Mamut bezpowrotnie stracony?
Dodane przez Administrator dnia 13/01/2018 10:23:25
Czytając prasę, korzystając z internetu, oglądając programy telewizyjne spotykamy się z problemem ginących gatunków. Zagadnienie to dotyczy nieraz odległych zakątków Ziemi i zwierząt, których i tak nigdy nie widzieliśmy. Czasami dotyka to ziem polskich i wtedy bardziej nas to interesuje. Przyczyny zaniku fauny mogą być różne, ale jedna jest najważniejsza, to działalność człowieka. Polowania i zmiany środowiska spowodowane cywilizacją skutecznie zmniejszyły wielość gatunków zwierząt.
Łowiectwo i choroby przyczyniły się do wyginięcia między innymi tura na terenie Polski. Ostatnia jego przedstawicielka na Mazowszu padła z przyczyn naturalnych w XVII wieku a w Prusach Książęcych w XVIII wieku. Innym wymarłym ssakiem z nad Wisły był mamut. Zniknął z naszych terenów prawdopodobnie około 13-12 tysięcy lat temu. Co to było za zwierzę i dlaczego wymarło?
Według encyklopedii PWN mamuty włochate (Mammuthus primigenius) to „wymarły gatunek z rodziny słoniowatych, z rzędu trąbowców”. Żyły na obszarach od Środkowej Europy, przez Syberię, po Amerykę Północną. Mamuty należały do ulubionej zwierzyny, na którą polował człowiek w plejstocenie (część czwartorzędu), nazywanego też epoką lodowcową. W jaskiniach, między innymi we Francji, na malowidłach pozostawionych na ścianach jaskiń, ówczesny człowiek przedstawił liczne sceny polowań na zwierzęta, w tym też mamuty. Te włochate zwierzęta były nieco większe niż słoń indyjski, z wysokością w kłębie około 4 metrów i wagą do 6 ton. Posiadały ciosy, których długość sięgała nawet 5 metrów. Żywiły się głównie różnymi gatunkami traw, a czasami też młodymi pędami krzewów i drzew. Roślinność taka charakterystyczna jest dla obszarów nazywanych stepo-tundrą (czyli prawie bezleśnych). Ze względu na swoją wielkość, mamut, podobnie jak dzisiaj słoń, nie miał prawdopodobnie naturalnych wrogów. Głównym jego przeciwnikiem był człowiek. Na mamuta polowano w celu zdobycia dużej ilości pożywienia. Dla grupy myśliwych (wraz z rodzinami) taka góra mięsa i tłuszczu była niezłą spiżarnią. Wykorzystywano też ich skory i kości. Ze skór wyrabiano dachy szałasów i okrycia, a z kości narzędzia i ściany domostw. Wiele interesujących danych dostarczyły znaleziska z Syberii. Sądzi się, że mamuty przetrwały na tamtym terenie o kilka tysięcy lat dłużej. W Syberyjskich zmarzlinach udało się odnaleźć niemal kompletne ciała tych zwierząt. W ich żołądkach odkryto niestrawiony, ostatni pokarm, przez co ich dieta jest tak dobrze znana. Bazując na tych szczątkach, próbuje się sklonować mamuta, który miałby się urodzić ze słonicy. Z Syberią wiążą się też opowieści, etnicznej ludności tam zamieszkującej, o jakoby mających zdarzać się spotkaniach z włochatymi słoniami.
Mamuty włochate wyginęły zapewne w wyniku polowań urządzanych przez człowieka. Innym czynnikiem mogła być zmiana klimatu (ocieplenie), do której nie zdołały się dopasować lub też jakaś nieznana epidemia.
Z terenów nam bliższych, czyli Krakowa znamy liczne znaleziska kości mamutów. Najwięcej szkieletów odkryto na wzgórzu Św. Bronisławy. Doliczono się tam szczątków kilkudziesięciu osobników, w tym takich, ze śladami nacięć wykonanych przez człowieka. W Nowej Hucie także występował i występują takie znaleziska, ale na mniejszą skalę. Kości mamuta odkryto między innymi podczas budowy walcowni – slabing i na terenie Bieńczyc. Pojedyncze kości występują też w żwirowiskach nad Wisłą.
Czy mamut zaginął całkowicie? Tego do końca nie wiadomo. Zawsze może powstać grupa naukowców, którzy metodami genetycznymi mogą odtworzyć to duże zwierzę stąpające kiedyś po europejskiej stepo-tundrze.
Janusz Bober


Fot. autor