[2013.06.20] Humor
Dodane przez Administrator dnia 20/06/2013 17:25:55
- Nie rozumiem, jak jeden cz這wiek mo瞠 robi� tyle b喚d闚? - m闚i polonistka do ucznia.
- Wcale nie jeden - odpowiada ucze�. Pomagali mi mama i tata.
* * *
Na lekcji religii ksi康z m闚i do dzieci:
- Narysujcie dzieci anio趾a.
Wszyscy rysuj� anio趾i z dwoma skrzyde趾ami, a Jasio z trzema.
- Jasiu, widzia貫� anio趾a z trzema skrzyde趾ami? - pyta ksi康z.
- A ksi康z widzia� z dwoma?
* * *
Na lekcji j瞛yka polskiego nauczyciel pyta:
- Czym b璠zie wyraz "ch皻nie" w zdaniu: "Uczniowie ch皻nie wracaj� do szko造 po wakacjach."?
Zg豉sza si� Jasio:
- K豉mstwem, prosz� pana!
* * *
Widz帷 pijaka siedz帷ego nad butelk� w鏚ki kto� go zapyta�:
- Czy to jest pa雟ka jedyna pociecha 篡ciowa?
- Nie! W szafie mam jeszcze cztery butelki.
* * *
Nauczyciel napisa� na tablicy wz鏎 chemiczny i otworzy� dziennik:
- Ma貪osiu, co to za wz鏎?
- To jest... No, mam to na ko鎍u j瞛yka...
- Dziecko, wypluj to szybko! - m闚i nauczyciel. - To kwas siarkowy...


Sentencja tygodnia
Szlachetny cz這wiek wymaga od siebie, prostak od innych.
Konfucjusz