Strona g³ówna · Biuro og³oszeñ · Kontakty · Forum dyskusyjne · Konkursy · Felietony04.09.2010 11:28
Nawigacja
Strona g³ówna
Nowohuckie Linki
Fotohistorie
Szukaj
Zegar
W G³osie
 Miss Nowej Huty -
XIV edycja

 Nowohucianie
 Humor
 Prawnik radzi
U¿ytkowników Online
Go¶ci Online: 1
Brak U¿ytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 488
Najnowszy U¿ytkownik: agnieszka2707
Ostatnie Artyku³y
[2010.09.02] 30 LAT ...
5 wrze¶nia 2010 r.
[2010.09.02] Humor
[2010.09.02] Karolin...
[2010.09.02] Rz±d na...
W±tki na Forum
Najnowsze Tematy
Akcja poboru krwi
Zoologia w Nowej HUcie
po co nam ¶cie¿ki ro...
Akcja ekologiczna w ...
Zalew - elegancja Fr...
Najciekawsze Tematy
Trasa S7 [16]
w nowej hucie nie... [8]
Akcja poboru krwi [6]
Dzia³ki przy Bul... [6]
Projekt Obtu³owicza [4]
50 lat temu – 27 kwietnia 1960 roku, mieszkañcy Nowej Huty stanêli… W OBRONIE KRZY¯A
Jednak mieszkañcy - w zdecydowanej wiêkszo¶ci katolicy - byli przywi±zani do wiary ojców. T³umnie gromadzili siê nie tylko w cysterskim ko¶ciele w Mogile, ale z roku na rok przybywa³o ich tak¿e pod niewielk± kaplic± w Bieñczycach. Ju¿ w latach stalinowskich zaczêli wysy³aæ petycje do w³adz, by te zgodzi³y siê na budowê ¶wi±tyni w gwa³townie rozwijaj±cym siê mie¶cie. Jednak listy i petycje mieszkañców pozostawa³y bez echa.
Odwli¿
Zmianê przynios³y dopiero polityczne konsekwencje czerwca i pa¼dziernika 1956 roku. Powrót W³adys³awa Gomu³ki do w³adzy i uwolnienie kard. Stefana Wyszyñskiego obudzi³y nadziejê. O ile ¿adnego efektu nie da³y petycje bieñczyckich parafian o zezwolenie na budowê ko¶cio³a wys³ane do Urzêdu ds. Wyznañ wiosn± i wczesn± jesieni± 1956 roku (pierwsza z nich zawiera³a 7 tys. podpisów, a druga – 12 tys. podpisów), o tyle po objêciu w³adzy przez Gomu³kê sytuacja uleg³a zmianie. Gdy na pocz±tku listopada 1956 roku do Warszawy uda³a siê dwunastoosobowa delegacja parafian, która spotka³a siê z I sekretarzem PZPR, ten do postulatu budowy ko¶cio³a w Nowej Hucie odniós³ siê ze zrozumieniem. Gomu³ka skierowa³ przyby³ych do Jerzego Sztachelskiego, ówczesnego szefa Urzêdu ds. Wyznañ, który równie¿ nie widzia³ przeszkód w wydaniu stosownego zezwolenia na budowê ¶wi±tyni. W efekcie, 3 grudnia 1956 roku parafia w Bieñczycach otrzyma³a pismo krakowskiego Wydzia³u ds. Wyznañ, w którym komunikowano, ¿e Wydzia³ nie ma zastrze¿eñ co do budowy ko¶cio³a na terenie Nowej Huty. 23 stycznia 1957 roku by³ ju¿ gotowy dokument w sprawie lokalizacji ko¶cio³a przygotowany przez Biuro Projektów „Miastoprojekt”. Stwierdzono w nim, ¿e generalny projektant Nowej Huty, po przeprowadzeniu wizji lokalnych w terenie, ustali³ wstêpn± lokalizacjê ko¶cio³a na terenie os. C-1, przy skrzy¿owaniu ulic Majakowskiego i Marksa, w s±siedztwie Teatru Kameralnego. 2 marca 1957 roku powo³any w parafii Komitet Budowy Ko¶cio³a otrzyma³ pismo informuj±ce, ¿e Dyrekcja Budowy Osiedli Robotniczych Kraków-Miasto przekazuje teren pod budowê ¶wi±tyni. 17 marca 1957 roku w godzinach popo³udniowych, spod kaplicy w Bieñczycach wyruszy³a uroczysta procesja na plac budowy. Procesjê prowadzi³ ks. pra³at Stanis³aw Czartoryski, za którym, na dr±¿kach, niesiono du¿y drewniany krzy¿. Krzy¿ by³ ciê¿ko. D¼wiga³o go kilkudziesiêciu mê¿czyzn – po czterech przy jednym dr±¿ku. D¼wigaæ krzy¿ pomaga³y równie¿ kobiety. Na placu budowy oczekiwa³, uwolniony z wygnania, ks. abp Eugeniusz Baziak. Po po¶wiêceniu i uca³owaniu krzy¿a, uroczy¶cie osadzono go w miejscu budowy przysz³ego ko¶cio³a. Na zakoñczenie uroczysto¶ci ks. Stanis³aw Ko¶cielny zwróci³ siê do tysiêcy wiernych obecnych na placu: „Wziêli¶my na swoje barki Krzy¿ i mamy te¿ Krzy¿ d¼wigaæ, a¿ do szczê¶liwego zakoñczenia”. Wówczas nikt zapewne nie zdawa³ sobie sprawy, jaka bêdzie cena tego nowohuckiego Krzy¿a.
Wkrótce w wyniku konkursu architektonicznego wy³oniony zosta³ projekt nowego ko¶cio³a, autorstwa in¿. Zbigniewa Solawy z Krakowa. Charakterystycznym elementem projektu by³a wysoka wie¿a w kszta³cie graniastos³upa zwieñczonego krzy¿em.
„Przykrêcanie ¶ruby”
Odwil¿ w stosunkach pañstwa z Ko¶cio³em nie trwa³a d³ugo. Rok 1958 przyniós³ pogorszenie tych stosunków. W³adze komunistyczne zaczê³y mno¿yæ trudno¶ci przed ks. Ko¶cielnym. O ile w latach 1957 i 1958 procesje Bo¿ego Cia³a przechodzi³y od kaplicy w Bieñczycach na plac budowy nowego ko¶cio³a, to w roku 1959 na tak± trasê pielgrzymki nie wydano ju¿ zgody, a ks. Ko¶cielny us³ysza³ od kierownika Wydzia³u ds. Wyznañ Leona Króla, ¿e „nie jest godzien prowadziæ procesji”. Król doda³ te¿, ¿e chodzi o to, by ludzie siê „nie przyzwyczajali do tego miejsca, gdzie ma stan±æ ko¶ció³”. Wreszcie w miesi±cach letnich komuni¶ci za¿±dali od krakowskiej Kurii Metropolitalnej, by ta odwo³a³a ks. Ko¶cielnego z Bieñczyc. W³adze krakowskiego Ko¶cio³a zdawa³y sobie sprawê, ¿e ks. Ko¶cielny jest powszechnie lubiany i szanowany przez parafian, ale chc±c za wszelk± cenê ratowaæ budowê ko¶cio³a, ugiê³y siê pod presj± i zdecydowa³y siê na odwo³anie pierwszego bieñczyckiego proboszcza. Na jego miejsce 3 sierpnia 1959 roku administratorem parafii mianowany zosta³ ks. Mieczys³aw Satora.
W tym samym czasie trwa³o usuwanie religii ze szkó³ (katecheza na krótko powróci³a do szkolnych klas po prze³omie 1956 roku). Na pocz±tek komuni¶ci zabronili nauczania religii w szko³ach zakonnikom i zakonnicom. W Nowej Hucie dotyczy³o do cystersów, którzy uczyli w wielu nowohuckich placówkach o¶wiatowych. W zwi±zku z tym od stycznia 1959 roku lekcje religii odbywa³y siê w pomieszczeniach klasztoru w Mogile. W roku 1960 na katechizacjê do klasztoru uczêszcza³o 7200 dzieci i 1200 m³odzie¿y szkó³ ponadpodstawowych (najwiêcej katechizowanych by³o w roku 1964. Nauk± religii objêtych by³o wówczas 8500 dzieci i 1500 m³odzie¿y). W szko³ach, gdzie katechetami byli ksiê¿a diecezjalni religia odbywa³a siê do 1960 roku. To zrodzi³o szczególne problemy dla dzieci i m³odzie¿y, które musia³y uczêszczaæ na lekcje religii do Bieñczyc, gdzie nie by³o przygotowanych odpowiednich salek katechetycznych i wszêdzie panowa³a ciasnota.
Momentem szczególnie dramatycznym dla bieñczyckich parafian okaza³ siê dzieñ 19 kwietnia 1960 roku. Tego dnia Urz±d Parafialny w Bieñczycach otrzyma³ pismo z Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych, w którym DBOR Kraków-Miasto, jako inwestor budowy szko³y „tysi±clatki” za¿±da³ od parafii usuniêcia krzy¿a z terenu, który zosta³ odebrany Ko¶cio³owi i przeznaczony pod budowê nowej szko³y. W pi¶mie pojawi³ siê nieprzekraczalny termin usuniêcia krzy¿a – do 26 kwietnia. Podpisany pod dokumentem Bogumi³ Korombel informowa³, ¿e „po bezskutecznym up³ywie tego terminu Dyrekcja zmuszona bêdzie zleciæ usuniêcie krzy¿a na koszt i ryzyko Parafii”.
W niedzielê, 24 kwietnia 1960 roku, podczas nabo¿eñstw ks. Satora zapozna³ wiernych z tre¶ci± pisma i poinformowa³ ich, ¿e pro¶bie DBOR odmówi³ na pi¶mie. We wtorek 26 kwietnia 1960 roku o godz. 21.30 Tadeusz Górski z Komitetu Krakowskiego PZPR poleci³ Adamowi Koczurowi z DBOR usun±æ krzy¿ nastêpnego dnia o godz. 9.00 rano. To doprowadzi³o do gwa³townych walk w jego obronie – walk, które przesz³y do historii, jako obrona Krzy¿a w Nowej Hucie.
Walka o krzy¿
Wszystko zaczê³o siê, gdy 27 kwietnia 1960 roku, robotnicy o 8.30 rano przyst±pili do wykopywania krzy¿a. Pracê obserwowa³a grupa mieszkañców, w¶ród których przewa¿a³y kobiety. S³owne utarczki robotników z kobietami przerodzi³y siê w rêkoczyny, gdy krzy¿ zacz±³ siê przechylaæ. Wkrótce t³um zacz±³ siê powiêkszaæ. Kobiety grudami ziemi zaczê³y rzucaæ w wynajêtych robotników, którzy pozbierali narzêdzia i uciekli. Majster, który kierowa³ prac± i operator spychacza zostali poturbowani. Krzy¿ zosta³ wyprostowany i po³o¿ono pod nim kwiaty. O 11.15 na placu budowy by³o ju¿ ok. 1000 osób. Ludzie palili ¶wieczki, modlili siê, ¶piewali pie¶ni religijne. O godz. 14.00 Hutê im. Lenina zaczê³a opuszczaæ poranna zmiana, a do robotników zaczê³y docieraæ informacje o porannych wypadkach pod krzy¿em. O 15.45 t³um zebrany wokó³ placu budowy liczy³ ju¿ ok. 2 tys. osób. Do Nowej Huty skierowane zosta³y oddzia³y ZOMO. O 16.40 milicja podjê³a próbê rozpêdzenia czterotysiêcznego t³umu pod Dzielnicow± Rad± Narodow± na os. Zgody. U¿yto pa³ek. O 17.10 komendant wojewódzki MO p³k ¯mudziñski wyda³ rozkaz ¶ci±gniêcia grup ZOMO z Tarnowa i O¶wiêcimia. Do Krakowa ¶ci±gniêto równie¿ wsparcie z Katowic, Kielc, Rzeszowa oraz kolumnê samochodow± Oficerskiej Szko³y MO ze Szczytna. O tym, jak dramatyczna stawa³a siê sytuacja ¶wiadczy i to, ¿e w stan gotowo¶ci postawiono jednostki ZOMO w Warszawie, Bydgoszczy, £odzi, Opolu, Wroc³awiu, Bia³ymstoku, Gdañsku, Lublinie, Szczecinie, Poznaniu, Koszalinie i Zielonej Górze.
Na terenie dzielnicy zaczê³y siê powa¿ne rozruchy. KW MO o godz. 19.35 uzyska³a zgodê ministra spraw wewnêtrznych na u¿ycie oddzia³ów ZOMO wyposa¿onych w armatki wodne i inne ¶rodki niezbêdne do u¶mierzenia zaj¶æ. Kilku ¶wiadków potwierdza, ¿e ju¿ wtedy w rejonie placu budowy oraz budynków stra¿y po¿arnej i DRN milicja u¿y³a broni, strzelaj±c do demonstrantów. Noc przynios³a eskalacjê zamieszek. Wy³±czono zasilanie dla linii tramwajowej ³±cz±cej Kraków z Now± Hut±. Pó¼niej elektrownia wy³±czy³a o¶wietlenie w ca³ej dzielnicy. Na nowohuckich ulicach rozgrywa³y siê przera¿aj±ce sceny. Barykady, p³on±cy milicyjny gazik, wybite szyby w oknach DRN, petardy i strza³y z broni palnej. Walki trwa³y jeszcze w dniu nastêpnym. W wyniku zaj¶æ aresztowano 493 osoby (w tym 25 kobiet i 50 nieletnich). 87 osób zosta³o skazanych przez s±dy na kary od 6 miesiêcy do 5 lat wiêzienia. Kolejne 119 osób zosta³o ukaranych przez kolegia grzywnami, a 4 inne – kilkumiesiêcznym aresztem. Kilkadziesi±t osób zwolniono z pracy. Do dzisiaj nie uda³o siê ustaliæ z pewno¶ci±, czy kto¶ w wyniku zaj¶æ straci³ ¿ycie. Wiadomo natomiast, ¿e w Szpitalu im. ¯eromskiego leczonych by³o 17 osób, a w Klinice Chirurgii przy ul. Kopernika przebywa³o 5 postrzelonych, w tym 1 ciê¿ko ranny. Wed³ug danych milicji, formacja ta w czasie zaj¶æ zu¿y³a 1700 ³adunków gazu i wystrzeli³a 140 sztuk ostrej amunicji. 181 milicjantów zosta³o rannych, w tym 15 – ciê¿ko. Ta dysproporcja dotycz±ca ofiar daje wiele do my¶lenia. Pytania nasuwaj± siê same: jak to mo¿liwe, ¿e oddzia³y milicji ubrane w kaski, wyposa¿one w tarcze ochronne i posiadaj±ce broñ ponios³y a¿ takie wielkie straty – w przeciwieñstwie do cywilów, których jedyn± broni± by³y grudy ziemi i kamienie?
Ludzie listy pisz±
Ciekawym, i do niedawna praktycznie nieznanym, w±tkiem wydarzeñ nowohuckich by³y listy pisane przez mieszkañców Nowej Huty do swoim bliskich i znajomych bezpo¶rednio po walkach o krzy¿. Okazuje siê, ¿e wszystkie listy wysy³ane z Nowej Huty w tym okresie by³y przegl±dane przez funkcjonariuszy SB i nie dociera³y do adresatów. Na trop takich listów wpad³a kilka lat temu Milena Przybysz, historyk i pracownik IPN w £odzi, która w tamtejszym archiwum odnalaz³a skonfiskowane przez S³u¿bê Bezpieczeñstwa listy z Nowej Huty. Czê¶ci z nich opublikowa³a w szóstym tomie naukowego periodyku IPN „Aparat represji w Polsce Ludowej. 1944-1989”. Listy nie stanowi± oczywi¶cie dok³adnych relacji tego, co w kwietniu 1960 roku wydarzy³o siê w Nowej Hucie, ale ukazuj± atmosferê jaka wówczas panowa³a w naszym mie¶cie, pokazuj± o czym wówczas rozmawiano w nowohuckich rodzinach, co my¶lano o prze¿ywanych wydarzeniach. A poniewa¿ listy kierowane by³y najczê¶ciej do osób bliskich, mo¿na za³o¿yæ, ¿e zawiera³y szczere refleksje, chocia¿ pojawia³y siê w nich równie¿ zas³yszane plotki. Zacytujmy przynajmniej fragmenty niektórych:

Roma Rompowa, £ód¼
Droga Romo,
Wiadomo¶æ z ostatniej chwili, wczoraj i dzi¶ w Nowej Hucie zamieszki ludno¶ci z MO na skutek zmiany decyzji co do budowy ko¶cio³a (wczoraj chcieli wykopaæ krzy¿ na po¶wiêconym na ko¶ció³ miejscu) – rozpêta³o siê mocno – w Krakowie tylko o tym siê mówi (…).
Hanka
+ + +
St. Cywiñska, £ód¼
(…) Walka trwa³a do nocy. Podobno jest 50 zabitych, jest wielu rannych, wiem od lekarki, ¿e w szpitalu s± ciê¿ko poparzeni milicjanci, rzucano na nich benzynê i podpalano. Milicjanci strzelali raczej w górê i wszyscy, u¿ywali jednak gazów ³zawi±cych. Gazy przedosta³y siê przez zamkniête okna do mieszkañ i ludzie tam te¿ ucierpieli. Na krzy¿u umieszczono du¿y obraz Matki Boskiej i du¿o innych obrazów oraz napis: „Domagamy siê wolno¶ci wyznania, zginiemy za wolno¶æ i wiarê – Katolicy Nowej Huty”.
Ogromne t³umy gromadzi³y siê na placu. Ktokolwiek z przechodz±cych powiedzia³ cokolwiek przeciwko Ko¶cio³owi, by³ atakowany. Gmach Rady Narodowej by³ zdemolowany, wszystkie okna wybite, niszczone urz±dzenia, palone papiery, maszyny do pisania wyrzucane przez okna etc. Podobno atakowany i niszczony by³ równie¿ gmach s±du. (…)
Zosta³y sprowadzone oddzia³y milicji ze ¦l±ska, te wystêpowa³y brutalnie. Jest du¿o rannych, we wszystkich szpitalach s± ranni. Wielu ludzi aresztowano. Dzisiaj sprowadzono te¿ wojsko, by³y auta pancerne (…)
Podpis nieczytelny
+ + +
Gabriela Fandrejewska, £ód¼
Moja Kochana Rysiu,
Ludno¶æ przyby³a masowo broniæ krzy¿a i placu. Dosz³o do staræ, s± ranni z jednej i drugiej strony. W gmachu Prez. Wybite okna, tak samo w samochodach MO. Pogotowie zabiera³o rannych. Po ulicach Nowej Huty kr±¿y³y o godz. 19.00 samochody obcych pañstw. Skandal. W ka¿dym razie to nie przynosi zaszczytu w³adzy, a ju¿ ca³kowicie zachwia³o mit o komunistycznej Nowej Hucie. Obrona krzy¿a to wypadek bez precedensu i z tym siê musz± liczyæ.
Nadawca nieznany
+ + +
27 kwietnia br. w Nowej Hucie odbêd± siê obchody 50. rocznicy obrony Krzy¿a. Mia³y byæ wyj±tkowo uroczyste. Mia³y mieæ rangê pañstwow±. Mia³ wzi±æ w nich udzia³ Prezydent RP Lech Kaczyñski. Wystawê przed Ark± Pana, przygotowan± przez krakowski oddzia³ Instytutu Pamiêci Narodowej „Miasto bez Boga, miasto bez ko¶cio³ów” mia³ otworzyæ, wraz z Prezydentem Kaczyñskim, prezes Instytutu Pamiêci Narodowej, Janusz Kurtyka. W obchodach mieli wzi±æ udzia³ pos³owie – w¶ród nich pose³ Zbigniew Wassermann… Niestety, tragiczna katastrofa pod Smoleñskiem, sprawi³a ¿e obchody bêd± wygl±daæ inaczej. Zarówno Prezydent Lech Kaczyñski, prezes Janusz Kurtyka jak i pose³ Zbigniew Wassermann zginêli tragicznie niedaleko Lasu Katyñskiego.
Przez pryzmat niedawnej tragedii, nowohuckie obchody jeszcze wyrazi¶ciej uka¿± tajemnicê Krzy¿a. O godz. 17.00 w ko¶ciele p.w. Naj¶wiêtszego Serca Pana Jezusa na os. Teatralnym Mszê ¦wiêt± odprawi ks. kard. Stanis³aw Dziwisz, a po nabo¿eñstwie pod pomnikiem Krzy¿a Nowohuckiego z³o¿one zostan± wieñce i kwiaty.
Patronat honorowy nad 50. rocznic± obrony Krzy¿a Nowohuckiego objêli: tragicznie zmar³y Prezydent RP Lech Kaczyñski oraz metropolita krakowski ks. kard. Stanis³aw Dziwisz.
Jan L. FRANCZYK
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, ¿eby móc dodawaæ komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostêpne tylko dla zalogowanych U¿ytkowników.

Proszê siê zalogowaæ lub zarejestrowaæ, ¿eby móc dodawaæ oceny.

Brak ocen.
 
Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowi± tylko czê¶æ materia³ów, które w ca³o¶ci znale¼æ mo¿na w wersji drukowanej "G³osu - Tygodnika Nowohuckiego".
Logowanie
Nazwa U¿ytkownika

Has³o



Nie jeste¶ jeszcze naszym U¿ytkownikiem?
Kilknij TUTAJ ¿eby siê zarejestrowaæ.

Zapomniane has³o?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Reklama
Copyright by G³os - Tygodnik Nowohucki © 2005-2010