[2018.08.31] CO Z TĄ JAWNOŚCIĄ?
Dodane przez Administrator dnia 01/09/2018 13:54:05
W ubiegłym roku narodziły się założenia ustawy o jawności życia publicznego. Projekt tej ustawy był oczkiem w głowie koordynatora służb specjalnych ministra Mariusza Kamińskiego, który zapowiadał szybkie jej uchwalenie. Prace trwały jeszcze na przełomie roku 2017/2018, ale od kilku miesięcy zaległa cisza. Oficjalnie mówi się o trwających konsultacjach, ale już do kwietniu br. spłynęło ponad 250 opinii z różnych organizacji i co? Ponoć konsultacje nadal trwają, a ustawa ustami rzecznika prasowego wspomnianego ministra - wymaga dodatkowych ustaleń. O co w tym wszystkim chodzi? Najprawdopodobniej ustawa o jawności życia publicznego nie jest do końca na rękę samym rządzącym z Prawa i Sprawiedliwości.
Co zatem jest w tej ustawie, co może budzić niechęć działaczy partii rządzącej? Przyjrzyjmy się zatem projektowi ustawy. Po pierwsze dotyczy ona ujednolicenia składania oświadczeń majątkowych. Po drugie zakłada rejestrację umów cywilnoprawnych zawieranych przez administrację i spółki Skarbu Państwa. Po trzecie projekt tworzył nową grupę ludzi donosicieli zwanych sygnalistami, którzy podlegaliby specjalnej ochronie. Wszystko to miałoby się przyczynić do zwalczania korupcji.
Okazuje się po przeprowadzonych konsultacjach, że najwięcej sprzeciwu budziły nowe zasady składania oświadczeń majątkowych. Poszerzały one bowiem bardzo wyraźnie grupę osób zobowiązanych na nowych zasadach do składania oświadczeń majątkowych. Takie oświadczenia mieliby składać nie tylko ważniejsi urzędnicy, ale ponad 1,5 mln ludzi wykonujących różne zawody i pełniących jakiekolwiek funkcje, np. lekarzy, egzaminatorów na prawo jazdy, a nawet kierowników basenów publicznych. Oświadczenia miałyby być jawne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyraziło opinię, że takie szerokie ujawnienie stanu majątkowego nie tylko nie pomoże w walce z korupcją, ale pomoże wręcz szantażystom. Ministerstwo Zdrowia wyraziło opinię, że takie ujawnienia stanu majątkowego coraz lepiej zarabiających lekarzy będzie wypaczeniem rzeczywistości. W efekcie minister koordynator wyraził gotowość zawężenia listy osób poddawanych ekshibicjonizmowi majątkowemu. Jednak jest to nadal spora grupa ludzi i obejmuje przede wszystkim coraz większą grupę działaczy partii rządzącej zarabiających olbrzymie pieniądze w spółkach Skarbu Państwa. Wcale nie są oni zainteresowani ujawnieniem szybko rosnących swoich majątków.
Polska Rada Biznesu wyraziła negatywną opinię co do poddawania restrykcyjnym kontrolom spółek nawet z symbolicznym udziałem Skarbu Państwa. Najmniej negatywnych opinii wśród ministrów i organizacji pozarządowych wzbudza instytucja sygnalistów, ale nie spodobała się ona wielu dziennikarzom i komentatorom naszego życia. Mówią oni wprost, że to będzie odrodzenie tego co już było w poprzednim systemie – kapusiostwa, a nawet ORMO. Złośliwi komentują, że tak powstanie nowa instytucja TW IV RP, czyli tajnego współpracownika IV RP. Chronieni przez prawo kapusie będą mogli donosić na swoich przełożonych oraz kolegów i koleżanki z pracy, a szczególnie na tych których nie lubią. Agenci i tak dokonają selekcji doniesień i będą badać w pierwszej kolejności te które będą dotyczyć niepoprawnych politycznie i podpadniętych rządzącym.
Jednak opór materii jest spory, a wyhamowanie prac nad nowym projektem ustawy o jawności życia publicznego nie wróży nic dobrego co do jej dalszego losu, w zaproponowanym kształcie.
SŁAWOMIR PIETRZYK