Powoli zacz窸o zmierzcha�. S這鎍e schowa這 si� za ma逍i� wysp�. A sygnalizatory na kijach z ros闚kami i robakami milcza造 jak zakl皻e. 砰wcowe sp豉wiki r闚nie� dostojnie ko造sa造 si� na wodzie. Wcze郾iej zaopatrzyli鄉y je we fluoroscencyjne ko鎍闚ki, by by造 widoczne po zmroku. Rozpalili鄉y ognisko. Gdy s這鎍e przygrzewa這 by這 tak ciep這, 瞠 na grzbiecie wystarczy造 jedynie podkoszulki. Teraz robi這 si� coraz ch這dniej. Andrzej zaproponowa� p騧nopopo逝dniowy obiad. W domu przygotowa� gulasz po w璕iersku. Dobrze doprawiony, bardzo pikantny, z mn鏀twem papryki. Bezpo鈔ednio przy ogniu u這篡li鄉y du篡 kamie�. – Gdy si� rozgrzeje, b璠zie robi� za niez造 piec – stwierdzi� Leszek. – Ale mog這 by co� waln望. Albo na ros闚ki, albo na 篡wca – rzuci� Andrzej. – Zobaczymy, mo瞠 walnie – odpowiedzia貫m i poszed貫m jeszcze raz sprawdzi� kije przed zapadaj帷ym szybko zmrokiem.
υwili鄉y do godziny jedenastej w nocy. Niestety, opr鏂z niewielkiego leszczyka, kt鏎ego po po逝dniu zaczepi� Andrzej, tego dnia nie wzi窸o ju� nic. Ale paruj帷y, zagotowany na rozgrzanym kamieniu gulasz smakowa� wybornie. – Czego� takiego nie jad貫m ju� dawno – prawi� Andrzejowi komplementy Leszek. Ognisko powoli dogasa這, a my zacz瘭i鄉y zwija� sprz皻. O wp馧 do dwunastej w nocy zatrzymali鄉y si� jeszcze w ca這dobowym barze „Taurus” przy zaporze w Czchowie. Tam zam闚ili鄉y po sma穎nym pstr庵u. W Nowej Hucie byli鄉y o pierwszej po p馧nocy. Zadowoleni. Mimo, 瞠 tym razem nie z這wili鄉y 瘸dnego drapie積ika.
Jakub Kle�
Dzie� sp璠zony w Bartkowej zapami皻amy na d逝go. To przepi瘯ne i przyjazne w璠karzom tereny. Ale aby tam 這wi� trzeba op豉ci� sk豉dk� nowos康eck�, albo wypi� jednodni闚k� (te ostatnie s� dost瘼ne m. in. w sklepie w璠karskim na os. Handlowym).
· Napisane przez Administrator
dnia November 19 2010
1045 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".