[2019.10.04] Za życiem
Dodane przez Administrator dnia 06/10/2019 18:00:14
W ubiegłym tygodniu, na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zwracając się do zgromadzonych napiętnował „globalnych biurokratów” (jak ich określił) za próby narzucenia aborcji na życzenie krajom, które szanują prawo człowieka do życia. Zapewnił też, że Amerykanie „nigdy się nie zmęczą obroną niewinnego życia”. - Jesteśmy świadomi, że wiele projektów Organizacji Narodów Zjednoczonych uznaje globalne prawo do opłacanej z pieniędzy podatników aborcji na życzenie, aż do momentu narodzin
- mówił amerykański przywódca. I dodał, że globalni biurokraci nie mają żadnego prawa, by atakować suwerenność narodów, które pragną chronić niewinne życie. - Jak wiele krajów, my dzisiaj w Ameryce wierzymy, że każde dziecko, urodzone, czy jeszcze nienarodzone, jest świętym darem Boga - podkreślał Trump.
Ubiegłej jesieni komisja ONZ ds. praw człowieka wezwała rządy na całym świecie, aby złagodziły obostrzenia odnośnie aborcji w imię „fundamentalnych praw” i „równości genderowej”. W maju rzecznik prasowa wspomnianej komisji ONZ Ravina Shamdasani oświadczyła, że komisja jest „bardzo zaniepokojona” prawami pro-life ogarniającymi całą Amerykę.
Warto podkreślić, że administracja Donalda Trumpa stale pracowała na rzecz obrony życia, sprzeciwiając się lobby aborcyjnemu w ONZ, opierając się proaborcyjnej agendzie i podkreślając, że aborcja nie jest prawem człowieka.
To między innymi dlatego Donald Trump jest tak zajadle atakowany przez wszystkie lewicowo-libertyńskie środowiska. Nie tylko Ameryki.
Jan L. FRANCZYK