[2022.01.14] KONSTYTUCJA SZPITALNICTWA?
Dodane przez Administrator dnia 15/01/2022 09:32:53
Funkcjonowanie służby zdrowia w naszym kraju wzbudza sporo emocji. Szczególnym problemem są szpitale państwowe, które w większości generują zadłużenie. Niedawno minister zdrowia na konferencji prasowej zapowiedział uzdrowienie sytuacji w szpitalach, które nazwał konstytucją szpitalnictwa. Na czym ma ona ma polegać?
Otóż ma powstać Agencja Rozwoju Szpitali (ARS). Agencja ma przejąć w zarząd szpitale znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej i dzielić pieniądze na ich rzecz z budżetu państwa jak i te z funduszów unijnych oraz funduszów celowych zarządzanych przez ministerstwo. Oczywiście nie chodzi tu tylko o pieniądze, ale możliwość wpływu na kadrę kierowniczą w szpitalach. Teraz szpitale powiatowe podległe gminom nie tylko uzyskują pomoc z samorządu na inwestycje i to spore jak w Krakowie, ale to Gminy powołują dyrektorów w drodze konkursów i powołują Rady Społeczne mające wpływ na racjonalne zarządzanie szpitalami. Taki Szpital im. S. Żeromskiego w Nowej Hucie w ostatnich latach otrzymał sporo funduszy od Gminy Kraków na inwestycje oraz zakup niezbędnych urządzeń medycznych. Teraz to centrala zamierza przejąć za pomocą Agencji Rozwoju Szpitali kontrolę nad inwestycjami w takim szpitalu. Nasuwa się pytanie, czy też chcą przejąć kontrolę nad funduszami przekazywanymi z Gminy Kraków, czy też w ogóle je uniemożliwić?
By sprofesjonalizować kadrę zarządzającą szpitalami ministerstwo zamierza wprowadzić egzamin państwowy dla dyrektorów. Czyżby miały zniknąć konkursy organizowane przez Gminy, w których ma się największą wiedzą o kwalifikacjach kandydatów na dyrektorów. Ustawa ma też zmienić zasady funkcjonowania sieci szpitali. Rząd PiS wprowadził ją kilka lat temu. Miały one na celu ograniczyć prywatne szpitalnictwo, ale okazało się, że skutek jest odwrotny. W rzeczywistości uderzyły w szpitale publiczne. Wprowadzone ryczałty zamiast płacenia za liczbę wykonanych świadczeń doprowadziły do wzrostu zadłużenia. Rząd zapowiada wycofanie się częściowe z ryczałtów, tym samym przyznając się do porażki poprzedniej „reformy”.
Obecna „reforma” ma być ponoć wsparciem w oddłużaniu szpitali. Wiceminister zdrowia S. Gadomski stwierdził, że to będzie inne oddłużanie niż w przeszłości, bo powiązane z wymuszaniem zmian w szpitalnictwie. To akurat nieprawda. Szpitale oddłużane w przeszłości też musiały przedstawić plany restrukturyzacji i zobowiązania do ich wdrożenia. I co? Nie przyniosło to spodziewanych efektów.
Moim zdaniem jedynie zwiększenie nakładów na służbę zdrowia może przynieść zmiany, a przede wszystkim rzeczywiste finansowanie rosnących kosztów. Co prawda wzrasta składka na służbę zdrowia, ale kto i jak skontroluje wzrost wydatków na służbę zdrowia, czy i te pieniądze nie utoną w rosnącej dziurze budżetowej?
Na pewno ARS wymyślony już w połowie ubiegłego roku, a ostatnio odgrzewany, nie pomoże szpitalom, wprowadzając system scentralizowanego zarządzania nimi oraz wykorzystywania funduszy na inwestycje. Nie ma nic lepszego jak decentralizacja w zarządzaniu, a w szczególności w doborze kadr kierowniczych także i w szpitalach.
SŁAWOMIR PIETRZYK