Echa gospodarczego kongresu – EUROPA TESTUJE HUTNICTWO
Dodane przez Administrator dnia 23/05/2019 20:45:12
Przedstawiciele świata biznesu, polityki i nauki spotkali się podczas 11. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, by dyskutować o kondycji i wyzwaniach współczesnej gospodarki. Trzy dni, blisko 150 debat i spotkań, kilkuset ekspertów z różnych dziedzin. Wielkie ekonomiczne wydarzenie przyciągnęło tysiące słuchaczy z całej Polski.

HUTNICTWO NA WIDELCU IMPORTU I WYSOKICH CEN
Wśród wielu merytorycznych dyskusji i spotkań w gronie ekspertów nie zabrakło tematów bliskich branży hutniczej. Tomasz Ślęzak, członek zarządu i dyrektor Energii i Ochrony Środowiska ArcelorMittal Poland uczestniczył w panelach poświęconych hutnictwu oraz przyszłości gospodarki i klimatu po szczycie klimatycznym COP24. Eksperci byli zgodni co do tego, że przemysł stalowy w Polsce i Europie traci swoją konkurencyjność przez wysokie ceny uprawnień do emisji CO2, których nie ponoszą producenci stali spoza Unii Europejskiej, czy przez niekontrolowany import tańszych wyrobów stalowych spoza wspólnoty.
– Odczuwamy pośrednie skutki polityki klimatycznej. Wysokie ceny uprawnień do emisji CO2, które ponosimy, produkując stal w Europie, muszą przełożyć się na obniżenie naszej konkurencyjności i turbulencje na globalnym rynku. Liczymy na to, że Komisja Europejska i politycy będą się czuli w obowiązku do wprowadzenia takich rozwiązań, które pozwolą nam na konkurencyjność względem krajów spoza UE – mówił podczas kongresu Tomasz Ślęzak
Mówiąc o kosztach emisji CO2 Henryk Kowalczyk, minister środowiska podkreślał, że klimatu nie uratuje przeniesienie produkcji np. na Ukrainę, gdzie nie obowiązują unijne normy. Wtedy będziemy mieli po prostu do czynienia z „ucieczką emisji”.
– Niestety, wysoki poziom uwęglenia polskiego miksu energetycznego powoduje, że polskim hutom trudno jest konkurować kosztowo nawet z producentami stali w UE – podkreślał Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej podczas panelu „Hutnictwo”.
Tomasz Ślęzak podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego odniósł się do trudnej dla firmy decyzji o tymczasowym wstrzymaniu pracy krakowskiego wielkiego pieca i stalowni.
– Obserwujemy spadek popytu ze strony motoryzacji, wzrost cen surowców i presję ze strony importu spoza UE oraz rosnące koszty uprawnień do emisji CO2, które ponoszą jedynie producenci europejscy. Postulujemy wzmocnienie środków ochrony rynku UE, bo obecne nie są wystarczające – podsumował.
TECHNOLOGIA DLA PRZEMYSŁU: ROBOTY I SZTUCZNA INTELIGENCJA
Sanjay Samaddar, dyrektor ds. personalnych i systemów informatycznych w ArcelorMittal Europe oraz Gert Bogaert, dyrektor Automatyki, Informatyki Przemysłowej i Modeli w ArcelorMittal Poland dyskutowali z kolei o roli robotów, nowych technologii i automatyzacji w przemyśle. Roboty mogą ułatwić i usprawnić pracę instalacji czy zakładów, ale nie są w stanie zastąpić kreatywności pracowników.
Dyskusję zatytułowaną „Roboty wśród nas. Technologie i społeczeństwo” otworzył wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, który zaznaczył, że rozwijanie technologii powinno następować w poszanowaniu filozofii humanizmu, a robotyzacja nie może skrzywdzić ludzkości. Wojciech Kamieniecki, prezes NCBiR, stwierdził, że 30 proc. obecnych zawodów zniknie w ciągu najbliższych lat z europejskiego rynku pracy. Sanjay Samaddar tłumaczył z kolei, że nowe technologie i automatyzacja to wyzwanie dla firmy. Naszym zadaniem będzie rozwinięcie nowych kompetencji. – Robotyzacja i automatyka to coś nieuniknionego w hutnictwie i musimy się do tego dobrze przygotować. Jednak należy pamiętać, że roboty nie zastąpią ludzkiej kreatywności – podkreślił podczas kongresu.
Podczas dyskusji o robotach w przemyśle Gert Bogaert wyjaśniał natomiast, dlaczego robotyka to wartość dodana dla każdego przedsiębiorstwa i jaki potencjał może otworzyć przed każdą firmą – nawet niewielką. – Małe firmy też mogą rozwijać się w zakresie cyfryzacji, nie inwestując od razu ogromnych funduszy, a stawiając na stopniową informatyzację – wyjaśniał Gert Bogaert.
Rozmówcy zgodnie przyznali również, że sztuczna inteligencja to ogromna szansa dla przemysłu, lecz jest ona silnie uzależniona od systemu kształcenia młodych specjalistów, którzy muszą być uczeni myślenia nieszablonowego, wychodzenia poza ramy i schematy, aby w pełni wykorzystywać potencjał Przemysłu 4.0.
3XP, CZYLI EDUKACJA DLA PRZEMYSŁU, PRZYSZŁOŚCI I POSTĘPU
W ciekawej i inspirującej dyskusji na temat edukacji dla przemysłu wzięła udział Monika Roznerska, dyrektor personalny ArcelorMittal Poland, która podkreślała wagę edukacji zawodowej nakierowanej na praktyczną naukę zawodu.
– Borykamy się nie tylko z luką pokoleniową, gdyż spory procent naszych pracowników jest w wieku ok. 50 lat, ale i z luką kompetencyjną. Na rynku pracy brakuje osób, które miałyby odpowiednie kompetencje, były dobrze przygotowane do wykonywania zadań powierzonych im na konkretnych stanowiskach – tłumaczyła Monika Roznerska.
Problemem jest wciąż także stereotypowe postrzeganie zawodu hutnika. Kojarzy się on z ciężką, fizyczną pracą, a nie nowymi technologiami i zautomatyzowanymi procesami produkcyjnymi.
– Dużo ciekawsze dla młodych ludzi są zawody obecne w sieci, takie, o których się mówi i pisze, które generują „klikalność”. Zawód hutnika do tej grupy nie należy, chociaż naszym zdaniem zasługuje na to, by znaleźć się w tym gronie. Dlatego chcemy pokazywać jak ciekawy, rozwojowy, ale też ważny i odpowiedzialny jest zawód hutnika. Chcemy dotrzeć do młodzieży ze szczerym przekazem: twój telefon, tablet, rower jest wyprodukowany ze stali, a stal produkujemy w hutach – podkreślała Monika Roznerska. Trzeba odczarować wizerunek pracy w hucie, pokazać atrakcyjność tej profesji i pozytywne skojarzenia z tym zawodem.
Tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy odwiedziło kilkanaście tysięcy osób. Dyskusjom poświęconym hutnictwu, robotyzacji przemysłu i edukacji zawodowej przysłuchiwało się kilkuset uczestników tego gospodarczego wydarzenia.