Zmarł ojciec dr Niward Karsznia OCist.
Dodane przez Administrator dnia 25/10/2019 21:50:48
W środę, 16 października 2019 r., w 86 roku życia, 67 profesji zakonnej i 63 kapłaństwa, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł pierwszy proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej na Szklanych Domach i budowniczy tamtejszego kościoła, o. dr Niward Stanisław Karsznia OCist., przeor klasztoru na Szklanych Domach, katecheta, duszpasterz hutników i prezbiter Drogi Neokatechumenalnej.
Ojciec Niward urodził się w roku 1933. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1956. W latach 1977-1983 był duszpasterzem (w randze proboszcza) rejonu duszpasterskiego Plac Centralny, wyodrębnionego z parafii w Mogile przez kardynała Karola Wojtyłę. Gdy w roku 1983 rejon duszpasterski został przekształcony w parafię, o. Niward został jej pierwszym proboszczem.
Zmarły cysters należał do najbardziej rozpoznawalnych i lubianych nowohuckich duchownych. Na początku 2002 roku otrzymał tytuł Nowohucianina Roku za rok 2001 – tytuł, który jest przyznawany przez Głos. Tygodnik Nowohucki od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tej okazji, w okolicznościowym felietonie pisałem m.in.: „W tym roku najwięcej czytelniczych głosów w naszym plebiscycie na Nowohucianina Roku otrzymał proboszcz parafii MB Częstochowskiej w os. Szklane Domy, o. dr Niward Karsznia. To osoba znana wielu mieszkańcom Nowej Huty. Tym bardziej, że w Nowej Hucie jest od zawsze. Można tak powiedzieć, bo do mogilskiego klasztoru cystersów wstąpił, zanim wybudowano pierwszy nowohucki blok mieszkalny. W 1983 roku został proboszczem nowej parafii z siedzibą na Szklanych Domach. Tam w latach 1984-1994 wybudował kościół parafialny wraz z przylegającym doń klasztorem. Na Nowej Hucie i jej mieszkańcach skupiał swoje zainteresowania naukowe. Problemom nowohuckiej społeczności poświęcił swoją pracę doktorską z zakresu socjologii. (…) Ale o. Niward Karsznia to także archidiecezjalny duszpasterz ludzi pracy. Zawsze był blisko pracowników hutniczego kombinatu – tak było w pierwszych dniach stanu wojennego, gdy szedł do huty spowiadać strajkujących robotników, tak było później, gdy na Szklanych Domach powstawało Duszpasterstwo Hutników. I tak pozostało do dzisiaj. Z moich rozmów z mieszkańcami wynika, że ludzie lubią go za bezpretensjonalność, otwartość i życzliwość – także dla tych, którym jest najtrudniej. Tę życzliwość podkreślają zwłaszcza ci, którzy na co dzień korzystają z parafialnej świetlicy dla dzieci szczególnej troski”.
Z okazji nadania tytułu Nowohucianina Roku, w wielkanocnym numerze „Głosu” w roku 2002, zamieściliśmy obszerną rozmowę z Ojcem Niwardem. Zapytany, dlaczego na początku swojego dorosłego życia wybrał zakon cystersów i Mogiłę? - odpowiedział: „O kapłaństwie myślałem dość wcześnie. Którejś niedzieli, pod koniec lat czterdziestych, ksiądz proboszcz w Garbarce odczytał list, który nadszedł z klasztoru w Mogile, mówiący o przyjmowaniu kandydatów do małego seminarium i nowicjatu. Ta wiadomość rozeszła się po parafii. Dotarła i do mnie. Z mojej rodzinne parafii powędrowałem do dalekiej Mogiły sam, ale łącznie z powiatu zwoleńskiego przywędrowało nas wówczas w jednym roku dziesięciu – najwięcej z Grabarki, jeden z kolegów z Gródka a ja z Czarnolasu, z miejscowości, która kiedyś należała do Jana Kochanowskiego. I tak się zaczęło. Wtedy, gdy ja rozpoczynałem nowicjat, rozpoczynała się również budowa Nowej Huty. Na nabożeństwach majowych widziałem wówczas kościół klasztorny wypełniony młodzieżą, która przychodziła tutaj po pracy. Tak przynajmniej było na początku, bo później zaczęto junakom stwarzać trudności”.
Ojciec Niward przez całe swoje dorosłe, kapłańskie życie towarzyszył Nowej Hucie i jej mieszkańcom. W chwilach pięknych i wzruszających, jak ta, gdy do Mogiły przybył papież Jan Paweł II i w trudnych dniach stanu wojennego, gdy w parafii na Szklanych Domach spotykali się członkowie zdelegalizowanej „Solidarności” i gdzie prężnie działało Duszpasterstwo Hutników.
To dlatego 9 czerwca br., przed mogilskim klasztorem, w trakcie uroczystego koncertu z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Mogile i 70. rocznicy powstania Nowej Huty, o. Niward Karsznia otrzymał Medal 70-lecia Nowej Huty. Wtedy był już ciężko, obłożnie chory. W jego imieniu medal odebrał aktualny proboszcz parafii na Szklanych Domach.
Ojciec Niward zabiegał przede wszystkim o zbawienie powierzonych jego pasterskiej posłudze wiernych. W jubileuszowej książce, wydanej z okazji 20-lecia istnienia parafii na Szklanych Domach, pisał: „Trzeba bronić człowieka przed moralnym zepsuciem, przed dyktaturą kłamstwa, przed złoczyńcami i uczyć ludzi, jak odnajdywać siebie, (…) jak zbliżać się do Boga, jak przepoić swoją osobę treścią życia wewnętrznego. Trzeba odwagi, by nie utożsamiać się ze światem, ale być sobą i mieć pełną wizję człowieka i postawę dialogu z Bogiem objawiającym się przez Kościół człowiekowi”. Można powiedzieć, że słowa zapisane przez Ojca Niwarda, były jego programem duszpasterskim. W swoim życiu starał się je gorliwie realizować.
Pierwszy Proboszcz i Budowniczy kościoła na Szklanych Domach odszedł od nas do wieczności. My możemy tylko dziękować dobremu Bogu za kapłańską posługę ojca Niwarda wśród nas.
* * *
Msza św. pogrzebowa za Zmarłego, która zgromadziła wyjątkowo liczne grono kapłanów i wiernych odprawiona została w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej na os. Szklane Domy we wtorek 22 października 2019 r.
Śp. o. Niward Karsznia OCist. został pochowany na cmentarzu w Grębałowie w grobowcu zakonnym.
(f)


Fot. Andrzej Kalinowski