Na wod� przyjechali鄉y o dziewi徠ej rano. Upatrzone wcze郾iej stanowisko, na szcz窷cie, by這 wolne. Bez problemu mogli鄉y tam 這wi� we tr鎩k�. Obok, po prawej stronie, by� ju� w璠karz, kt鏎y nad kana� przyjecha� wcze郾ie rano. - I jak, bierze co�? - zapyta� go Leszek. - Co� tam skubie – odpar� nasz s御iad. By豉 wi璚 nadzieja, 瞠 nasz po瞠gnalny wypad nad wod� nie sko鎍zy si� wy陰cznie kontemplacj� przyrody. Szybko zmontowali鄉y po dwa zestawy gruntowe. Na haczyki - w charakterze przyn皻y - posz造 bia貫 i czerwone robaki. Zarzucili鄉y. Podwiesili鄉y sygnalizacyjne bombki i pozosta這 czeka� na pierwsze brania.
Czeka� nas pi瘯ny, jesienny dzie�. Chmury powoli rozchodzi造 si�. Wyjrza這 s這鎍e. - Panowie, bior� si� za przygotowanie ma貫go ogniska. Co prawda, do po逝dnia jeszcze daleko, ale o pierwszej upiekliby鄉y kie豚aski, a p騧niej do嗆 szybko zacznie si� 軼iemnia� – powiedzia� Andrzej i wyci庵n掖 z samochodu przywiezione przez siebie drewniane klocki. Ja poszed貫m zebra� troch� suchych ga喚zi, a Leszek patrzy� na wod� i pilnowa� kij闚 – a nu� co� we幟ie i trzeba b璠zie reagowa�.
Jakub Kle�
(Doko鎍zenie za tydzie�)
· Napisane przez Administrator
dnia November 24 2018
1184 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".