[2021.06.18] Nad niewielkim potokiem (3)
Dodane przez Administrator dnia 19/06/2021 10:54:37
Andrzej obławiał potok pod przeciwległym brzegiem, gdzie było trochę głębiej, natomiast ja postanowiłem pójść kawałek w górę rzeczki i połowić na jej zakręcie. Niestety, minęła godzina, a my nie mieliśmy ani jednego brania. Podobnie Leszek. Po wyciągnięciu małego klenia z samego rana, u niego brania również się skończyły. I tak było już do samego południa. Cieszyć mogliśmy się tylko słoneczną pogodą i przepięknym otoczeniem – pełnym drzew, krzewów i wszelakiej zieleni.
- W taki razie zabieram się za przygotowanie posiłku – rzucił w naszą stronę Andrzej i udał się na miejsce naszego biwaku. Tam zaczął przygotowywać ognisko, a Leszek zaczął instalować turystyczną kuchenkę gazową. - Podgrzeję na niej grochówkę, którą przygotowałem w domu – powiedział, gdy zapytaliśmy go, co będzie na niej gotował. Z kolei Andrzej przywiózł z domu kawałki marynowanego kurczaka. - Gdy ognisko dobrze się rozpali, to na gorącym popiele ustawię ruszt, a na nim kawałki mięsa. Będzie pyszne – poinformował nas Andrzej.
No cóż… Tym razem jakoś specjalnie nie połowiliśmy, ale za to zrobiliśmy sobie prawdziwą ucztę na łonie przyrody. A co do kleniowego potoku, to obiecaliśmy sobie, że jeszcze tutaj wrócimy. Tym bardziej, że oprócz kleni, żyją w nim również pstrągi.
Jakub Kleń


Atrakcją tego dnia była prawdziwa traperska uczta na łonie przyrody.