Pomóżmy pomagać! Hospicjum Alma Spei – działa w czasie pandemii…
Dodane przez Administrator dnia 29/05/2020 20:44:43
Informacja o stanie epidemii spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Nie trzeba było długo czekać, by w jednej z rodzin hospicyjnych pojawiło się zakażenie koronawirusem. Dla dzieci będących na co dzień w niestabilnym stanie zdrowia, wirus COVID-19 oznaczał realne zagrożenie życia…
– Musieliśmy w trybie natychmiastowym zgromadzić najlepsze zabezpieczenia – relacjonuje Małgorzata Musiałowicz, dyrektor krakowskiego Hospicjum Alma Spei.
Rozpoczął się zatem prawdziwy wyścig - z czasem, pieniędzmi, ograniczeniami w dostawach oraz ogólnej dostępności środków ochrony osobistej. A potrzeba było ich naprawdę wiele - fartuchy, kombinezony, maski, przyłbice, ochraniacze na buty, środki dezynfekujące. Wszystko to stało się z dnia na dzień rzeczami niezbędnymi dla codziennego funkcjonowania hospicjum. Niezbędnymi i, co najgorsze, kosztującymi prawdziwą fortunę.
- Nasze hospicjum pracuje już od 12 lat. Nigdy dotąd nie mieliśmy do czynienia z tak trudną sytuacją. I to pod wieloma względami… – dodaje dr Musiałowicz.
Przede wszystkim, tak jak w przypadku wielu fundacji, największym problemem okazały się trudności finansowe. NFZ wspomaga Alma Spei tylko w sześćdziesięciu procentach. O resztę muszą zadbać sami. Dotychczas pomagały im w tym kwesty pod kościołami, śluby, podczas których nowożeńcy prosili gości o przekazanie datków zamiast kwiatów. Szkoły i zaprzyjaźnione firmy organizowały kiermasze świąteczne, z których dochód w całości przeznaczany był na pracę Hospicjum. Wprowadzone przez rząd restrykcje epidemiologiczne, zakazujące spotkań oraz organizacji imprez publicznych definitywnie zamknęły dawne drogi pozyskiwania środków na działalność. Wesel się nie urządza, liczba osób w kościołach została drastycznie obniżona, szkoły i duże firmy przestawiły się na naukę oraz pracę zdalną.
Hospicjum nie może jednak zawiesić swojej działalności. Niesie pomoc dzieciom bez względu na okoliczności. Mali pacjenci nie mogą czekać aż życie wróci do normy. Medycy hospicjum jeżdżą na wizyty, wspierają rodziców przez całą dobę.
- To ciężka, wymagająca praca, która w obecnym czasie została dodatkowo utrudniona - przyznaje dr Musiałowicz.
Działalność hospicjum opiera się na zapewnianiu jak najwyższych standardów opieki nieuleczalnie chorym dzieciom z województwa małopolskiego w ich rodzinnych domach. Mali pacjenci, jak wszystkie dzieci, nie lubią szpitali. Pragną być w swoim własnym pokoju – z mamą, tatą, rodzeństwem, ukochanym psem. Chcą być tam, gdzie znajome zapachy, kolory, otoczenie. Przyjeżdżający do nich medycy nie są groźnymi nieznajomymi – to znajome i lubiane „ciocie” i „wujkowie”, którzy mówią ciepłym głosem, są delikatni i wyrozumiali. Na wizytę przywożą balonik, który sprawia maluchom niewyobrażalną radość.
- Tajemnica naszej opieki skrywa się nie tylko w zapewnianiu profesjonalnej opieki, ale właśnie w celebrowaniu tych małych chwil radości. Pragniemy dawać naszym dzieciom jak najwięcej powodów do uśmiechu.
Celem Hospicjum Alma Spei jest holistyczna troska o małych pacjentów oraz ich rodziny. Poprzez projekt Almarzenia spełniane są ich specjalne życzenia– te małe i te większe. Rajd rowerowy, gotowanie z MasterChefem, zwiedzanie lotniska, ale i zwyczajna zabawa wymarzonymi zabawkami lub prezent specjalny w postaci upragnionego telefonu komórkowego – wszystko to jest dla nieuleczalnie chorych dzieci niezapomnianym wydarzeniem. Fundacja pamięta o wszystkich ważnych okazjach z życia swoich małych pacjentów. Organizuje Mikołajki, Wielkanocnego Zajączka, Dzień Dziecka. W dniu urodzin, każdego pacjenta Alma Spei odwiedza ulubiony bohater z bajki, a urodzinowa ekipa wręcza pyszny tort, balony i wymarzony prezent.
- Wybuch epidemii absolutnie nie mógł przekreślić naszych dotychczasowych działań. Musieliśmy przyjąć po prostu nową formę działań – kwituje dr Musiałowicz.
I tak też się stało. Tegoroczny Zajączek odwiedzający maluchy z pieluszkami i środkami czystości, nie mógł jak co roku osobiście przekazać podarków podopiecznym. Zachowując wszystkie restrykcje epidemiologiczne, pozostawiał je pod drzwiami, pozdrawiając rodziny pozostające za szybą swoich domów. Wraz z nadejściem cieplejszych dni, urodziny podopiecznych przeniosły się do ogrodów. Ekipa urodzinowa urozmaiciła swoje bajkowe przebrania maseczkami ochronnymi oraz specjalnymi rękawiczkami. Dzieci początkowo dziwiły się tym nowym wizerunkom, ale ostatecznie jak zawsze cieszyły się z odwiedzin.
Warto nadmienić, że Fundacja Alma Spei dba nie tylko o małych pacjentów, ale także o ich zdrowe rodzeństwo. Dzięki Almagrantom mogą realizować swoje pozaszkolne pasje – uczestniczą w lekcjach baletu czy karate. Ponadto, jeżdżą na kolonie i obozy zimowe. Fundacja pamięta o rodzinach podopiecznych podczas Dnia Matki, Ojca, Babci i Dziadka. Przekazuje drobne podarki lub organizuje specjalne rodzinne spotkania, na których rodziny hospicyjne mogą się lepiej poznać i mile spędzić czas. Wszystkie dotychczasowe działania, wypracowane przez wiele lat ciężkiej pracy, nagle zostały zawieszone…
- Epidemia koronawirusa zmusiła nas do szukania zupełnie nowych rozwiązań. Absolutna większość naszych działań, mających na celu nawiązanie kontaktów z darczyńcami, przeniosła się do sieci. Zwiększyliśmy naszą obecność w przestrzeni nowych mediów – zaznacza dr Musiałowicz.
Alma Spei działa aktywnie na Facebooku i Instagramie. Tak, aby każdy odbiorca mógł zobaczyć codzienną pracę Hospicjum niemal od środka. Pokazują zdjęcia z życia hospicjum w dobie epidemii. Kręcą filmiki z wizyt, uwieczniają na zdjęciach procedury zakładania odzieży ochronnej. Relacjonują nową formę urodzin podopiecznych, a także oryginalne sposoby rodzin na radzenie sobie z czasem zamknięcia. Dziękują darczyńcom za okazywane wsparcie i każdą przekazaną formę pomocy.
-Wszystko po to, aby nasi darczyńcy czuli się częścią naszej hospicyjnej rodziny. Mieli poczucie, że przekazywane przez nich środki każdorazowo służą małym pacjentom.
Hospicjum Alma Spei potrzebuje pomocy. Każdego tygodnia muszą kupować kolejne środki ochrony osobistej dla medyków. Jednego dnia zużywają nawet do kilkudziesięciu fartuchów, masek, przyłbic i rękawiczek ochronnych! Do tego, niezbędne jest również pozyskanie środków finansowych na wsparcie działalności Hospicjum i zapewnienie małym pacjentom jak najwyższych standardów opieki.
Czy uda się znaleźć nowe źródła finansowania dla hospicjum? Czy znajdą się nowi, wspaniali darczyńcy, którzy pomogą przetrwać Alma Spei ten trudny czas?
Liczy się każdy, nawet najmniejszy gest serca. Bo wyścig z czasem wciąż trwa…

Możesz wspomóc pracę Hospicjum dla dzieci Alma Spei wpłacając darowiznę na konto:
Alma Spei Hospicjum dla Dzieci
ul. Dożynkowa 88 a; 31-234 Kraków
BNP Paribas 08 2030 0045 1110 0000 0155 0700
Tytuł przelewu: Darowizna na cele pożytku publicznego
(ał)