Po fatalnym pogodowo i w璠karsko pi徠ku, o kt鏎ym pisa貫m w ubieg造m tygodniu, 穎na nam闚i豉 mnie na ma造 wyjazd poza Krak闚. – S逝chaj, zapowiadaj� 豉dn� sobot� na po逝dniu Polski. Posiedzimy troch� na wsi, skoczymy do Czchowa, pospacerujemy nad Dunajcem, wypijemy jak捷 kaw� nad jeziorem… - zach璚a豉 do wyjazdu. Zgodzi貫m si�. W sobot� rano pogoda istotnie wygl康a豉 zach璚aj帷o. Wyjechali鄉y po dziesi徠ej. Wie� przywita豉 nas s這鎍em. Zjedli鄉y obiad i wczesnym popo逝dniem wybrali鄉y nad zapor� w Czchowie. I tam do鈍iadczy貫m tego, co zwykle nazywamy pi瘯n� polsk� jesieni�. S這鎍e, brak wiatru, bezchmurne, ciemnoniebieskie niebo widoczne zza drzew okolicznych las闚, kt鏎e pyszni造 si� wszystkimi barwami jesieni: 鄴販i�, pomara鎍zem, z這tem, br您em, czerwieni�, ciemn� zieleni�… A widok ten odbija� si� na dodatek w spokojnej tafli czchowskiego jeziora. Stoj帷 na szczycie zapory przez chwil� patrzyli鄉y jak woda przelewa si� przez jedn� z podniesionych, 瞠laznych, masywnych zap鏎 tej budowli. A w dole, kilkana軼ie metr闚 ni瞠j, spokojnie p造n掖 Dunajec. Na prawym i lewym brzegu rzeki dostrzeg貫m kilku w璠karzy. Prawie wszyscy 這wili na grunt. Tylko z brzegu po lewej stronie kto� rzuca� blach�. Wreszcie nie wytrzyma貫m. – S逝chaj – zwr鏂i貫m si� do 穎ny. - Posied� z godzink� na kawie, a ja troch� porzucam blach�. Musia貫m mie� nie幢e b豉galn� min�, bo 穎na nie robi豉 problem闚. – Dobrze, wracamy pod Taurusa (tak nazywa si� bar nad samym Dunajcem, przy polu namiotowym). Stawiasz mi kaw�, i przez godzin� mo瞠sz zostawi� mnie sam�.
Wr鏂ili鄉y na parking. Z baga積ika wyj掖em spinning闚k� i zszed貫m nad brzeg. Zacz掖em systematycznie obrzuca� wod� niewielk� srebrn� wahad堯wk�. Po kilku minutach przenios貫m si� kawa貫k w d馧 rzeki i zn闚 zacz窸o si� obrzucanie wody. Za kt鏎ym� razem rzuci貫m obok widocznego na wodzie zawirowania. 圭i庵a貫m blach� niespiesznie. I w pewnym momencie poczu貫m uderzenie. Jakby kto� szarpn掖 w璠ziskiem. Tak, jaka� ryba z豉pa豉 metalow� przyn皻�. Zacz掖em 軼i庵a�. Ryba pr鏏owa豉 ucieka�, raz w prawo, po chwili w lewo. Ale op鏎 nie by� zbyt gwa速owny. Wiedzia貫m, 瞠 nie zaczepi� si� jaki� potw鏎. Po kilku minutach ryba wyra幡ie os豉b豉 i zacz掖em 軼i庵a� j� w kierunku brzegu. Gdy by豉 z p馧tora metra od brzegu zobaczy貫m srebrny grzbiet. Nie by豉 to ani szczupak, ani sandacz. W podbieraku zobaczy貫m klasycznego klenia. Na szcz窷cie nie zahaczy� si� g喚boko. Bez trudu wyj掖em kotwiczk� z jego pyska. Nie by� du篡. Mierzy trzydzie軼i sze嗆 centymetr闚. Chwil� popatrzy貫m i… wpu軼i貫m go z powrotem do wody. Teraz mog貫m wr鏂i� do racz帷ej si� kaw� 穎ny. Gdy opowiedzia貫m jej o kleniu, odnios貫m wra瞠nie, 瞠 nie uwierzy豉. C騜, taka dola w璠karza. Nawet w豉sna 穎na czasami nie wierzy w nasz sukces, gdy z這wionej ryby nie zobaczy na w豉sne oczy..
Jakub Kle�
· Napisane przez Administrator
dnia October 31 2008
1384 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".