Jak 10 listopada donios豉 Polska Agencja Prasowa, przed s康em stanie matka, kt鏎a w jednej z zielonog鏎skich galerii handlowych skarci豉 swego trzyletniego synka klapsem. Natomiast ojciec grozi� dziecku, 瞠 mu wleje. Doniesienie w tej sprawie z這篡豉 jedna z klientek, kt鏎a widzia豉 jak rodzice obchodzili si� z ch這pczykiem. Skutkiem tego zg這szenia jest akt oskar瞠nia przeciwko ma鹵e雟twu, kt鏎y niedawno trafi� do s康u - poinformowa� rzecznik Prokuratury Okr璕owej w Zielonej G鏎ze Grzegorz Szklarz. Prokurator rejonowy w Zielonej G鏎ze oskar篡� 32-letniego m篹czyzn� o gro瞠nie synowi pobiciem, a matce zarzuci� naruszenie nietykalno軼i cielesnej ch這pca poprzez uderzanie go w po郵adki. Ojcu grozi do dw鏂h lat wi瞛ienia, a matce do roku pozbawienia wolno軼i.
Podstaw� oskar瞠nia by豉 Ustawa o przeciwdzia豉niu przemocy w rodzinie oraz kodeks rodzinny i opieku鎍zy. Zgodnie z nowelizacj� kt鏎a mia豉 miejsce 10 czerwca 2010 r., ustawodawca zakaza� osobom wykonuj帷ym w豉dz� rodzicielsk� oraz sprawuj帷ym opiek� lub piecz� nad ma這letnim stosowania jakichkolwiek kar cielesnych (a tak, na marginesie, warto przypomnie�, 瞠 jeszcze w roku 2008 Rada Legislacyjna przy premierze rz康u sta豉 na stanowisku, 瞠 karcenie, nawet fizyczne, nie oznacza bicia dziecka, a bez stosowania element闚 przymusu i przemocy nie spos鏏 zapewni� nawet elementarnego bezpiecze雟twa ma貫mu dziecku).
Ale c騜, 篡jemy w takiej Europie, w kt鏎ej dziecko – je郵i jest odpowiednio ma貫 – mo積a bezkarnie zabi� (o to walcz� m. in. czo這we polskie feministki Wanda Nowicka, Kinga Dunin i Kazimiera Szczuka), ale gdy dziecko ju� si� urodzi, to za danie mu klapsa mo積a dosta� rok wi瞛ienia. Rodzice p鎩d� siedzie�, a dzieckiem zaopiekuje si� rodzina zast瘼cza – Waldek i Stefan.
I mo瞠 wtedy si� obudzimy.
Jan L. FRANCZYK
· Napisane przez Administrator
dnia November 24 2011
1366 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".