Prześwietlanie Kopca
Dodane przez Administrator dnia 30/05/2018 22:56:24
- Na co dzień jeżdżę rowerem do pracy w krakowskiej hucie, a w soboty i niedziele robię sobie wycieczki rowerowe i pod Kopcem Wandy bywam - mówi pan Stefan pracownik krakowskiej huty. – Teraz trudniej tu dojechać. Jadę od Placu Centralnego, wzdłuż Al. Solidarności i potem wzdłuż Ujastka Mogilskiego.
Jadąc jednośladem trzeba trochę kombinować, gdyż pod Kopiec Wandy nie prowadzi jeszcze prawdziwa ścieżka rowerowa, Lubię tu przyjeżdżać, ale przykro patrzeć jak kopiec niszczeje – dodaje pan Stefan.
W weekendy można pod Kopcem spotkać nie tylko rowerzystów. Trudniej jest piechurom, którzy chcieliby przyjść tutaj np. od strony Mogiły ul. Ptaszyckiego. Dojście pod Kopiec tą trasą to prawdziwie karkołomne i niebezpieczne zadanie. Pozostaje tramwaj.
- Rzeczywiście w rejonie węzła komunikacyjnego „Ptaszyckiego” brakuje przejścia, które byłoby normalnym przejściem dla ludzi. Przy wprowadzonych rozwiązaniach komunikacyjnych, potrzebna byłaby kładka nad S-7, albo przejście podziemne pod jezdnią drogi. Można by je wykonać przy okazji drugiego etapu budowy S-7. Jako Rada Dzielnicy Nowa Huta będziemy o to występować – obiecuje przewodniczący rady dzielnicy Stanisław Moryc.
Kopce Wandy i Krakusa w przeszłości były znakomitymi miejscami widokowymi na miasto. Były celem wypraw za miasto skąd mieszkańcy mogli podziwiać roztaczający się widok. Dziś niestety taki widok, w przypadku kopca Wandy jest możliwy tylko zimą i wczesną wiosną. Gdy wyrosłe wokół kopca, często na dziko drzewa, zazieleniają się, to skutecznie przesłaniają panoramę. To się wkrótce ma zmienić – obiecuje Zarząd Zieleni Miejskiej
- Generalnie rzecz biorąc w Krakowie miejsca widokowe w wielu miejscach zostały pozasłaniane. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych z Kopca był piękny widok na miasto i chcielibyśmy taki stan odtworzyć - mówi Piotr Kempf dyrektor ZZM.
W Ośrodku Kultury im. Norwida odbywają się cykliczne spotkania na których studenci wydziału Architektury Krajobrazy z Politechniki Krakowskiej prezentują swoje prace inżynierskie dotyczące zieleni w mieście. Wśród nich były przynajmniej dwie prace postulujące przywrócenie osi widokowych z góry na miasto. Te staly się inspiracją do działań ZZM.
Taki projekt rewitalizacji zieleni wokół kopca już jest gotowy. Powstał w uzgodnieniu z konserwatorem zabytków, bo teren kopca podlega pod ochronie konserwatorskiej.
- Mamy już zgodę na przesadzenie kilku brzóz, które przesłaniają widok z kopca na miasto. W ten sposób chcemy otworzyć widok w dwóch osiach widokowych: w stronę ul. Ptaszyckiego i w stronę Krzesławic. Oprócz tego planujemy u stóp kopca ustawienie elementów malej architektury - pojawią się leżaki stałe oraz kosze na śmieci. – zapowiada dyrektor ZZM. Pozwolenie konserwatorskie na usunięcie drzew już jest. Widok z kopca i wokół kopca ma się zmienić jesienią br.
(l)