[2014.02.28] Humor
Dodane przez Administrator dnia 28/02/2014 17:41:23
Synek prosi tatusia, kt鏎y jest sier瘸ntem w wojsku:
- Tatusiu, zr鏏 瞠by s這niki jeszcze pobiega造.
- Ale� synku, s這niki s� bardzo zm璚zone.
- Ale ja ci� prosz� tatusiu.
- Ale synku s這niki ju� ledwo 篡j�!
- Ale ja ci� na prawd� mocno prosz�. Ju� ostatni raz. Niech s這niki znowu zaczn� biega�.
- No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczno嗆! Maski w堯�! Dodatkowe cztery okr捫enia!
* * *
Ja� pyta dziadka:
- Dziadku, czy lecia貫� ju� samolotem?
- Tak.
- A ba貫� si�?
- Tylko za pierwszym razem.
- A p騧niej?
- P騧niej ju� nie lata貫m.
* * *
W samolocie do Chicago tu� po starcie blondynka przesiada si� z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mog� zobaczy� pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest wa積y w tej klasie, musi pani wr鏂i� do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem pi瘯n� blondynk� i b璠� tu siedzie�, a� dolecimy do Chicago!
Stewardessa posz豉 po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszed� i m闚i:
- Niestety, musz� pani� poprosi� o powr鏒 do klasy ekonomicznej.
- Jestem pi瘯n� blondynk� i b璠� tu siedzie�, a� dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skar篡 si� g堯wnemu pilotowi.
Ten m闚i:
- Poczekaj, moja 穎na jest blondynk�, wiem jak z nimi rozmawia�.
Pilot udaj� si� do blondynki, szepce jej co� na ucho, po czym ona zabiera torebk� i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie mo瞠 si� nadziwi�:
- Jak ty to zrobi貫�
- To proste, powiedzia貫m jej, 瞠 klasa biznesowa nie leci do Chicago.



Sentencja tygodnia

Kiedy widzisz dobrego cz這wieka, staraj si� go na郵adowa�. Kiedy widzisz z貫go cz這wieka, zastan闚 si� nad samym sob�.
Autor nieznany