W okolicach Wigilii – O WY¯SZO¦CI AMURA NAD KARPIEM
Dodane przez Administrator dnia 22/12/2011 15:30:03
Choæ zwykle - na koniec - l±duj± na naszym stole, to obyczaje ryb, które szczególnie podczas polskiej wigilijnej wieczerzy bywaj± daniem obowi±zkowym, s± bardzo interesuj±ce. Ryba „zimna jak ryba” ¿ycie mo¿e mieæ ca³kiem niepospolite, a nawet z elementami dramatyzmu.

Andrzej Jamka ze z³owionym przez siebie amurem
Tre¶æ rozszerzona
Bo zanim taka troæ da siê z³owiæ rzece, to byæ mo¿e odbêdzie ju¿ niejedn± podró¿ do morza (zatrzêsienie ich bywa zim± na rzece S³upi uchodz±cej do Ba³tyku), by tam odbyæ tar³o. Ma za sob± trud wielokilometrowej wêdrówki powrotnej, p³yn±c pod pr±d - do górskich strumieni..
Wêgorze p³yn± o wiele dalej. Podejmuj± wêdrówkê rozrodcz± od lata do pó¼nej jesieni; zawsze cztery dni po pe³ni Ksiê¿yca. Przep³yn± tysi±ce mil morskich by po pó³torarocznej wêdrówce w Morzu Sargassowym, wiosn±, na g³êboko¶ci 400–1000 metrów odbyæ tar³o. Po czym niestety osobniki doros³e gin±, ale larwy wêgorza, unoszone przez Golfstrom, po up³ywie 2 do 3 lat docieraj± do przybrze¿nych wód europejskich, a nastêpnie wp³ywaj± do rzek. Tu w s³odkich wodach ¿yj± zazwyczaj od 6 do 10 lat.
Niestety, wêgorze i pstr±gi, które p³ywaj± w zbiorniku nr 8 w Przylasku Rusieckim, na którym gospodaruje hutnicze Ko³o Polskiego Zwi±zku Wêdkarskiego trafiaj± tu jednak po prostu z zarybieniowych o¶rodków hodowlanych. Nigdy te¿ nie wyrw± siê st±d na otwarte wody…
- Karp, amur, leszcz, p³oæ, kara¶, pstr±gi liny, sum, sandacz, szczupak, w zasadzie ka¿da ryba… – wylicza ryby jakie mo¿na z³owiæ w zbiorniku w Przylasku Rusieckim Andrzej Jamka, prezes Hutniczego Ko³a Polskiego Zwi±zku Wêdkarskiego - Najwiêcej jest oczywi¶cie karpia i ma³ego karpia wpuszczamy co roku najwiêcej. Zbiornik utrzymywany jest z pieniêdzy wêdkarzy, wpuszczamy wiêc tam przede wszystkim rybê „handlow±”, najchêtniej ³owiona przez wêdkarzy posiadaj±cych licencjê. Zbiornik, którym opiekuje siê Ko³o ma 6,3 hektara powierzchni, a w najg³êbszym miejscu siêga oko³o 6 metrów.
Amur na… ¶wi±teczny stó³
Podobnie jak u rodaków, tak i u wêdkarzy, rybne dania, podawane na ¶wi±teczny stó³ te¿ siê zmieniaj±. Wprawdzie najbardziej popularny pozostaje nadal karp, ryba wi±zana z wieloletni± tradycj± i brakiem dostaw innych ryb na pó³kach sklepów rybnych (które dzi¶ ju¿ niestety zniknê³y z osiedli), ale Polacy coraz czê¶ciej przyrz±dzaj± inne ryby (o owocach morza nie wspominaj±c, choæ te ostatnie jedz± raczej podczas letnich wakacyjnych woja¿y). W tê Wigiliê na stole w domu prezesa hutniczych wêdkarzy królowa³ bêdzie jednak… amur. Zamro¿ony, bo tê rybê najlepiej ³owiæ latem, do jesieni.
Amur pochodzi z Chin, z dorzecza Amuru, ale hodowana przez cz³owieka ju¿ od dziesiêciu stuleci. Zaaklimatyzowa³ siê w wielu krajach, w Europie – od 1950 roku. Jest ryb± karpiowat±, osi±gaj±ca szybkie przyrosty, ale ma bardziej wa³eczkowaty kszta³t. Dorasta do 150 cm d³ugo¶ci, a wagowy rekord Polski dla tej ryby to 39,02 kg i 139 cm d³ugo¶ci.
- Amur w ogóle nie ma okresu ochronnego. Na naszym zbiorniku, taki wymiar - do 60 cm. – narzucili¶my, gdy¿ ta ryba u nas ma spe³niaæ rolê „kosiarki”. Amur ¿ywi siê traw± i glonami i w ten sposób oczyszcza nasz zbiornik – mówi Andrzej Jamka.
Niestety, tu¿ przed wigili± amur, preferuj±cy nieco cieplejsz± wodê, w zimnej wykazuje ma³± aktywno¶æ, zaszywa siê na dnie zbiornika.
- Miêso ma - wed³ug mnie - smaczniejsze od karpia – zastrzega siê prezes hutniczego Ko³a wêdkarskiego. - Najpierw rybê tnê na dzwonka (ale przecinam je tak¿e wzd³u¿ grzbietu, smarujê je w³asnej kompozycji zio³ami, macerujê przez 12 godzin. Zio³a zabijaj± zapachy, na przyk³ad taki karp, jako jest ryba szukaj±ca po¿ywienia w mule ma taki, b³otny zapach… Potem bia³e miêso amura panierujê, w m±ce, jajku i rozdrobnionych p³atkach kukurydzianych. Wrzucam na t³uszcz, na mas³o z dodatkiem oleju i ryba gotowa. Jej zalet± jest te¿ to, ¿e posiada mniej o¶ci ni¿ nasz karp.
Tu Andrzej Jamka wraca do tematu wagi karpia. On sam, choæ to mo¿e ma³o popularne w naszej spo³eczno¶ci, preferuje du¿e ryby, w³a¶nie dlatego ¿e maj± mniej o¶ci. Nie jest prawd±, by piêciokilogramowy karp smakowa³ gorzej. Tylko o takiego dorodnego trudno, bo karp hodowlany do takiej wagi musi rosn±æ przynajmniej przez piêæ lat! Wszystko zale¿y oczywi¶cie od zasobno¶ci ³owiska, je¶li ³owisko jest ¿yzne - ryba bardzo szybko przyrasta na wadze. Ta ¿yj±ca na dziko, potrzebuje do tego d³u¿szego czasu.
Chiñskie ryby na polskim stole
I wcale nie o chiñsk± pangê, która rozmno¿y³a siê z sklepowych zamra¿arkach, tu chodzi. Poza wspomnianym amurem chiñskiego pochodzenia jest równie¿ kara¶ - s³odkowodna ryba - z rodziny karpiowatych (od karasie z³ocistego wywodz± siê wszystkie akwariowe „z³ote rybki”). Kara¶, „karasek”, opisywany by³ w tradycyjnych jad³ospisach polskich na przestrzeni wielu wieków. W Polsce osi±ga do pó³tora kilograma wagi, ma s³odkawe miêso, ale zawieraj±ce du¿o o¶ci. Podany na stó³ bywa jednak… niebezpieczny. Zauwa¿y³ to nawet Witold Gombrowicz czyni±c z owej ryby narzêdzie zbrodni w „Iwonie Ksiê¿niczce Burgunda”.
Szczupacza kufa nad biurkiem prezesa
Nad biurkiem Andrzeja Jamki widaæ „koronê” szczupaczych zêbów. To efekt wêdkowania w Przylasku Rusieckim, sprzed 10 lat. Wbrew utartej opinii szczupak to równie¿ ryba europejska, a spotkaæ mo¿na go tak¿e w wodach Azji i Ameryki Pó³nocnej. Ta ryba – ewenement:- ¿yje w wodach s³odkich, jak i s³onawych wodach Ba³tyku, w wodach stoj±cych i p³yn±cych równie¿. Ma³ymi szczupaczkami kupowanymi w specjalnych hodowlach zarybiane s± równie¿ wody Przylasku Rusieckiego, a „kufa” znad biurka wcale nie nale¿a³a do najwiêkszej ryby z³owionej przez Andrzeja Jamkê. Dzisiaj on sam najchêtniej wêdkuje na Szreniawie, w której mo¿na z³owiæ du¿e pstr±gi potokowe. Jest to rzeka dziko p³yn±c± oko³o 40 km od Krakowa. Zim± mo¿na tam spotkaæ stada saren, kuropatw, biegaj±cych wiewiórek. Mo¿na w spokoju ws³uchaæ siê szmer wody p³yn±cej w ¶ród krzewów i powalonych drzew. Na niektórych odcinkach Szreniawy spotkaæ mo¿na tylko wêdkarzy lub dzik± zwierzynê.
Wêdkarz preferuje karpia
- W ubieg³ym roku wpu¶cili¶my do zbiornika numer 8 - 1100 kilogramów karpia, 200 kilogramów pstr±ga, 360 kg szczupaka, 20 kg sandacza. Najtañszy jest narybek karpia i amura, szczupak- jest nieco dro¿szy. £±cznie, co roku odnawiamy zasoby zbiornika 1850 kilogramami ryby – podsumowuje prezes Hutniczego Ko³a PZW
Wêdkuj±cy na zbiorniku nr 8 wêdkarze najchêtniej od³awiaj± karpia. Bo jest on z regu³y naj³atwiejszy do z³owienia. Wystarczy wysypaæ zanêtê w postaci gotowanej kukurydzy…. Wêdkowanie na karpia jest stosunkowo proste. Szczupak, (w Rusieckim zbiorniku dorastaj±cy nawet do pó³tora metra d³ugo¶ci) wymaga innej techniki – ³owi siê go na spinning. Sandacz jest trudn± ryba do wêdkowania, na suma te¿ nale¿y siê przygotowaæ. W zbiorniku numer 8 p³ywaj± sumy nawet dwumetrowe, a z³owienie takiego okazu wymaga i sprzêtu i techniki. Poza tym sum ¿eruje w nocy. W zimie i on, jak te¿ wiêkszo¶æ ryb preferuj±cych wy¿sz± temperaturê wody, zapada w letarg. W tym okresie jest on w okresie ochronnym. Podobnie jak inne ryby drapie¿ne: wêgorz, sandacz, szczupak, pstr±g. Ryby drapie¿ne s± bardzo u¿yteczne w ³añcuchu ekologicznym – spe³niaj± rolê sanitarn±, zjadaj±c mniejsze, chore egzemplarze.


W konkurencji z kormoranami
Na zbiorniku nr 8 dozwolony jest po³ów na dwie wêdki przy metodzie gruntowej i sp³awikowej. Mo¿na z³owiæ dwie ryby dziennie. Pozosta³e - wêdkarz musi wpu¶ciæ ponownie do wody. W regulaminie zapisano te¿ na czym polegaæ powinno humanitarne postêpowanie wêdkarza: ryby spokojnego zeru (a wiec nie drapie¿niki) nale¿y przetrzymywaæ w regulaminowych siatkach w stanie ¿ywym do zakoñczenia wêdkowania, a przed opuszczeniem ³owiska nale¿y je obowi±zkowo zabiæ.
W hutniczym kole wêdkarskim wêdkuje oko³o 600 osób. W Krakowie, w 27 ko³ach, zrzeszonych jest oko³o 10 000 wêdkarzy. £owi± w Przylasku Rusieckim, na Bagrach, zbiorniku w Zes³awicach, Sieciejowicach, Podgórkach Tynieckich , a tak¿e w… Wi¶le. Wis³a jest dzi¶ bogata w rybê, a ta wy³owiona z niej nie ma przykrego (jak niegdy¶ bywa³o) zapachu. Jedni wêdkuj± by mieæ przyjemno¶æ, inni – by potem rybê zje¶æ. Metody wêdkowania preferowane przez prezesa hutniczego ko³a PZW, to spinning i mucha
Wêdkowanie na Szreniawie metod± spinngow± wymaga du¿o cierpliwo¶ci, kondycji fizycznej i znajomo¶ci rzeki.
- Wêdrujê brzegiem rzeki i w miejscach w których spodziewam siê pstr±ga, wykonujê kilka, a nawet kilkadziesi±t rzutów „blach±” lub „coblerem” . Wymarzona ryba nie zawsze „pobije” ale ryba to tylko dodatek do naszych wêdkarskich wypraw. W tym bardziej chodzi o obcowanie z przyrod± ni¿ hazard… Podobnie w okolicy Przylasku Rusieckiego pojawiaj± siê sarny, tchórze. Ostatnio równie¿ bobry. No i niezbyt proszeni go¶cie…- kormorany. To ptaki niechêtnie widziane przez wêdkarzy gdy¿ ich kolonie ogo³acaj± ³owiska. Ich ¿r±ce odchody spalaj± li¶cie na drzewach - opisuje widok „znad wêdki” Andrzej Jamka.
Krystyna Lenczowska