Nawigacja
· Strona g堯wna
· Nowohuckie Linki
· Fotohistorie
· Szukaj
· Dzielnice
· NH - Miejsce dobre do 篡cia
W G這sie
 Felietony
 Miss Nowej Huty -
XXI edycja

 Nowohucianie
 Humor
 Prawnik radzi
Ostatnie artyku造
· [2026.09.25] Na duna...
· [2026.09.25] Nie jes...
· Na niedziel� 27 wrze...
· [2026.09.25] Plus id...
· [2026.09.18] Na duna...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Na sprzeda� dzia趾a ...
· Akcja poboru krwi
· Kr鏒kie w這sy - piel...
· Sekcja rekreacyjna G...
· TBS w nowej hucie?
Najciekawsze tematy
Brak temat闚 na forum
灣ICZENIA PAMI犴I
Ewa Modzelewska: Czy opowiada豉 Pani o deportacji ju� wcze郾iej?
Zofia Ziobro: Nie. Kiedy wr鏂ili鄉y z zes豉nia, to si� w szkole inaczej historii uczono. Nie wolno by這 nawet wspomnie�, 瞠 byli鄉y w Rosji. Dopiero teraz tak wysz這, 瞠 mo積a m闚i�. Bo to przecie� by� nasz brat ZSRR, to by� nasz bli幡iak. I tak dobrze si� z這篡這, 瞠 bez krwi, bez niczego my鄉y si� od nich odczepili. Wcze郾iej nie wolno by這 nic m闚i�. Teraz to tak jak bajk� si� opowiada, ale my to prze篡li鄉y bardzo, najwi璚ej rodzice. Dzieci na pocz徠ku nie zdawa造 sobie sprawy z tego, co si� dzieje. Dopiero p騧niej, jak doskwiera� g堯d, to tak. Ale bieda wychowuje bardzo, bardzo, bardzo.
E.M.: Kiedy Rosjanie wywozili Was na Syberi�, by豉 Pani ma陰 dziewczynk�. Czy dobrze pami皻a Pani tamte wydarzenia?
Z.Z.: Mia豉m wtedy 9 lat. To by這 w lutym. Lutym 1940 roku. Przysz這 chyba z sze軼iu 穎軟ierzy ruskich. Z karabinami. By豉 gdzie� druga w nocy. Kazali za dwie godziny si� zebra�. Mieszkali鄉y we wsi Grusz闚 w wojew鏚ztwie lwowskim. Mieli鄉y drewniany dom, stajni�, stodo喚, 10 morg闚 pola. Tata by� rolnikiem. Ca陰 wie� wywie幢i, poniewa� uznali, 瞠 jeste鄉y ku豉kami. Nie wiedzieli鄉y, 瞠 wszystkich wywo膨, bo nam nie wolno by這 nawet na pole wyj嗆.
E.M.: Jak wygl康a� transport do ZSRR?
Z.Z.: Podstawiono dla nas poci庵 towarowy. ζdowali nas po 6, po 8 rodzin do jednego wagonu. By這 bardzo t這czno. Czekali鄉y ca陰 noc, zanim poci庵 ruszy�, ale nie wiedzieli鄉y, gdzie jedziemy. Przy ka盥ym wagonie ustawiono stra�. Jechali鄉y ponad dwa miesi帷e. Gdy na stacji w瞛這wej poci庵 stawa�, wypuszczali dw鏂h ch這p闚 z wiaderkami po w璕iel, chleb i zup�. Trudno by這 tam spa�, bo by造 tylko go貫 prycze, same deski. Na szcz窷cie mama zabra豉 pierzyn�.
E.M.: Czy du穎 ludzi zmar這 w tym transporcie?
Z.Z.: O tak, przewa積ie umiera造 dzieci. Jak poci庵 stawa�, rodzice wystawiali je z ko造skami na perony, bo nie wolno by這 ich chowa�. Poci庵 szed� dalej, a one zostawa造 na peronie. Co tam Ruscy z nimi zrobili, to ju� nie wiadomo. Z doros造ch nikt nie zmar� w trakcie podr騜y. Owszem, p豉kali, chorowali, ale nikt z nich nie umar�.
E.M.: Dok康 Was zawieziono?
Z.Z.: Do Swierd這wska. Do dzisiaj pami皻am t� tajg�, olbrzymie lasy. Od razu wzi瘭i nas wszystkich do 豉幡i, bo ca貫 dwa miesi帷e nikt si� nie my�. No bo niby czym? Jak do wagonu przynie郵i wod�, to przecie� do picia na herbat�. Potem rozdzielili nas do barak闚, w kt鏎ych deski by造 tak pouk豉dane, 瞠 s御iada by這 wida�. Rodzic闚 wzi瘭i do przymusowej pracy. A my zostali鄉y w domu: ja, starsza siostra i dw鏂h m這dszych braci. R闚nie� dziadkowie – rodzice mamy – te� z nami mieszkali.
E.M.: Czy zachowa豉 Pani jak捷 pami徠k� z tamtego czasu?
Z.Z.: Tak, mam jedn� pami徠k� z domu rodzinnego – figurk� Matki Boskiej Kalwaryjskiej. Kiedy jeszcze by豉m ma豉, tata kupi� j� w Kalwarii Zebrzydowskiej, zrobi� jej przed domem kapliczk�. Odt康 zawsze si� do niej modlili鄉y. Gdy nas wywozili, mama wzi窸a t� figurk� i zawin窸a w pierzyn�, 瞠by si� nie rozbi豉. W poci庵u o tym zapomnia豉, strzepn窸a pierzyn� i Matka Boska spad豉 na ziemi�! To prawdziwy cud, 瞠 ubi造 jej si� tylko nogi.
E.M.: Czy my郵i Pani, 瞠 to m鏬� by� jaki� znak? Na przyk豉d, 瞠 nie wszyscy zdo豉cie powr鏂i� do Polski?
Z.Z.: Wtedy taka my郵 nawet nie przysz豉 mi do g這wy. Teraz, kiedy min窸o ju� tyle czasu, wydaje mi si�, 瞠 to nie by� przypadek. Na Syberii w jednym miesi帷u zmar豉 babcia, w drugim dziadek, a w trzecim ojciec. P馧 roku p騧niej umar� jeszcze m鎩 najm這dszy braciszek. 妃ier� za 鄉ierci�. Krok za krokiem. Pami皻am, 瞠 tata przezi瑿i� si� i zachorowa� na nerki. Poszed� do szpitala, ale tam nie by這 瘸dnych lekarstw. W ci庵u tygodnia zmar�. Kiedy przywie幢i go do domu, by� tak spuchni皻y, 瞠 瘸dne ubranie na niego nie wesz這. Mama mia豉 jak捷 flanel� z metra簑 i z niej kto� uszy� pi瘸m�. W tej pi瘸mie zosta� pochowany w jednym grobie z babci� i dziadkiem.
E.M.: Czy by� tam ksi康z? Jak taki pogrzeb wygl康a�?
Z.Z.: A sk康, 瘸dnego ksi璠za nie by這! Kto� z Polak闚 wykopa� d馧. Zrobili tacie trumn� i postawili krzy�. Tak naprawd� to tata sam zrobi� krzy� – dla babci. Wszyscy troje s� pochowani w jednym grobie w lesie. Ja bym tam nie trafi豉 w 篡ciu. Taka prawda. Z tego grobu to pewnie ani 郵adu ju� nie ma. Przecie� on zmar� w sierpniu 1941 roku. A ju� we wrze郾iu dali nam takie oswobodzenie, 瞠 mo瞠my je寮zi� po ca造m ZSRR, ale do Polski nie wolno nam by這 wr鏂i�. Ci m篹czy幡i, kt鏎zy poszli do wojska, do Andersa, mogli p騧niej 軼i庵a� swoje rodziny do Anglii. Nas nie mia� kto 軼i庵n望, bo tatu� ju� nie 篡�. Wyjechali鄉y wi璚 do 字edniej Azji. W drodze do Kazachstanu zmar� m鎩 najm這dszy brat.
E.M.: Czy pami皻a Pani jeszcze swojego brata?
Z.Z.: Tak, Antek mia� ju� prawie 5 lat. Kiedy jechali鄉y do 字edniej Azji, d逝go stali鄉y nad Morzem Czarnym i tam w豉郾ie Antek zachorowa� na odr�, kt鏎� potem przezi瑿i�. Ta odra go udusi豉. Mama strasznie nad nim p豉ka豉, a on ju� by� nieprzytomny. Pami皻am, jak trz瘰豉 nim, 瞠by si� obudzi�. Prosi豉 nas, aby鄉y si� za niego modlili. P騧niej widocznie tak d逝go umiera� i m璚zy� si� tak bardzo, 瞠 mama powiedzia豉: ,,Pom鏚lmy si�, niech umrze, niech ju� tak nie cierpi”. I rzeczywi軼ie na r瘯ach mamy zmar�. Nie 篡�, kiedy dojechali鄉y do Merekie, do ko販hozu w Kazachstanie. Tam nie by這 ju� las闚, tylko same stepy. Mama wyprosi豉 paczk� z dykty, z takiej sklejki. W這篡li鄉y go do tej paczki i w tej paczce go pochowali鄉y.
E.M.: W bardzo kr鏒kim czasie Pani rodzina zmniejszy豉 si� o po這w�. Jak to prze篡li軼ie?
Z.Z.: Tak naprawd� nasza rodzina liczy豉 wtedy trzy osoby, poniewa� moja siostra od陰czy豉 si� od nas. Mama okropnie przez to wszystko cierpia豉. Wiecznie p豉ka豉, a p騧niej tylko chorowa豉. Kilka tygodni le瘸豉 nieprzytomna przez tyfus plamisty, mia豉 te� szkorbut, malari� i czerwonk�. Wszystkie obowi您ki spad造 na moje barki. To ja musia豉m i嗆 do ko販hozu – pracowa� i kra嗆. Trzeba by這 si� bardzo stara�, bo tam sami doro郵i pracowali i ci篹ko mi by這 za nimi nad捫y�. A ruble by造 potrzebne na chleb.
E.M.: A brat nie pomaga� Pani?
Z.Z.: M鎩 brat tylko p豉ka�, 瞠 jest g這dny, ale nigdzie si� nie ruszy�. Wola� z g這du umrze� ni� co� ukra嗆. Cierpia� na angielk� – chorob� g這du. Mia� du篡 brzuch, nie m鏬� usta� na nogach – albo biega�, albo siedzia�. Wtedy, kiedy wszyscy chorowali鄉y na tyfus i le瞠li鄉y nieprzytomni w szpitalu, on prze篡� tylko dzi瘯i temu, 瞠 opieka lekarska oddawa豉 mu posi趾i, kt鏎ych my nie mogli鄉y zje嗆. Przychodzi� pod okno, a piel璕niarki podawa造 mu chleb i to, co mia造 do jedzenia. Mo積a na Ruskich m闚i� r騜ne rzeczy, ale oni tam byli bardzo uczciwi i dobrzy. A wszyscy g這dowali鄉y tak samo, wcale nie musieli si� z nim dzieli� jedzeniem. Rysiek zosta� ca趾iem sam i gdyby nie dobro� tamtych ludzi, na pewno by nie prze篡�. I dziwne, 瞠 nie zachorowa�.
E.M.: Czy wtedy by這 najtrudniej?
Z.Z.: Nie, najgorzej by這, kiedy mama chorowa豉 na zapalenie p逝c, a p騧niej dosta豉 czerwonk�. Pami皻am – le瘸豉 na ziemi, nie poznawa豉 nikogo. Muchy ci庵le na niej siada造. I tylko ten brat by�, i ja. Jak Polacy przechodzili, to m闚ili: ,,A jeszcze dwie sieroty wi璚ej”. 疾by si� tak zaj瘭i, pomogli, nawet t� mam� umyli. Nie, tego nie by這. Jedynie pewien Tatar przyni鏀� mi niebieski p造n do odka瘸nia ran w ustach. Podawa豉m go mamie trzy razy dziennie 造磬� do picia. Ile razy posz豉m do pracy, nakruszy豉m w polu owsa, a potem gotowa豉m z niego kleik. Ten kleik te� dawa豉m mamie, a jak sz豉m do ko販hozu, to Rysiek go podawa�. W ten spos鏏 jakim� cudem uda這 si� nam j� wyleczy�. To by造 dla mnie najgorsze dni, jakie pami皻am.
E.M.: Sk康 w dziesi璚ioletniej dziewczynce by這 tyle si造 i dojrza這軼i, kt鏎ej brakowa這 niejednemu doros貫mu?
Z.Z.: W 字edniej Azji musia豉m trze德o my郵e� o 篡ciu. Ci庵le trzeba by這 kombinowa� . Cierpieli鄉y taki g堯d, 瞠 jak cz這wiek poszed� do 鄉ietnika, a kto� wyrzuci� 逝piny z ziemniak闚, to je zbiera�, my�, gotowa�, a potem jad�. Najgorzej by這 na przedn闚ku, jak jeszcze nic nie uros這. Jak ju� szczaw ur鏀�, ta 這boda, to鄉y jej narwali i zawsze co� tam si� zjad這. Bywa造 dni, kiedy pi這 si� tylko wrz徠ek. Gdy pracowa豉m w ko販hozie przy pomidorach, to nieraz z豉pa豉m dwa, trzy pomidory i chowa豉m w piasku, zaznaczaj帷 je sobie, bo by cz這wiek potem nie trafi�. Tam nie by這 ogrodzenia i nikt na dziecko nie zwraca� uwagi. Specjalnie zostawa豉m z ty逝, wtedy wygrzeba豉m pomidory i przynosi豉m dla mamy i brata. Prawie nie by這 chleba, bo jego dzienna porcja wynosi豉 30 dekagram闚, a to by豉 ma豉 kostka, upieczona z j璚zmienia czy kukurydzy. Opr鏂z chleba nic wi璚ej nie by這. Tylko to, co ukrad豉�.
E.M.: Czy cz瘰to krad豉 Pani dla swojej rodziny?
Z.Z.: Tak, kiedy tylko si� da這. Niedaleko miejsca mojej pracy ros造 pi瘯ne plantacje winogron. Tam ju� by豉 wi瘯sza ochrona. Ale same kaleki, bo wszystko na front posz這, ch這p闚 by這 ma這. Taki o kulach, o jednej nodze, to gdzie on mnie z豉pa�? Tak wi璚 cz這wiek podszed� do jednego krzaka, narwa� winogron i potem poszed� do drugiego, znowu 瞠by narwa�. Te winogrona by造 smaczne, ale co z tego - nie siedzia這 to po prostu w 穎陰dku; cz這wiek zjad� i g這dny. Zjad� i g這dny. Tak by這 na okr庵這. No bo taki arbuz – co tam jest – ziarnka i woda… Ale przynajmniej by這 co do ust w這篡�, bo w zimie nic nie ros這. To wszystko zbierali i wywozili na front niby. Ja tam nie wiem, czy te arbuzy na front dochodzi造. Kto tam na froncie arbuzy jad�?
E.M.: Jakie by造 kary za kradzie�?
Z.Z.: W豉軼iwie to ich nie by這. Najwi瘯sz� kar� by這, jak zabrali worek, bo potem nie mia豉� do czego zbiera�. Tam wszyscy brali, a inni patrzyli na to przez palce. Latem zbierali鄉y j璚zmie�. Uzbecy mieli 瘸rna, to zme陶o si� ten j璚zmie� i ju� dostawa豉� kasz�. By豉 regulacja na tych 瘸rnach – jak kamie� da這 si� wy瞠j, by豉 kasza, jak ni瞠j, to m彗a. Uzbecy to bardzo dobry nar鏚, ch皻nie nam po篡czali. Jak si� do nich posz這 i oni pili herbat�, czy jaki� tam mieli placek, zawsze cz瘰towali. A jakby� nie wzi窸a, to si� obra瘸li. Oni kawa貫czek mieli, sami g這dowali, ale ci� pocz瘰towali. Tam byli Ukrai鎍y, Uzbecy, Czeczeni, Tatarzy, Ruscy, Polacy, 砰dzi. Bardzo du穎 砰d闚 wymar這 z g這du. Bo 砰d chcia� tylko handlem si� zajmowa�, a czym tam by這 handlowa�?
E.M.: Czy mia豉 tam Pani przyjaci馧?
Z.Z.: By� tam taki W豉dek, mieszkali鄉y w jednej lepiance. Razem chodzili鄉y, a to dynie ukra嗆, a to arbuzy, 瞠by tylko co� do zjedzenia przynie嗆. On by� taki r闚ny, bo brat m鎩 nigdzie nie poszed�. Pewnego dnia, gdy nasze mamy wyjecha造, wybrali鄉y si� z W豉dkiem do rzeki z wiaderkiem po wod�. Mieszka� tam lekarz i mia� 10 g瘰i. Takie du瞠 g瘰i, takie wielkie. On ju� je zamkn掖, ale jedna g窷 ko這 rzeki zosta豉. Pomy郵eli鄉y z W豉dkiem, 瞠 jak j� z豉piemy, b璠zie du穎 jedzenia. Wgonili鄉y g窷 do do逝. A ona si� dar豉, no to my za ten dzi鏏 chwycili鄉y. I wreszcie trzeba by這 j� zabi�. W豉dek gdzie� znalaz� kawa貫k szk豉. Tym szkie趾iem my鄉y pitolili. Ile si� umordowali鄉y z W豉dkiem, aby t� g窷 zabi�! W nocy trzeba by這 j� oskuba�. Rozpruli鄉y pierzyn� i pi鏎a z g瘰i do niej wsadzali鄉y. Nie przysz這 nam nawet do g這wy, 瞠 badyle wsyp podziurawi�. Jak to dzieci. P騧niej, gdy zacz瘭i鄉y s這m� pali�, 瞠by opali� g窷, wilki podesz造 pod okna. Ile si� przy tym strachu najedli鄉y. One te� g這dne by造. My鄉y i tak mieli pomys造. W biedzie sobie cz這wiek zawsze daje rad�. Nazajutrz ugotowali鄉y ros馧, bez jarzyny, bez niczego.
E.M.: Czy lekarz szuka� swojej g瘰i?
Z.Z.: Szuka�, pewnie 瞠 szuka�. Ale jej nie znalaz� - g窷 ju� by豉 zjedzona. Najgorzej, 瞠 to by� lekarz, jeden jedyny lekarz w ca造m ko販hozie. Ale my sobie z W豉dkiem t逝maczyli鄉y, 瞠 on ma jeszcze dziewi耩, a my tylko jedn� g窷 wzi瘭i鄉y, nie? Mieli鄉y prawie tydzie� co je嗆. Jeszcze mama wiaderko ziemniak闚 przywioz豉, to co to by豉 za rozkosz…
E.M.: Czy nie pro軼iej by這by Wam uprawia� ziemi�, skoro by豉 taka urodzajna, a spora jej cz窷� le瘸豉 od這giem?
Z.Z.: To prawda, troch� by這 naszej winy, bo mo積a by這 na przyk豉d posadzi� kukurydz�, ziemniaki i mie� swoje. Ale tam ka盥y m闚i�, 瞠 po co b璠zie sadzi�, jak pojedzie do Polski. „ Ju� wojna si� sko鎍zy, ju� pojedziemy, ju� pojedziemy” - tak jeden drugiemu m闚i� z roku na rok. A kiedy przysz豉 wiadomo嗆 w kwietniu 1946 roku, 瞠 ma by� podstawiony transport do Polski, to ani jednej nocy nie spali鄉y w lepiance, tylko poszli鄉y na dworzec. Na dworcu jeszcze tydzie� pilnowali鄉y, 瞠by poci庵 nie odjecha� bez nas. Wracali鄉y wychudzeni, wymizerowani, boso, ubrani w worki. Tak, jakby z O鈍i璚imia wypuszczeni. Pojechali鄉y do Jeleniej G鏎y, bo nasz Grusz闚 by� teraz w Zwi您ku Sowieckim.
E.M.: S逝chaj帷 Pani, wydaje mi si�, 瞠 tak naprawd� nigdy nie mia豉 Pani dzieci雟twa…
Z.Z.: Jakie to by這 dzieci雟two – nigdy nie mia豉m zabawek, nawet przed wojn�. W b這cie, w piasku si� grzeba這 i to by豉 ca豉 nasza zabawa. W domu 幢e nie by這, ale ju� wtedy musia豉m ci篹ko pracowa�, bo to 10 morg闚 pola mieli鄉y i przewa積e r璚znie wszystko si� zbiera這. Najgorzej mi by這 w 字edniej Azji, bo na Sybirze nie pracowa豉m - tyle co do domu wod� przynie嗆 i posprz徠a�. Cz這wiek w 字edniej Azji nawet nie my郵a� o zabawie, tylko o tym, 瞠by prze篡�. Stara� si� by to jako� by這. Dzisiaj dziecko po prostu wszystko ma. I nie szanuje rodzic闚. A tam cz這wiek nie mia� nic i ka盥� rzecz zdobywa�. Nawet po powrocie do Polski ca造 czas pracowa豉m, gdy� mama wci捫 chorowa豉. A ja chcia豉m jeszcze w pi趾� pogra�, na skakance poskaka� - jak dziecko. A to mi wszystko zabrali.
E.M.: Podczas naszej rozmowy figurka Matki Boskiej, kt鏎a towarzyszy豉 Wam przez wszystkie lata zsy趾i, stoi na stole. Nie jest zwyk陰 pami徠k�, jak� ludzie przechowuj� w oszklonych serwantkach. Mo積a z niej odczyta�, jak wiele wycierpia豉 Pani rodzina…
Z.Z.: Tak, ta figurka przesz豉 z nami ca陰 Syberi� i Kazachstan, chocia� nie mia豉 st鏕. Kiedy� by豉 bardzo pi瘯na, ale muchy, zimno, wilgo� i upa造 przez te lata poniewierki zrobi造 swoje. Jednak zawsze z nami by豉. S� na niej odci郾i皻e wszystkie nasze 透y, b豉gania, skargi, westchnienia i modlitwy. Opowiedzia豉m dzi� o nich, bo ju� niewiele ludzi wie, czym by豉 wojna. My, kt鏎zy j� prze篡li鄉y, wiemy jak trudno jest o niej opowiada�. A ja chcia豉bym ocali� od zapomnienia tych wszystkich moich bliskich, kt鏎zy umarli na Wschodzie. Mojego tat�, dziadk闚 i braciszka. Bo przecie� po ich grobach nie ma ju� 瘸dnego 郵adu…
E.M.: Bardzo dzi瘯uj� za rozmow�.



Z matk� i bratem. Rok 1949.
 
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)
Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".
Logowanie
Nazwa u篡tkownika

Has這



Nie mo瞠sz si� zalogowa�?
Popro� o nowe has這
Reklama


Wygenerowano w sekund: 0.05 36,408,592 unikalnych wizyt