[2019.01.18] STOP NIENAWIŚCI!
Dodane przez Administrator dnia 18/01/2019 23:43:02
W ubiegłym tygodniu pisałem z entuzjazmem i nostalgią o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy wspominając jej początki w latach dziewięćdziesiątych. Przyznam, że wówczas nie spotkałem nikogo, kto odnosił się krytycznie do tej inicjatywy Jurka Owsiaka. Wręcz odwrotnie wszyscy bez względu na podziały polityczne akceptowaliśmy to święto dobroci. W telewizji publicznej transmitowano przebieg WOŚP i towarzyszono jej od początku do końca.
Niestety w ostatnich latach rządzący naszym państwem nie tylko utracili poczucie wsparcia tej akcji charytatywnej, ale ustami swoich prominentnych polityków zaczęli krytykować Jurka Owsiaka i Jego Orkiestrę. Rządowe środki przekazu, zwane nieprawdziwie publicznymi, nie tylko zapominały o Orkiestrze, ale nawet pojawiły się o niej krytyczne materiały. Było i jest to dla mnie nie zrozumiałe. Jak można krytykować kogoś za to, że od lat wspiera państwową służbę zdrowia i finansuje zakup sprzętu, który ratuje zdrowie i życie Polaków w tym głównie dzieci, a od niedawna także seniorów.
Niestety w ślad za oficjalną niechęcią do WOŚP zaczęły się ataki różnych środowisk na Jurka Owsiaka. Media społecznościowe są pełne hejtu i zapisów wręcz wrogich dla Orkiestry i związanych z nią ludzi. Za w pewnym sensie przyzwoleniem władz ataki przybierały coraz bardziej agresywną formę. Apogeum osiągnęły w ostatnich dniach.
Po ataku nożownika na prezydenta Miasta Gdańska w czasie Światełka do Nieba znaleźli się ludzie, którzy obwinili Fundację WOŚP i jej prezesa za zabójstwo pana prezydenta. Znani działacze partii rządzącej w tym posłanka na Sejm, obwiniając za to tragiczne wydarzenie Jurka Owsiaka wezwała go do ustąpienia i wręcz likwidacji WOŚP, która ponoć wzbudza negatywne emocje.
Dyrygent Orkiestry faktycznie złożył rezygnację z funkcji prezesa WOŚP, ale na szczęście zapowiedział dalszą działalność Fundacji. Rezygnację złożył nie pod wpływem pani poseł i jej podobnych, ale nie wytrzymując hejtu i gróźb kierowanych pod Jego adresem. Tym bardziej, że obecne władze lekceważą groźby i język nienawiści jakie kierowane są do ludzi piastujących funkcje publiczne. Do dzisiaj nie ukarano nikogo za to, że publicznie na jednym z miejskich rynków ustawiono symboliczne szubienice na których wieszano europosłów jednego z ugrupowań, mimo pełnej wiedzy o tych co to czynili. To działacze Młodzieży Wszechpolskiej nie ponieśli żadnych konsekwencji za przesłane akty zgonu kilku samorządowym politykom w tym Pawłowi Adamowiczowi. Ten akt zgonu, co prawda politycznego, nabrał teraz zupełnie innego znaczenia w obliczu zabójstwa tego Człowieka.
Nie wolno nam zafałszowywać rzeczywistości i traktować zabójcę jako zwykłego kryminalistę i tylko szaleńca. Ten zabójca starannie przygotował się do zamachu i wielu fachowych obserwatorów wskazało, że wybór czasu zamachu był perfekcyjny. Ponadto krzyczał po swoim czynie, że zabił prezydenta z przyczyn politycznych, bo to Platforma Obywatelska go torturowała i odpowiadała za niesłuszne skazanie. Nasuwa się pytanie czy takie zachowanie nie wynika z prowadzonej propagandy nienawiści i obwiniania obecnej opozycji za wszystko zło wynikające z okresu gdy sprawowała władzę?
Trzeba z tego tragicznego zdarzenia wyciągnąć wnioski i przerwać mowę nienawiści, która tak beztrosko płynie z ust wielu polityków. Natomiast aparat państwa wreszcie powinien zaprzestać lekceważenia gróźb kierowanych głównie do polityków opozycji i ludzi ze środowisk z nią związanych.
SŁAWOMIR PIETRZYK