[2026.10.23] Morawiecki przyspiesza
Dodane przez Administrator dnia 24/10/2026 07:57:50
Minął właśnie ważny tydzień w historii stowarzyszenia Rozwój Plus. Przede wszystkim w rocznicę wyborów sprzed trzech lat premier Mateusz Morawiecki odbył błyskawiczny objazd całego kraju. Od ostatniego czwartku do poniedziałku odbył kilkadziesiąt spotkań, głównie w małych miejscowościach, gdzie jak na przykład w Mielcu uczestniczyło około 300 osób, ale także w małych i średnich firmach, w gospodarstwach rolnych, w remizach strażackich, w obiektach sportowych, na stacjach kolejowych – wszędzie tam gdzie trafiły fundusze zadysponowane przez jego rząd. To charakterystyczne, że Tusk i jego ekipa, ponieważ nie mają czym się pochwalić, przemilczeli trzecią rocznicę wyborów, które dały im władzę. Przeciwnie, usiłowali ukryć rocznicę pod serią sprowokowanych wydarzeń takich, jak policyjny atak na demonstrantów pod Trybunałem Konstytucyjnym, które wybijały się na czołówki medialnych wiadomości.
Błyskawiczny, pięciodniowy objazd kraju przez byłego premiera pokazał różnicę między rządem rozwoju, inwestycji i programów społecznych, a zastojem i zwijaniem polskiej gospodarki przez wystraszoną gromadkę nieudaczników, którzy dobrze wiedzą, że utrata władzy może się okazać dla wielu z nich osobistą katastrofą. Odpowiedzialność za łamanie prawa i rozkradanie narodowego majątku będzie miała swoje konsekwencje i nawet wobec bardzo pobłażliwych sądów może oznaczać poważne przykrości.
W ostatnią sobotę, w trakcie tego objazdu, w Warszawie odbyła się konwencja stowarzyszenia Rozwój Plus, na którą z różnych stron Polski ściągnęli zwolennicy premiera Morawieckiego. Był film o szkodnictwie obecnego rządu, były wystąpienia posłów Marka Jakubiaka i Pauliny Matysiak (poseł niezależna), była wypowiedź prezydenta Konina, który przystąpił do stowarzyszenia, ale oczywiście najważniejszym punktem programu było przesłanie Mateusza Morawieckiego, lidera Rozwoju Plus. Oprócz oczywistej krytyki rządu i rządzącej koalicji oszustów, były też konkretne elementy przyszłego programu wyborczego. Morawiecki mówił o projekcie wsparcia młodych ludzi poszukujących pracy (ulga dla przedsiębiorców, którzy ich zatrudniają), o stanowczym ograniczeniu zysków banków (które łupią kredytobiorców), czy o uporządkowaniu sytuacji w spółdzielniach mieszkaniowych (które stały się źródłem dochodów dla nieuczciwych zarządów). Jak zwykle nie była to pusta gadanina, ale realne plany na przyszłość. Na sali przeważali ludzie w średnim wieku (tak kiedyś mówiło się o osobach między 40-tym, a 50-tym rokiem życia), ale także młodsi. Znaczna reprezentacja samorządowców jest już regułą na spotkaniach byłego premiera.
W ostatnich tygodniach pewną nowością są wezwania ze strony Prawa i Sprawiedliwości do zjednoczenia patriotycznych sił przed przeszłymi wyborami. To zjednoczenie ma być warunkiem zwycięstwa. Nie wymienia się konkretnych partii, ale wiadomo, że chodzi o Konfederację, a przede wszystkim o Rozwój Plus. Wielka szkoda, że PiS nie pomyślał o tym trzy miesiące wcześniej, kiedy pozbywał się Mateusza Morawieckiego i jego stronników. Wtedy propozycja wspólnego marszu była jak najbardziej realna, niestety została przez PiS odrzucona. Dziś nawoływaniu do wspólnego frontu towarzyszą kłamliwe ataki na Rozwój Plus ze strony pisowskich radykałów. Nie jest to atmosfera, w której można rozważać start ze wspólnej listy. Trzeba mieć nadzieję, że ci, którym zależy wyłącznie na własnych mandatach, a nie na wyniku wyborów, zostaną odsunięci od wpływu na politykę całej partii.
Ryszard Terlecki