[2017.06.12] Humor
Dodane przez Administrator dnia 12/06/2017 15:38:13
Jasiu mówi do ojca:
- Tato, masz dzisiaj takie małe zebranie rodziców w szkole.
- Co masz na myśli, mówiąc "małe"?
- No, ja, ty, wychowawczyni i dyrektor...
* * *
Tato mówi do Jasia:
- Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Wojtkiem. Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!
- Przez wdzięczność, tato. Gdyby nie on, to ja byłbym najgorszym uczniem!
* * *
Kierowca w nowym bmw złapał gumę. Stanął wiec na poboczu i odkręca koło. Podjeżdża do niego łysy dres i pyta:
- Te stary, co robisz?
- Odkręcam koło.
Na to dres bierze kamień, wybija szybę i mówi:
- To ja biorę radio...
* * *
Kobieta chwali się sąsiadce:
- Doprowadziłam do tego, że mój mąż pali tylko po dobrym obiedzie.
- To pięknie! Kilka papierosów rocznie nikomu nie zaszkodzi...
* * *
– Panie! Czy pan ma mnie za debila?
– Nie, panie dyrektorze, ale mogę się mylić...
* * *
Małżeństwo je obiad. Żona w pewnym momencie oblała się zupą.
– Popatrz kochanie. Wyglądam jak świnia.
Na to mąż:
– No. I oblałaś się zupą.
* * *
Szef pyta się sekretarki:
- Czy zamieściła pani w gazecie ogłoszenie, że poszukujemy stróża na nocną zmianę?
- Tak.
- I co?
- I od razu się nam włamali...
Sentencja tygodnia
Więcej osiągniesz uśmiechem, niż wyrąbiesz mieczem.
William Shakespeare