„SIRTAKI” PO LATACH
Dodane przez Administrator dnia 04/11/2011 15:22:36
W cieniu greckiego kryzysu gospodarczego odby³o siê ¶wiêto „Ochi” – w polskim t³umaczeniu znaczy - Dzieñ „Nie”. ¦wiêtowano w Polsce, w sali Pie¶ni i Tañca O¶rodka Kultury im. C.K.Norwida, gdzie spotkali siê Grecy, którzy jeszcze pozostali w Krakowie.


Tego wieczora za¶piewali, nieliczni ju¿, mieszkaj±cy w Krakowie cz³onkowie zespo³u „Sirtaki”. Wraz z nimi, jedn± z greckich piosenek zaspiewa³a w jêzyku swojej mamy – Maja Sikorowska.

Tre¶æ rozszerzona
„Sirtaki” Romy Krzemieñ
Dzi¶ Grecy mówi± „nie” reformom proponowanym przez grecki rz±d.Historycznie „nie” - powiedzieli 28 pa¿dziernika 1941 roku, ¿±daniu Mussoliniego umozliwienia wej¶cia wojsk w³oskich na tereny Grecji.
Wies³awa Wykurz z O¶rodka Kultury im. C.K. Norwida postanowi³a po³aczyæ greckie ¶wiêto z greck± muzyk± – w ramach kolejnego wieczóru nowohuckich muzycznych wspomnieñ.
Tym razem wspominano egzotyczny - ze wzglêdu na instrumentarium i historiê cz³onków zespo³u - zespó³ SIRTAKI.
Zespó³ dzia³a³ przy Zak³adowym O¶rodku Kultury nowohuckiego kombinatu od 1966 roku. Prowadzi³a go Roma Krzemieñ, która by³a przewodniczk± po muzycznej historii greckiego zespo³u z Nowej Huty. Wspomina³a, ¿e gdy zosta³a o prowadzenie zespo³u poproszona przez ówczesnego dyrektora J. ¯abiñskiego, nie bardzo chcia³a siê tego podj±æ gdy¿ wówczas nie zna³a ani jezyka, ani te¿ greckich melodii.
Nazwa „Sirtaki” pochodzi od tañca greckiego Syrtáki. Jego miêdzynarodowa kariera rozpoczê³a siê wraz z filmem „Grek Zorba”, do którego muzykê skomponowa³ Mikis Theodorakis. „Sirtaki” to po³±czenie szybkiej i wolnej wersji tañca „hasapikos”, nazywanego „zorb±”.
Nowohucki, grecki „Sirtaki” liczy³ pocz±tkowo 7 cz³onków. Z czasem sk³ad siê powiêksza³, zmieniali siê muzycy i wokali¶ci, ewaluowa³ wygl±d zespo³u. Pojawi³y siê orginalne greckie instrumenty: m.in. buzuki. Roma Krzemieñ w roku 1973 przywioz³a z Wiednia p³ytê z muzyka Theodorakisa, jej ok³adka zainspirowa³a program Khatana i scenografiê wystêpu. „Sirtaki” zdobywa³ uznanie na festiwalach – tak¿e na festiwalu piosenki greckiej – organizowanym w ¦widnicy.
To by³o nie tylko wspólne ¶piewanie ale tak¿e np. w nagrodê na który¶ z festiwali – wspólne wyjazdy w Bieszczady np. do Wo³osatego.
Po tym wspólnym polsko-greckim muzaykowaniu pozostaly niestety wy³acznie fotografie i ludzka pamiêæ, nie zachowa³o siê ¿adne nagranie.

Z ziemi greckiej do polskiej

Po wyzwoleniu, ju¿ w pocz±tku grudnia 1944, po st³umieniu przez policjê i wojsko licznych, lewicowych demonstracji wybuch³y w Atenach gwa³towne walki. Wojska brytyjskie zdo³a³y opanowaæ sytuacjê, starcia miedzy prawicowym rz±dem, a oddzia³ami komunistycznej partyzantki ELAS przerywane by³y negocjacjami. W styczniu 1945 lewica musia³a pogodziæ siê z pora¿k±, partyzanci wycofali siê z Aten. Na mocy porozumienia zgody narodowej podpisanego 12 lutego 1945 r. w Warkizie, lewicowa partyzantka ELAS zosta³a rozwi±zana. W marcu w Grecji przeprowadzono wybory powszechne, które jednak odby³y siê w atmosferze terroru osobistego i urzêdowych prze¶ladowañ wobec by³ych uczestników ELAS. Komuni¶ci wezwali do bojkotu urn. Sukces odnios³y si³y rojalistyczne, reprezentowane przez greck± Partiê Ludow±. 1 wrze¶nia 1946, w wyniku ogólnonarodowego plebiscytu, Król Jerzy II Glücksburg powraca na tron.
Formalnie dzia³aj± jeszcze lewicowe partie polityczne, w tym KPG. Czê¶æ lewicy, zw³aszcza byli partyzanci ELAS, wspomagani przez Komintern, schodzi do podziemia. . Wybucha wojna domowa. Komuni¶ci przekszta³caj± by³e oddzia³y partyzanckie w Demokratyczne Wojsko Grecji, które w 1948 r. liczy ponad 35 000 ¿o³nierzy. Armia rz±dowa zbrojona jest przez Brytyjczyków, a potem – w my¶l doktryny Trumana jej zaopatrzenie przejmuj± Amerykanie.
W pocz±tkach 1948 roku komuni¶ci, którzy sformu³owali rz±d tymczasowy, kontroluj± ju¿ wiêksz± czê¶æ terytorium Grecji, jednak bez du¿ych miast. Od drugiej po³owy 1948 roku, silniejsza i znacznie lepiej uzbrojona armia rz±dowa, zaczyna odnosiæ sukcesy, wypieraj±c komunistyczn± partyzantkê w coraz bardziej w górzyste tereny.
Po odciêciu dróg zaopatrzenia wiod±cych z Jugos³awii oraz po wysiedleniu przez armiê rz±dow± oko³o 800 tysiêcy ludno¶ci cywilnej, z terenów zagro¿onych walkami, komuni¶ci znale¼li siê potrzasku. Po kolejnych, przegranych bitwach, w masywach gór na Vitsi i Grammos, w których przewaga armii rz±dowej by³a ju¿ co najmniej 10-krotna, zadecydowali o przerwaniu walk.
W obawie o swój los, partyzanci i ich rodziny udali siê na emigracjê, nieraz ca³ymi rodzinami. Profesor Uniwerystetu Jagielloñskiego Pendoksia Papuci-W³adyka, która podczas greckiego wieczoru w Nowej Hucie przybli¿y³a zebranym w Sali Tañca historiê Greków w Polsce, szacuje, ¿e w latach 1948 – 1949 Grecjê opu¶ci³o oko³o 60 tys. uchod¼ców. By³a to akcja zorganizowana, wspierana przez Komintern. Docelowym celem ich podró¿y by³ Zwi±zek Radziecki i inne kraje komuniastyczne. Uchodd¼cy nie mieli jednak mo¿liwo¶ci wyboru miejsca osiedlenia siê, jechali tam gdzie skierowa³a ich partia.
Drogi transportu by³y ró¿ne, a ca³± akcjê zachowywano w tajemnicy, Uciekali przez porty Albanii, sk±d odbywa³ siê transport statkami, przez Rumuniê i Wêgry.
- Polska przyjê³a oko³o 14,5 tys. Greków. To byli Grecy , Macedoñczycy, Hucu³owo³osi. Oko³o 96 proc. emigrantów pochodzi³o z ma³ych wiosek i miasteczek. Uznani zostali za wrogów ojczyzny i pozbawieni obywatelstwa – podkre¶la prof. Papuci-W³adyka.
Szlak do Polski wiód³ drog± morsk± z Albanii. Podró¿ trwa³a oko³o dwóch tygodni. Ranni - trafiali do szpitala na wyspie Wolin, zdrowi – do Zgorzelca. Osobno dzieci, osobno doro¶li.
Do grudnia 1953 roku greccy emigranci trzymani byli w izolacji, w pogotowiu wojskowym. Potem rozparcelowano ich po ca³ej Polsce. Grupami – do Kro¶cienka, Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach.
Powsta³ Zwi±zek Uchod¼ców Greckich z siedzib± we Wroc³awiu.


Sirtaki tañczy Jadwiga Zieliñska z domu Topalis
Sirtaki, w odró¿nieniu od wiêkszo¶ci greckich tañców ludowych, nie tañczy siê w kole, trzymaj±c siê za rêce - tancerze tworz± liniê, k³ad±c rêce na ramiona s±siada. Oczywi¶cie wymagany jest akompaniament buzuki.
Jadwigê Zieliñsk± tañczyc sirtaki nauczy³ ojciec - Dimitrios Topalis. Gdy trafi³ do Krakowa mia³ za sob± historiê podobn± do losu 14 tysiêcy Greków, którzy trafili do Polski. Mo¿na powiedzieæ, ¿e mia³ szczê¶cie. By³ ranny i pozosta³ w Polsce, gdy jego oddzia³ skierwano do Kazachstanu.
Ze Zgorzelca trafi³ do Wroc³awia, wreszcie w 1953 roku - do Krakowa. Tu w kawiarni pozna³ Polkê. - Wesz³a grupa opalonych m³odych mê¿czyzn, wyró¿niali siê w¶ród Polaków ciemniejsz± cer±, pod w±sem, z bujnymi ciemnymi czuprynami. Jeden z nich poprosi³ mamê do tañca… - wspomina rodzinna historiê J. Zieliñska. My¶l o mieszanym ma³¿eñstwie by³a niechêtnie przyjmowana przez ojca pó¼niejszej pani Topalis. Jednak uczucie zwyciê¿a wszelkie przeszkody: ¶lub Polki z Grekiem, w ma³ej miejscowo¶ci, z której pochodzi³a mama Jadwigi, w roku 1954, by³ wydarzeniem…
- Zorby i sirtaki nauczy³ mnie tato. Jak on, jak moi Greccy dziadkowie mam we krwi zami³owanie do wspólnej zabawy… Greckie tañce znam od dziecka, to znaczy od czasu gdy zaczê³am, wraz z rodzicami, chodziæ do „greckiej ¶wietlicy” w os. Szkolnym. Tam wystêpowa³ tak¿e zespó³ „Sirtaki”, to jak piêknie ¶piewali i tañczyli robi³o wra¿enie nawet na ma³ej dziewczynce. Us³ysza³am buzuki i do dzi¶ co¶ chwyta mnie za serce, gdy s³yszê ten instrument – wspomina po latach Jadwiga z domu Topalis.
W latach sze¶ædziesi±tych Greków w Nowej Hucie by³o mnóstwo. Polscy Grecy utrzymywali miedzy sob± kontakty, spotykali siê na ka¿de ¶wiêta, Sylwestra. W os. Szkolnym mia³ siedzibê Zwi±zek Uchod¼ców Politycznych Polsce im. Nikosa Belojanisa. Wygnañcy greccy dwa razy w tygodniu spotykali siê tu na kawie, by wspominaæ, wymieniaæ siê informacjami, gdy kto¶ przyjecha³ z Grecji i przywióz³ jakie¶ wiadomo¶ci z rodzinnych stron. To by³a namiastka ojczyzny w czasach kiedy mieli statut „bezpañstwowca” i nie mogli wjechaæ do Grecji…
W 1974 roku, po upadku rz±du „czarnych pu³kowników” w Grecji odby³y siê pierwsze wolne wybory parlamentarne. Anulowano ustawy, odbieraj±ce obywatelstwo licznym wychod¼com politycznym, w tym wielu Grekom w Polsce. Nastêpuje stopniowe otwieranie granic dla ich odwiedzin w ojczy¼nie. W 1981 roku Grecja zostaje cz³onkiem EWG.
Dimitrios Topalis pojecha³ do Grecji w 1979 roku. Zd±¿y³ zobaczyæ tylko matkê. Ojciec zmar³ w 1979 roku, dwa miesi±ce przed przyjazdem syna.
- Tato pochodzi z Larisy, w Tesalii, pó³nocno-wschodnim rejonie Grecji. Ja pojecha³am tam po raz pierwszy w 1986 roku. Wtedy wydawa³o mi siê, ¿e to rolniczy kraj, biedniejszy ni¿ nasz. Rodzinna wioska taty jest po³o¿ona na górze Osas, z najwy¿szym szczytem Kisavos. Jechali¶my tam niemal pionowo pod górê, w±sk± górsk± drog±. Dzis u podnó¿a gór biegnie autostrada… Z góry, z wioski taty schodzi siê do morza, do Kokinonero, co oznacza „czerwona woda” - miejscowo¶æ ze ¼ród³ami siarkowymi. Jeden raz tam tylko by³am, pozna³am moj± babciê. W Grecji ¿yje jeszcze taty brat i dwie kuzynki. Niestety na co dzieñ nie utrzymujemy z nimi kontaktu. G³ówn± przeszkoda jest jêzyk - nie umiem greckiego. Dzis ¿a³ujê, ¿e kiedy by³a okazja siê go nauczyæ, na lekcjach dla dzieci z rodzin mieszanych polsko-greckich, wówczas nie wydawa³ siê przydatny. W domu rodzice rozmawiali po polsku i dlatego tato jêzyka polskiego nauczy³ siê doskonale – podsumowuje J. Zieliñska.
***
Jej ojciec odzyska³ paszport grecki. Ona wybra³a obywatelstwo polskie. Na pytanie co w Grekach jej siê podoba najbardziej odpowiada: brak dystansu i blokady, jak± w polskim jêzyku stwarza forma: „pan”, „pani”. Tam wszyscy sobie mówi± na „ty” ewentualnie „ciociu”, „wujku”. Mój ojciec jest dla Greczynek dzia³aj±cych w Stowarzyszeniu Greków w Krakowie „tio” – „wujek” Tak siê do niego zwracaj±… S± niesamowici, otwarci, muzykê maja we krwi. Tam stary bawi siê razem z m³odym, do wspólnego tañca do³±czyæ mo¿e ka¿dy.
Dimitrios Topalis dzi¶ pozosta³ niemal ostatnim z pierwszego pokolenia greckich uchod¼ców w Krakowie. Najstarszym – w nielicznym dzi¶ gronie cz³onków Stowarzyszenia, któremu przewodniczy Wagelica Jaworska z domu Badi. Pozosta³a ich w Polsce garstka. Gdy otwar³a siê mo¿liwo¶æ powrotu do Grecji, wracali. Najliczniej - ci z drugiego pokolenia, urodzeni ju¿ tutaj w Polsce, ale nauczeni przez rodziców, ¿e ojczyzna jest tam.
Wielu z tego najstarszego pokolenia spoczê³o na polskich cmentarzach.
Wed³ug Narodowego Spisu Ludno¶ci w 2002 Polskê zamieszkiwa³o 1404 Greków. Mieszkaj± jeszcze – nieliczni - we Wroc³awiu, gminie Police i w Zgorzelcu, w ¦widnicy (40 osób), w gminie Ustrzykach Dolnych
- Têskniê za muzyk± greck±, tak du¿o rado¶ci to wspólne ¶piewanie i muzykowanie w zespole „Sirtaki” nam dawa³o. Z t± muzyk± i Grekami by³o nam w Nowej Hucie dobrze – posumowa³a wieczór greckich wspomnieñ Roma Krzemieñ.
Krystyna Lenczowska