[2026.09.11] We wrześniu na okonie (2)
Dodane przez Administrator dnia 14/09/2026 09:28:55
Zgodnie z zapowiedzią sprzed tygodnia zacznijmy od informacji o metodach połowu okoni. Otóż okonie najczęściej łowione są na wędkę ze spławikiem. Kolejną dość popularną metodą jest spinning. No i są też wędkarze, którzy polują na okonie z wykorzystaniem żywca. Oczywiście bywają również ci najzatwardzialsi, którzy łowią przez cały rok i nie odkładają wędkowania w styczniu i lutym, łowiąc spod lodu. Wtedy oczywiście używają wędek podlodowych.
Ale, jak wspomniałem w drugim zdaniu dzisiejszych zapisków, najczęściej używana bywa klasyczna spławikówka. Okoniowe wędzisko powinno być lekkie, z dość elastyczną szczytówką. Spławik najlepiej smukły, na przykład o kształcie cygara lub „wydłużonej” marchewki z antenką. Powinien być przelotowy, bo tylko taki umożliwi nam zastosowanie przepływanki odległościowej oraz umieszczenie przynęty na dowolnie dużej głębokości. Wędzisko powinno być lekkie i posiadać elastyczną szczytówkę, bo okoń, o czym wiedzą okoniowi łowcy, ma bardzo delikatny i kruchy pysk. Taki pysk bardzo łatwo w trakcie holu rozerwać stosując twarde, nieelastyczne, sztywne kije. A skoro o kruchym pysku mowa, warto też pamiętać, że okonie są wyjątkowo łapczywe. A to ma swoje konsekwencje. Zdarza się, że niewielki, piętnastocentymetrowy okonek zatnie się bardzo głęboko. I co wtedy? Hmm... Jeśli złowiona ryba ma powędrować do siatki, bo zamierzamy zabrać ją do domu, wtedy najlepiej jest uciąć żyłkę przy rybiej paszczy i, gdy łowimy nadal, skorzystać z nowego przyponu. A jeśli chodzi o małego, np. ośmiocentymetrowego okonka, który rzucił się na naszą przynętę tak łapczywie, że haczyk utkwił mu gdzieś głęboko w przełyku, lepiej nie męczyć go wyciąganiem haczyka na siłę, bo takiego zabiegu i tak nie przeżyje. A my go tylko umęczymy. Można wtedy odciąć żyłkę przy samym haczyku i wypuścić rybkę wraz tkwiącym w jego przełyku haczykiem do wody (oczywiście jej dalszy los będzie nam już nieznany). Inni uderzeniem w głowę pozbawiają takiego okonka życia i wyciągają haczyk z martwej już rybki.
A co najbardziej okoniom smakuje? Czego można użyć w charakterze przynęty? Otóż okonie reagują na bardzo różnorodne przynęty. Przede wszystkim są to zarówno żywe jak i martwe rybki (płotki, kiełbie, ukleje, słonecznice, różanki). Co więcej, jak większość drapieżników okoń jest niestety także kanibalem, w związku z tym duży okoń pożera czasami... małe okonki. Oczywiście nie gardzi również larwami owadów, jak choćby larwami chruścików. Ale chyba najlepszą i sprawdzoną od lat okoniową przynętą pozostają czerwone robaki i rosówki. Oczywiście do tego dochodzą przynęty sztuczne – wśród nich spinningowi spece pierwszeństwo przyznają niewielkim obrotówkom, w kolorach naturalnego srebra i mosiądzu, pomalowanych w rozmaite kropki, ciapki czy paski. Dodanie do kotwiczki chwościka, czyli kilku pasemek czerwonej włóczki lub nawet skrawka kolorowego kabelka, przeważnie zwiększa intensywność brań okoni. Z kolei łowiąc okonie spod lodu najczęściej wędkarze korzystają z niewielkich mormyszek, które swoim kształtem naśladują małe organizmy wodne, takie jak kiełże czy narybek.

Jakub Kleń