[2018.09.28] Na ryby w okolice Łęgu i Mogiły
Dodane przez Administrator dnia 29/09/2018 02:18:48
Wisła na wysokości Mogiły i Łęgu, to doskonałe miejsce na krótki wędkarski wypad. Po pierwsze dlatego, że bardzo blisko. Po drugie dlatego, że jest tam wiele wygodnych stanowisk wędkarskich (brzeg z łatwym dostępem do wody). I po trzecie wreszcie – na tym odcinku w Wiśle, w zależności od pory roku, trafić można na naprawdę duże leszcze i przyzwoite sumy (parę lat temu na brzegu w opisywanej okolicy, znaleźliśmy z Andrzejem i Leszkiem kręgosłup suma, który miał około metra długości. Gdy do tego dodamy głowę, to cała ryba musiała mieć około 130-140 centymetrów).
Pomiędzy Mogiłą a Łęgiem, sporo jest pozostałości po dawnych główkach, które wychodziły po parę metrów w stronę środka rzeki. I chociaż niektóre z nich zalewane są już przez nurt Wisły, to jednak pod wodą pozostały ich faszynowo-kamienne resztki, które tworzą spowolnienia nurtu i są doskonałymi łowiskami. Trzeba jednak uważać, gdy biorą sumy. Gdy pozwolimy im zbyt długo na zabawę z przynętą, potrafią wraz z nią wpłynąć pomiędzy labirynt podwodnej faszyny, a wtedy z marzeniem o wyciągnięciu suma możemy się pożegnać.
Jak wspomniałem, woda na wspomnianym odcinku Wisły ma zróżnicowany uciąg. Bywają miejsce, gdzie z powodzeniem możemy połowić na spławik. Bywają takie, gdzie gruntówkę możemy ustawić na klasycznych podpórkach. I bywają takie, gdzie kij zawsze „stoi na baczność”, a na jego końcu wisi klasyczny sygnalizacyjny dzwoneczek.
Jakub Kleń


Nad Wisła w okolicy Łęgu.