We wtorek rano do opinii publicznej dotar豉 informacja, 瞠 katarski inwestor, kt鏎y mia� kupi� stocznie w Gdyni i Szczecinie nie wp豉ci� nale積ych 381 mln z這tych. Termin wp豉ty min掖 w nocy z poniedzia趾u na wtorek. To z豉 informacja dla obu stoczni. To r闚nie� przybli瘸j帷a si� perspektywa zwolnienia z pracy ju� nie setek, ale tysi璚y ludzi. Pomijaj帷 b喚dy, jakie w sprawie polskiego przemys逝 stoczniowego pope軟ia造 kolejne rz康z帷e ekipy, efekty dzia豉� rz康u premiera Tuska w tej materii przebi造 wszystko. Najpierw bu鎍zucznie og這szono sukces. Ale ju� w trakcie zawierania porozumienia z katarskim inwestorem wielu obserwator闚 zwraca這 uwag� na tajemnicz� aur� wok馧 ca貫j transakcji. Dzi� wida�, 瞠 naiwno嗆 ministra Aleksandra Grada przesz豉 wszelkie wyobra瞠nia. Jak to mo磧iwe, 瞠 przedstawiciele polskiego rz康u od poniedzia趾u nie mogli skontaktowa� si� z katarskim inwestorem? Przecie� powa積y inwestor to nie jaki� J霩ef Kie豚asa z Przydonicy, kt鏎y na Allegro wylicytowa� milion za z這te serduszko, a p騧niej znikn掖 nie wp豉caj帷 nale積ych pieni璠zy. Czy to znaczy, 瞠 katarscy inwestorzy w poniedzia貫k powy陰czali telefony, zlikwidowali dotychczasowe adresy mailowe, wyjechali w nieznanie? Przecie� to by豉 najpowa積iejsza transakcja polskiego rz康u ostatniej dekady? A nawet je郵i wszystko by這 tylko gr� obcych s逝� specjalnych, obliczon� na likwidacj� polskich stoczni, to gdzie by造 nasze s逝瘺y wywiadowcze? We wtorek po po逝dniu minister Grad przekonywa�, 瞠 kontakt z inwestorem jednak mia�, a teraz zakupem stoczni zainteresowana jest kuwejcka agencja rz康owa, kt鏎a ma podj望 decyzj� w sprawie ich kupna do ko鎍a sierpnia...
C騜, w sprawie stoczni rz康 zachowuje si� jak pijany we mgle – nie bardzo wie, gdzie si� znajduje, z kim rozmawia i gdzie go droga prowadzi.
Jan L. FRANCZYK
· Napisane przez Administrator
dnia August 20 2009
1309 czyta� ·
Ten serwis u篡wa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegl康arki oznacza zgod� na to)Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi� tylko cz窷� materia堯w, kt鏎e w ca這軼i znale潭 mo積a w wersji drukowanej "G這su - Tygodnika Nowohuckiego".