M捫 zak豉da kurtk� i wo豉 do 穎ny:
- Ty stara! Id� do baru, zak豉daj kurtk�.
皋na u鄉iechn窸a si� pod nosem, bo my郵a豉, 瞠 wyjdzie gdzie� w ko鎍u na miasto i m闚i:
- Naprawd�, bierzesz mnie ze sob�?
M捫 na to:
- Pogi窸o ci�? Wy陰czam ogrzewanie.
* * *
Do radia dzwoni s逝chaczka:
- Znalaz豉m dzi� na ulicy portfel. W 鈔odku by� tysi帷 z這tych i prawo jazdy na nazwisko Stanis豉w Kowalski. I w zwi您ku z tym mam wielk� pro軸�… by軼ie pu軼ili panu Stasiowi jak捷 fajn� piosenk�.
* * *
Przychodzi s御iad do s御iada i pyta:
- Panie Wi郾iewski, to tylko u mnie nie ma w鏚ki, czy w ca造m bloku?
* * *
皋na do m篹a:
- Kochanie, powiedz mi co�, 瞠bym si� poczu豉 taka bardziej kobieca.
Na to m捫:
- Nie potrafisz parkowa�.
* * *
- Chcia貫m z這篡� reklamacj� na towar zakupiony u was.
- Prosz� o przedmiot reklamacji.
- Nie mam.
- Wi璚 nie mog� rozpatrzy� pana wniosku.
- Droga pani, gdyby ten bumerang wr鏂i�, to by鄉y si� dzi� tutaj nie spotkali.
* * *
Lipiec. Na londy雟kiej ulicy, w czasie ulewnego deszczu, do Anglika podchodzi zagraniczny turysta i pyta:
- Prosz� mi powiedzie�, kiedy u was, w Londynie, jest lato?
- R騜nie. Na przyk豉d w zesz造m roku by這 w pi徠ek.
· Napisane przez Administrator
dnia December 09 2016
1270 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".