[2013.04.25] Humor
Dodane przez Administrator dnia 25/04/2013 20:45:36
Dyrektor szko造 przechodzi korytarzem obok klasy, z kt鏎ej s造cha� straszny wrzask. Wpada, 豉pie za r瘯aw najg這郾iej wrzeszcz帷ego, wyci庵a go na korytarz i stawia w k帷ie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech m這dzian闚, kt鏎zy pytaj�:
- Czy mo瞠my ju� i嗆 do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecie� skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w k帷ie, to chyba lekcji nie b璠zie, prawda?
* * *
Spotykaj� si� dwaj w豉軼iciele firm:
- S逝chaj, ty swoim pracownikom jeszcze wyp豉casz pensj�?
- Nie.
- I ja te� nie.
- A oni i tak przychodz� do pracy?
- No przychodz�.
- U mnie te�.
- S逝chaj, a mo瞠 by tak pobiera� op豉ty za wej軼ie?
* * *
Idzie facet ulic� i niesie w d這niach dwie puste butelki po w鏚ce. Spotyka go kumpel:
- Cze嗆! Co u ciebie?
- Cze嗆. 皋na kaza豉 mi zabiera� swoje rzeczy i wynosi� si� z mieszkania.
* * *
U dentysty:
- Ile kosztuje wyrwanie z瑿a?
- Pi耩dziesi徠 z這tych.
- Pi耩dziesi徠 z這tych za minut� pracy?!
- No, jak pan chce, to mog� wyrywa� powoli…
Sentencja tygodnia
Podziwia� nale篡 czyny, a nie s這wa.
Demokryt z Abdery