Z Andrzejem zabrali鄉y si� za rozpalanie ogniska, a Leszek postanowi� jeszcze raz obrzuci� bardziej bystry nurt, pomi璠zy kamiennym szczytem g堯wki, a olbrzymi� 豉ch� dunajeckiego 篤iru. – A nu� co� we幟ie – rzuci� nam na odchodne. Po paru minutach, przy ogniu zrobi這 si� przyjemnie ciep這. Andrzej wyj掖 ma陰 gazow� kuchenk�, na kt鏎ej postawi� przygotowany wcze郾iej du篡 garnek z gulaszem po w璕iersku (dwa rodzaje mi瘰, ostra papryka, drobne kawa趾i ziemniak闚 i kilka innych przypraw). Nad ogniskiem zawiesili鄉y kocio貫k z wod�, by zagotowa豉 si� na herbat�. Po up造wie p馧 godziny popo逝dniowy obiad nad rzek� by� ju� gotowy. Leszek wr鏂i� do nas o niczym. – Niestety, ani jednego pobicia. Jakby woda by豉 kompletnie pusta – rzuci� do nas, odk豉daj帷 kij.
Pa豉szuj帷 gor帷y gulasz z chlebem i zapijaj帷 wszystko 鈍ie膨 herbat� omawiali鄉y taktyk� wieczornego po這wu na grunt闚ki. Jako przyn皻 zamierzali鄉y u篡� bia造ch i czerwonych robak闚, ros闚ek i kawa趾闚 w徠r鏏ki (ta ostatnia, na ewentualnego mi皻usa). Pozosta這 tylko zmontowa� sprz皻 i zarzuci� w wybrane wcze郾iej miejsca. Tym bardziej, 瞠 s這鎍e chyli這 si� szybko ku zachodowi i lada moment mog這 zacz望 si� 軼iemnia�.
(Doko鎍zenie za tydzie�)
Jakub Kle� Przed popo逝dniowym obiadem Leszek postanowi� jeszcze obrzuci� bystrzejszy nurt pomi璠zy szczytem g堯wki a 豉ch� 篤iru.
· Napisane przez Administrator
dnia December 22 2011
1223 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".