[2020.03.20] NIEPOKOJĄCE WIEŚCI
Dodane przez Administrator dnia 20/03/2020 20:50:34
Epidemia koronawirusa zaatakowała nas w sposób zmasowany. Rośnie liczba osób zarażonych SARS-CoV-2 i we wtorek 17 bm. było to już ponad 200 osób, a Krakowie ponoć przybyła nowa pacjentka, która przyjechała z Austrii. Wyraźnie choroba została przywleczona z zewnątrz. Dlatego ze zrozumieniem społeczeństwo przyjęło kolejne ograniczenia hamujące rozwój choroby. Zamknięcie granic Polski dla obcokrajowców i wprowadzenie kwarantanny dla powracających do krajów rodaków jest dobrym rozwiązaniem i szkoda, że nie wprowadzono tego wcześniej. Być może koronawirus nie przyjechałby do naszego kraju i nie byłoby teraz tylu zachorowań.
Okazuje się, że zdecydowane i restrykcyjne działania przynoszą nawet efekty w kraju, który dał początek epidemii. W Chinach nastąpił spadek zachorowań na koronawirusa i wszystko wskazuje na to, że Chińczykom udaje się opanować pandemię. Okazuje się, że obecnie przyjeżdża tam więcej zarażonych osób z zewnątrz niż tych którzy zachorowali w kraju. I to jest akcent optymistyczny. Mało tego Chińczycy udzielają pomocy Iranowi i Włochom, gdzie rozwija się epidemia.
Niestety obserwując ekspansję koronawirusa w Europie, także w naszym kraju wnioski nie są najlepsze. We Włoszech doszło do skrajnego rozwoju choroby i miejscowa służba zdrowia nie daje sobie rady. Brak lekarzy i innego personelu, a także drastyczny brak sprzętu i infrastruktury do ratowania chorych i izolowania podejrzanych o zarażenie powoduje skrajne rozwiązania. Ponoć we Włoszech odbywa się selekcja chorych, którym można lepiej pomóc, a pozbawia się np. dostępu do deficytowych respiratorów gorzej rokującym, co jest równoznaczne prawie z wydaniem wyroku śmierci.
W Polsce nie ma takich sytuacji, ale coraz bardziej niepokoją wypowiedzi niektórych lekarzy, którzy za swoje wypowiedzi lub osoby z nimi powiązane są nawet karani. Taka sytuacja miała miejsce w Łomży, gdzie Bernadeta K. kierownik działu Kontraktowania i Nadzoru Świadczeń Medycznych w Łomży stwierdziła, że nie ma sprzętu ochrony indywidualnej, nie ma respiratorów, nie ma aparatów do mierzenia ciśnienia w takiej ilości, jaka powinna być. „Jesteśmy nie przygotowani na epidemię, że głowa mała”. Reakcja władz była szybka i już zwolniono dyrektor miejscowego szpitala.
Również złowieszcze są ustalenia radia RMF dotyczące szpitala im. Stefana Żeromskiego w Nowej Hucie. Dziennikarze ustalili, że w placówce, w której znajdował się do niedawna jedyny pacjent zarażony SARS-CoV-2 (ponoć są już kolejni) kończą się pakiety ochronne. Mimo próśb i apeli kierowanych do Ministerstwa Zdrowia i rządu brakuje maseczek, kombinezonów, a nawet płynów dezynfekujących. Po błagalnych monitach dostarczano do szpitala jedynie 4 płyny dezynfekujące?!
Dwoimy się i troimy, aby zabezpieczyć personel szpitala, który pracuje z pełnym poświęceniem mówił dyrektor nowohuckiego szpitala Jerzy F. Jeśli szpital szybko nie dostanie potrzebnej pomocy to jego działalność stanie pod znakiem zapytania i to w sytuacji, gdy chorych zacznie przybywać.
Zresztą minister zdrowia polskiego rządu zapowiedział, że już wkrótce liczba chorych zarażonych SARS-CoV-2 będzie czterocyfrowa, czyli liczyć będzie tysiące. Zaczynam mieć coraz większe wątpliwości czy dobrze jesteśmy przygotowani do takiej pandemii. Potęguję moje obawy fakt, że chorobą został zarażony już jeden z ministrów naszego rządu, który stykał się z wieloma czołowymi członkami elity sprawującej władzę w naszym kraju. Do sprawy powrócę za tydzień.
SŁAWOMIR PIETRZYK