Swojego najwi瘯szego jazia z這wi貫m na pocz徠ku lat dziewi耩dziesi徠ych, na Dunajcu, w okolicach mosty drogowego przy drodze z Brzeska do Tarnowa. By� koniec maja. Do po逝dnia polowa貫m troch� na tamtejsze klenie na pierwsze tamtego roku czere郾ie. Jednak bez sukcesu. W pude趾u mia貫m te� kilka chrab御zczy kasztanowych, kt鏎e z豉pa貫m wieczorem poprzedniego dnia na wsi, gdzie sp璠za貫m wakacje. By這 ju� p騧ne popo逝dnie. Mo瞠 sz鏀ta, mo瞠 si鏚ma wieczorem. Siedzia貫m nad zatoczk�, wyrze嬌ion� przez wody Dunajca. Pr康 by� tam wyra幡ie wolniejszy, a brzegi porasta造 k瘼y trzcin. Siedzia貫m pa豉szuj帷 bu趾� z serem i zapijaj帷 t� wczesn� kolacj� herbat�. Nagle w zatoczce us造sza貫m g這郾y plusk. Po chwili nast徙i� drugi plusk i jeszcze jeden. Najpewniej nie by� to klasyczny drapie積ik – szczupak czy oko�. Atak tych ryb poci庵a za sob� charakterystyczny odg這s uciekaj帷ej drobnicy. Ja natomiast s造sza貫m tylko kr鏒ki, ale do嗆 gwa速owny plusk wody. Co�, jakby g這郾e mla郾i璚ie. Hmm, a co by si� sta這, gdybym wrzuci� tam jednego ze swoich chrab御zczy? – pomy郵a貫m. Od pomys逝 do jego realizacji droga by豉 bardzo kr鏒ka. W kierunku wody ciepn掖em jednym z chrz御zczy. Nie musia貫m d逝go czeka�. Po kilkunastu sekundach nad moim chrab御zczem otwar豉 si� woda i zobaczy貫m tylko spory pysk srebrnej ryby – pysk, w kt鏎ym b造skawicznie znikn掖 m鎩 owad.
Szybko zmontowa貫m lekki sprz皻. Przypon 0,15. 砰趾a 0-20. Cienki haczyk, na kt鏎y nadzia貫m chrab御zcza. Ca這嗆 uzupe軟ia� lekki sp豉wiczek. Stan掖em za drzewem, by by� jak najmniej widocznym dla ryb i zarzuci貫m przyn皻�. Ta, niesiona na wodzie lekkim nurtem, ci庵n窸a za sob� wy這穎ny sp豉wik i powoli zbli瘸豉 si� do miejsca, gdzie us造sza貫m pierwsze plu郾i璚ie. Nie czeka貫m d逝go. Po chwili zn闚 us造sza貫m znajomy plusk, a sp豉wik zacz掖 pru� spokojn�, lekko tylko zmarszczon� tafl� wody. Przyci掖em do嗆 energicznie. Z pocz徠ku poczu貫m du篡 op鏎. Da豉 zna� o sobie adrenalina. – Tylko spokojnie, tylko spokojnie – powtarza貫m do siebie pod nosem. Da貫m rybie troch� swobody, ale 篡趾� przez ca造 czas mia貫m napi皻�. Po chwili ryba troch� chyba si� zm璚zy豉, bo pozwoli豉 si� podprowadzi� w stron� brzegu, ale gdy znalaz豉 si� jakie� dwa metry ode mnie, zademonstrowa豉 do嗆 gwa速owny odjazd. Pozwoli貫m jej na to. Nie chcia貫m 軼i庵a� jej na si喚 z uwagi na do嗆 delikatny przypon. Wtedy zobaczy貫m jej korpus. Ale nie mia貫m pewno軼i co to za ryba – mo瞠 kle�, mo瞠 ja�? To mia這 si� wyja郾i� dopiero po paru minutach, gdy zm璚zon� sztuk� podprowadzi貫m pod brzeg i nakierowa貫m na podbierak. Ostatecznie okaza這 si�, 瞠 by� to pi瘯ny ja�. Prawie kilogramowy.
Tego wieczoru z這wi貫m jeszcze dwa kolejne jazie, chocia� oba znacznie mniejsze. Wa篡造 przeci皻nie po p馧 kilograma. Ten majowy wiecz鏎 sprzed parunastu lat b璠� pami皻a� chyba zawsze. Bo przecie� takich przyg鏚 nie zapomina si� nigdy.
Jakub Kle�
· Napisane przez Administrator
dnia June 12 2014
1523 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".