiej gazety lokalnej postanowili鄉y w redakcji przypomnie� publikacjami ludzi zwi您anych z t� gazet� w minionych latach i troch� historii lokalnej prasy. W tym numerze zamieszczamy wspomnienia red. Mariana Oleksego, kt鏎y przez dziesi耩 lat kierowa� „G這sem Nowej Huty” w latach siedemdziesi徠ych. Jako Nowohucianina prezentujemy wieloletniego fotoreportera „G這su” Stanis豉wa Gawli雟kiego. W kolejnych numerach zamie軼imy tak瞠 refleksje Zdzis豉wa Sroki, kt鏎y karier� dziennikarza sportowego rozpoczyna� w Nowej Hucie w latach pi耩dziesi徠ych. B璠zie tak瞠 tekst wspomnieniowy Tadeusza Zygmunta Bednarskiego. Zach璚amy tak瞠 inne osoby, kt鏎e zwi您ane by造 z nasz� redakcj� do przypomnienia swoich zwi您k闚 z lokaln� nowohuck� gazet�.
SxWOMIR PIETRZYK
PRZEZ 10 LAT KIEROWAΒM „GΜSEM NOWEJ HUTY”
Kiedy w 1972 roku zaproponowano mi stanowisko naczelnego redaktora „G這su Nowej Huty”, s康zi貫m, 瞠 to b璠zie kr鏒kotrwa豉 przygoda dziennikarska z t� redakcj�. M鎩 poprzednik Roman Wolski powiedzia� mi, 瞠 on t� funkcj� pe軟i� przez czterna軼ie lat. Ja wprawdzie mieszka貫m od lat w Nowej Hucie, ale przecie� nie zna貫m tego 鈔odowiska, a zw豉szcza kombinatu metalurgicznego, kt鏎y wydawa� „G這s Nowej Huty”. Pracuj帷 ju� wiele lat w krakowskiej prasie wiedzia貫m, 瞠 wszyscy dziennikarze bali si� Nowej Huty jak ognia. Przera瘸� nowoczesny kombinat, przera瘸豉 trzydziestokilkutysi璚zna za這ga. Po d逝gim zastanawianiu si�, zdecydowa貫m przyj望 to stanowisko. W闚czas by貫m redaktorem „Gazety Krakowskiej” i kierowa貫m Oddzia貫m w Chrzanowie. Moim obowi您kiem by這 zape軟ianie codziennie jednej strony w „Gazecie” wiadomo軼iami z zag喚bia przemys這wego starego wojew鏚ztwa krakowskiego, a wi璚: Chrzanowa, Jaworzna, Olkusza i O鈍i璚imia. Do dyspozycji nie mia貫m 瘸dnego samochodu, wi璚 musia貫m tak organizowa� codzienne wyjazdy publicznymi 鈔odkami lokomocji, 瞠by dotrze� do r騜nych miejsc w tym terenie i przekazywa� aktualne wiadomo軼i telefonicznie do redakcji „Gazety”, tak, aby na drugi dzie� ukaza造 si� w prasie.
Decyduj帷 si� na „G這s Nowej Huty”, musz� z przykro軼i� przyzna� si�, 瞠 tak瞠 mia貫m niewielkie poj璚ie o tym przemys這wym rejonie. Jednak w Chrzanowie nauczy貫m si� zdobywa� konkretne wiadomo軼i od fachowc闚 danego zak豉du czy 鈔odowiska, przytaczaj帷 ich nazwiska w materia豉ch, w ten spos鏏 mia貫m pewno嗆, 瞠 nie b璠� wciska� mi kitu.
Z tym samym do鈍iadczeniem zdecydowa貫m si� na obj璚ie funkcji naczelnego redaktora „G這su Nowej Huty”. Ba貫m si� tak瞠 do鈍iadczonego i zahartowanego w tej pracy starego zespo逝 redakcyjnego. Wiedzia貫m, 瞠 nie byli 幢e nastawieni do mnie, 瞠 zabieram im t� posad�, bo nikt z nich, ani krakowskiej prasy, nie wyrazi� ch璚i kierowania t� gazet�. Mnie za� sko鎍zy造 si� codzienne jak瞠 m璚z帷e wyjazdy w kierunku przemys這wego zag喚bia.
Pe貫n niepokoju zameldowa貫m si� w budyku „S”, w kt鏎ym mie軼i豉 si� redakcja „G這su”. Zosta貫m serdecznie przyj皻y przez kierownika O鈔odka Propagandy Jana Chom�, kt鏎emu podlega豉 redakcja „GNH”. Potem spotka貫m si� z dziennikarzami, kt鏎ymi mia貫m kierowa�. Okaza這 si�, 瞠 w tym zespole pracowa豉 ju� pani red. Henryka Rosiek, kt鏎a troch� wcze郾iej opu軼i豉 „Gazet� Krakowsk�”, ukarana tym „zes豉niem” za to, 瞠 pierwsza napisa豉 materia� o zbudowaniu na stadionie „Bronowianki” pomnika po鈍i璚onego ameryka雟kim kosmonautom, kt鏎zy pierwsi dotarli do ksi篹yca. Tu pracowa� ju� od kilkunastu lat red. Jerzy Danek, kt鏎y po dziennikarskich studiach zosta� zes豉ny na reedukacj� jako syn przedwojennego nauczyciela gimnazjalnego. Pomimo codziennych wyjazd闚 spod Wawelu do Nowej Huty, red. Danek tak zwi您a� si� z Now� Hut�, 瞠 do ko鎍a swoich dni pozosta� wierny swojej gazecie. W redakcji „G這su” pracowa� jako fotoreporter Staszek Gawli雟ki, Lwowiak, kt鏎y przed opuszczeniem tego miasta, pochowa� na Cmentarzu ㄊczakowskim swoj� matk�. Drugim fotoreporterem by� Oktawian Hutnicki, kt鏎y zajmowa� si� nowohuckimi artystami.
Na spotkaniu z zespo貫m widzia貫m, 瞠 dosta貫m si� w 鈔odowisko do鈍iadczonych i 篡czliwych mi dziennikarzy. Poza tym wiedzia貫m, 瞠 ich znajomo嗆 tego olbrzymiego metalowego molocha jest doskona豉 i dlatego postanowi貫m im zaufa�, a nie przeszkadza� swoimi radami. St康 do嗆 d逝go nie wtr帷a貫m im si� do ich warsztat闚 pracy, ale musia貫m do嗆 szybko wej嗆 w to nowe 鈔odowisko, a szczeg鏊nie nawi您a� 軼is貫 kontakty z kierownictwem tak przemys這wym jak i politycznym. Wiadomo by這, 瞠 w latach siedemdziesi徠ych tamtego wieku g堯wn� rol� odgrywa豉 partia. St康 przede wszystkim musia貫m nawi您a� bliskie kontakty z Komitetem Fabrycznym PZPR, kt鏎emu przewodzi� pierwszy sekretarz J霩ef Nowotny, za� sekretarzem propagandy by� J霩ef W璕iel, s御iad z mojego bloku w Osiedlu Sp馧dzielczym, kt鏎y zreszt� nam闚i� mnie do kierowania „G這sem”.
Tak rozpocz窸a si� moja dziesi璚ioletnia przygoda z Redakcj� „G這su Nowej Huty”. Wprawdzie do redakcji mia貫m teraz bardzo blisko, ale musia貫m tak ustawi� swoj� prac�, 瞠by systematycznie 郵edzi� to, co si� dzia這 ka盥ego dnia w kombinacie. Sprawy produkcji przemys這wej przekaza貫m najbardziej do鈍iadczonemu dziennikarzowi Jerzemu Dankowi. Nad wydarzeniami Dzielnicy Nowa Huta czuwa豉 redaktor Henryka Rosiek. Sprawami sportu zajmowa� si� red. Marian Suda. Natomiast ca造m sk豉dem gazety i sekretariatem kierowa豉 red. Danuta Rybarczyk.
Musia貫m przede wszystkim czuwa� nad zawarto軼i� gazety i tak kierowa� ca這軼i�, 瞠by czytelnicy si璕ali po ni� z przyjemno軼i�. St康 zachodzi豉 konieczno嗆 systematycznego pisania o sprawach najbardziej interesuj帷ych materia堯w o kombinacie, o codziennym trudzie pracownik闚, ich k這potach, sukcesach, ale i wielu niedoci庵ni璚iach, a tych by這 du穎. Szczeg鏊nie by貫m wyczulony na problematyk� pisania o problemach pracowniczych. St康 zwraca貫m wielk� uwag� na artyku造 dotycz帷e personalnych spraw, w kt鏎ych mo積a by這 komu� wyrz康zi� krzywd�, tak z造mi jak i dobrymi opisami. Szczeg鏊nie dra磧iwe i niebezpieczne w owym czasie by造 tematy polityczne. Musia貫m wi璚 w ka盥ym tygodniu dok豉dnie przegl康a� ca造 sk豉d gazety jeszcze w drukarni, czy nie zakrad� si� jaki� lapsus, kt鏎y m鏬� by� 幢e zinterpretowany. Pami皻am jak pewnego razu, ju� w ostatniej chwili zobaczy貫m, 瞠 pomnik Lenina by� odwr鏂ony do g鏎y nogami, musia貫m w闚czas, ju� prawie ca造 nak豉d zlikwidowa�, inaczej by豚y wielki szum i ostatni dzie� mojego pobytu w redakcji, a mo瞠 nawet na wolno軼i. Wtedy dopiero pozna貫m jak ci篹ko by這 kierowa� gazet� w tamtych latach, kt鏎a w trzydziestotysi璚znym nak豉dzie ukazywa豉 si� co tydzie�. Na szcz窷cie uda這 mi si� nawi您a� bliskie kontakty tak z dyrekcj� kombinatu jak i partyjnego kierownictwa. Potrzebowa貫m teraz dotrze� do 鈔odowiska pracowniczego jak i spo貫czno軼i nowohuckiej. Stworzy貫m sie� korespondent闚, dla kt鏎ych otwarli鄉y specjalne studium dziennikarskie. St康 mog貫m czerpa� wiadomo軼i ze wszystkich 鈔odowisk. Do recenzowania literackich wydawnictw uda這 mi si� nam闚i� do wsp馧pracy polonist�, doktora Jacka Kajtocha, pracownika naukowego Uniwersytetu Jagiello雟kiego, ale tak瞠 wielu wybitnych krakowskich dziennikarzy, kt鏎zy wsparli nasz� gazet� swoimi materia豉mi, mi璠zy innymi red. Tadeusza Bednarskiego, kt鏎y zaj掖 si� biografiami wybitnych aktor闚, artyst闚 i literat闚. Potem Tadeusz prze郵edzi� biografi� ludzi, kt鏎ymi nazwiskami by造 oznaczone nowohuckie ulice i osiedla. Tak瞠 w pewnym momencie si璕n瘭i鄉y do najm這dszych czytelnik闚, dla kt鏎ych legendy zbiera� i opracowywa� red. Dzieszy雟ki, a ilustracjami upi瘯sza� niezwykle cenny artysta malarz Edward Solecki.
Bogato by豉 prezentowana wojenna przesz這嗆 naszych kombatant闚, kt鏎ych prawie dwutysi璚zna rzesza pracowa豉 w kombinacie. By貫m cz瘰tym go軼iem w Klubie Kombatanta na os. G鏎ali 23, gdzie w czynie spo貫cznym kombatanci dobudowywali sobie dodatkowe pi皻ro. Tam te� rodzi這 si� Muzeum Czynu Zbrojnego, a kierowali nim Antoni Da趾owski, J霩ef Bugajski i Andrzej Jaworski.
Tak systematycznie umieszczali鄉y materia造 naszych robotniczych korespondent闚, ale i poet闚. Przez ca貫 lata wsp馧pracowa豉 z nami znakomita poetka Daniela Nowak, ale i Urszula Ciszek, Franciszek Su趾owski i wielu innych. Swoje satyryczne rysunki przez ca貫 lata umieszcza� znakomity grafik J霩ef Dynda. W „G這sie” ukazywa這 si� sporo satyrycznych materia堯w, kt鏎e bardzo wysoko by造 oceniane przez czytelnik闚, ale i przez dziennikarskie 鈔odowiska. W 1978 roku zostali鄉y nawet uhonorowani „Z這t� Szpil�”, przez og鏊nopolski tygodnik satyryczny „Szpilki”. Nasza redakcja nawi您a豉 bliskie kontakty z „Trzynieckim Hutnikiem”, ukazuj帷ym si� w Trzy鎍u po stronie czechos這wackiej, ale i „Czerwonym Sztandarem”, polskim tygodnikiem ukazuj帷ym si� w Wilnie. Blisk� wsp馧prac� nawi您ali鄉y tak瞠 z hutnicz� gazet� w NRD Eisenhuttenstadt.
„G這s Nowej Huty” stawa� si� coraz bardziej popularny, zw豉szcza, 瞠 uda這 mi si� 軼i庵n望 do redakcji paru bardzo zdolnych dziennikarzy i korespondent闚: Leszka Rafalskiego i Adama Rymonta, kt鏎zy po studiach na AGH woleli przerzuci� si� w stron� dziennikarstwa. Do redakcji wci庵n掖em, wprost z wydzia逝 produkcyjnego, mistrza Mietka Gila, kt鏎y potem zas造n掖 bogat� dzia豉lno軼i� w „Solidarno軼i”. Na 豉mach „G這su” zacz窸y si� ukazywa� coraz ciekawsze i 鄉ielsze materia造, a gazeta stawa豉 si� coraz bardziej ciekawa i poczytna, zw豉szcza, 瞠 wewn徠rz zaczyna這 si� kot這wa�. Gazeta stawa豉 si� coraz mocniej cenzurowana i niestety, ale wiele materia堯w trzeba by這 wycofywa� z druku. Gdzie� w grudniu 1981 roku, przed wigili� uda這 mi si� umie軼i� materia� po鈍i璚ony dalekiej Syberii, w kt鏎ej dziesi徠ki z naszych hutnik闚 zaliczy這 stepy Kazachstanu, lody Syberii, ale nigdy nie wolno by這 zamieszcza� ich opowiada�. I w豉郾ie wtedy uda這 mi si� umie軼i� wspomnienia jednego z Sybirak闚, Jana Rutkowskiego. Materia� „Wigilia w tajdze” by� to chyba pierwszy i jedyny w闚czas w Polsce materia� o tej tematyce, oczywi軼ie okaleczony cenzorskim d逝gopisem, kt鏎ego orygina� odda貫m do archiwum Zwi您ku Sybirak闚 w Krakowie. Jako� do po這wy lat siedemdziesi徠ych ubieg貫go wieku wszystko uk豉da這 si� pomy郵nie. Z czasem zacz窸y si� naciski na redakcj�, 瞠by pisa� bardziej powa積ie o sytuacji gospodarczej i politycznej w kombinacie, ale i robotniczym 鈔odowisku. Zacz窸a si� w闚czas rodzi� „Solidarno嗆”. Starali鄉y si� jako� dostosowa� do tych wymaga� naszych czytelnik闚, ale by這 coraz trudniej, bo ograniczenia politycznych czynnik闚 by造 coraz bardziej restrykcyjne. Po marszu studenckim zwi您anym ze 鄉ierci� studenta polonistyki UJ Stanis豉wa Pyjasa, zakazano mi umieszczania recenzji lektur szkolnych, opracowywanych przez doktora Jacka Kajtocha, za to, 瞠 bra� udzia� w tym pochodzie. W tym te� czasie podczas pobytu z Mietkiem Gilem na spotkaniu „Solidarno軼i” na walcowni zimnej, zaproponowano mu pe軟ienie funkcji rzecznika prasowego tworz帷ej si� w kombinacie hutniczym tej organizacji. Tak siedziba redakcji „G這su” zamienia豉 si� poma逝 w pierwsze biuro „Solidarno軼i”. Ca造 zesp馧 dziennikarski „G這su” wpisa� si� do „Solidarno軼i”. W pewnym momencie zacz瘭i鄉y drukowa� wk豉dk� wewn徠rz „Glosu” pod tytu貫m „Solidarno嗆”, gdzie zamieszczali鄉y materia造 dotycz帷e tworz帷ej si� organizacji. Ja znalaz貫m si� w bardzo k這potliwej sytuacji, bo wiadomo, 瞠 gazeta by豉 partyjna, a ja z jej por瘯i zosta貫m jej naczelnym redaktorem. Z drugiej strony nie mog貫m okre郵i� si� politycznie ze wzgl璠u na ukrywany kilkumiesi璚zny pobyt w brzeskim wi瞛ieniu Urz璠u Bezpiecze雟twa w roku 1950, po kt鏎ym to zabroniono mi wst瘼u na wy窺z� uczelni�, cho� moje Gimnazjum w Szczurowej wytypowa這 mnie tam. W poszukiwaniu pracy po maturze uda這 mi si� dosta� w 1951 roku tylko do pracy w brzeskim PGR w Okocimu, gdzie zatrudniony zosta貫m w charakterze kalkulatora w tuczarni 鈍i�. Wypuszczono mnie z wi瞛ienia, tylko dlatego, 瞠 schwytany w闚czas po kilku latach walki z Milicj� i UB, niejaki „Stalingrad” nie potwierdzi� mojego pobytu w jego oddziale, bo tam nie by貫m. Darowano mi tak瞠 znaleziony w mojej rozebranej stodole w Strzelcach Ma造ch, m鎩 ma這kalibrowy pistolet (sz鏀tk�), kt鏎y wg UB trzyma貫m na „w豉dz� ludow�”. Trzymiesi璚zny pobyt w piwnicach UB i cz瘰te przes逝chiwania nocne, mocno umocni造 moje „przywi您anie” do 闚czesnego systemu politycznego. Zanim dosta貫m si� na studia, zaliczy貫m s逝瘺� wojskow� w 135 pu趾u Artylerii Ci篹kiej w Sandomierzu, ale i kierowanie zespo貫m „Pie郾i i Ta鎍a PO SP” w Brzesku, kt鏎ego odniesione sukcesy artystyczne pozwoli造 na wyra瞠nie zgody przez Starostwo Powiatowe w Brzesku, na podj璚ie studi闚 historycznych na UJ w Krakowie. Po wygraniu kilku konkurs闚 dziennikarskich, zosta貫m przyj皻y do pracy w Gazecie Krakowskiej.
„G這s Nowej Huty” by� prawdziw� szko陰 篡cia. Natrafi貫m na najbardziej burzliwy okres polityczny w powojennej historii PRL, a zw豉szcza w kombinacie przemys這wym, jakim by豉 huta im. Lenina, znalaz這 si� tam kilku UB--owc闚 z brzeskiego sk豉du, kt鏎ych tu zes豉no po 1957 roku w okresie chwilowej odwil篡 do pracy czysto fizycznej, do jakiej si� tylko nadawali. Na szcz窷cie 瘸den z nich mnie nie rozpozna�, ale ja przy ka盥ym takim spotkaniu oblewa貫m si� zimnym potem. Komu mog貫m opowiedzie� o strachu, kt鏎y si� we mnie czai�, bo ju� nigdy nie chcia貫m trafi� do tych koszmarnych nocnych przes逝cha�. I wreszcie mia貫m do嗆 tego wszystkiego, kiedy po staranowaniu ogrodze� kombinatu i wprowadzeniu stanu wojennego, rozpocz窸y si� przes逝chiwania i tzw. weryfikacja dziennikarskiej kadry, w闚czas ju� wiedzia貫m, 瞠 nasta� koniec mojej dziennikarskiej kariery i wybra貫m rent�, oraz wsp馧prac� z nielicznymi redakcjami.
Marian Oleksy
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".