[2026.10.02] Październikowe wędkowanie
Dodane przez Administrator dnia 03/10/2026 09:30:27
Jak ten czas szybko leci. Dopiero co pisałem o wrześniowych wyprawach nad wodę, a tu już mamy październik. Sezon na drapieżniki w pełni. Październik to bardzo dobry czas na połów szczupaka, sandacza i okonia. Ale pisanie o tych drapieżnikach, nie oznacza, że nad wodą ma teraz dominować spinning lub żywcówka. Bo chociaż o białą rybę może być już trochę trudniej, to jednak wcale to nie znaczy, że nie warto wybierać się na leszcza, płoć lub krąpia. A łowiąc w rzekach, jak chociażby we wspominanym ostatnio Dunajcu, można liczy także na brzanę czy dorodnego klenia.
Polując na ryby spokojnego żeru preferujemy teraz przynęty zwierzęce, a zanętę wzbogacamy o takie składniki jak preparaty z suszonej krwi, suszone dafnie czy nawet pokarm dla psów. Z ilością zanęty nie przesadzamy, ponieważ trawienie u ryb przebiega teraz trochę wolniej. Zwiększyć możemy natomiast dawki dodatków aromatycznych, ponieważ ich działanie w chłodniejsze wodzie jest słabsze. Białej ryby szukamy o tej porze roku trochę głębiej. W jeziorach będą to stoki dochodzące do głębokości nawet sześciu, czy ośmiu metrów, a w rzekach miejsca poza prądem, na przykład głębsze zatoki. Jeśli chodzi o sprzęt, to większość doświadczonych wędkarzy uważa, że im woda chłodniejsza i bardziej przejrzysta, tym zestaw powinien być delikatniejszy.
Październik można jednak uznać za miesiąc spinningistów. Oni teraz mają bogaty wybór. To nie tylko wspomniane szczupaki, sandacze czy okonie ale także klenie, jazie czy bolenie. Te ostatnie ryby także mogą zawisnąć na kotwiczce naszej blachy. Polując na szczupaki pamiętajmy, żeby przynętę prowadzić powoli, równym tempem. Lepiej zwalniać jej bieg niż przyspieszać. Szczupak co prawda uderza błyskawicznie, ale pogoni za szybko uciekającą przynętą nie podejmuje. Jedną z podstawowych reguł jest opuszczanie przynęty na dno, a później prowadzenie blaszki od dna, co dla szczupaka jest często sygnałem do ataku. Zacinamy zawsze energicznie, bo nigdy nie wiemy, czy to zaczep zatrzymał błystkę, czy też chwycił ją szczupak. Szczupaka w październiku szukamy także na głębszej wodzie niż we wrześniu. W rzekach będą to głębsze tonie pomiędzy główkami oraz brzegowe wyrwy, a w jeziorach oddalone od brzegu spady.
A pomijając już emocje związane z rybami, październik nad wodą potrafi zachwycić kolorami jesiennych drzew. Żółcią, brązami i czerwieniami opadających na ziemię liści. No tak. Bo to już prawdziwa jesień.
Jakub Kleń