[2018.05.18] ROZDWOJENIE JAŹNI
Dodane przez Administrator dnia 25/05/2018 20:21:03
Coraz częściej oglądając telewizję rządową i inne telewizje prywatne możemy dostać rozdwojenia jaźni. Ta sama sprawa jest przedstawiana w zupełnie różniących się interpretacjach. Przyjrzymy się zatem dwóm wydarzeniom i podejściu do nich przez dziennikarzy i komentatorów różnych stacji telewizyjnych i zadecydujcie państwo sami, kto ma rację.
Zacznijmy od protestu niepełnosprawnych w Sejmie. TVP rzadko pokazuje protestujących, a jeśli już to czyni to eksponuje polityczny charakter protestu z komentarzem, że najwyższy czas go zakończyć, a w najlepszym przypadku znaleźć inną formułę. Pozostałe prywatne stacje telewizyjne eksponują protest sejmowy pokazując nie tylko protestujących, ale także wiele innych osób, które wspierają niepełnosprawnych w ich żądaniach. Dodatkowo ukazuje się marszałka Sejmu i przedstawicieli władz, jako nie czułych ludzi wręcz realizujących swoje postępowanie na zasadzie my Wam pokażemy. Dowodem tego jest zamykanie Sejmu dla ludzi z zewnątrz i wprowadzenia różnych ograniczeń na korytarzach sejmowych. Najbardziej w tym jest przykre, że obie strony protestu usztywniają swoje stanowiska i nie widać perspektyw na jego zakończenie. Protestujący przygotowali napisy w języku angielskim, które chcą pokazywać w czasie Sesji NATO w Sejmie i zapowiadają, że nie ustąpią do czasu realizacji swoich postulatów, głównie pięćsetzłotowego dodatku. Rządzący mówią, że jeszcze tylko kilka posiedzeń Sejmu i niech sobie protestujący siedzą przez wakacje na korytarzach sejmowych. Nie wróży to nic dobrego, a rządzący powinni zaproponować rozwiązania, które dadzą nadzieję na poprawę losu niepełnosprawnych i ich rodzin, a także pozwolą wyjść z twarzą protestującym. Takiej znieczulicy już dawno nie widziałem u żadnej ekipy rządzącej po roku 1990.
Telewizja rządowa odtrąbiła sukces wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, związany z debatą w ONZ po objęciu przez Polskę rotacyjnego przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa. TVP ekscytowała się wystąpieniem prezydenta, jego wizytą w New Yersey i spotkaniem z burmistrzem, który uchronił pomnik katyński oraz spotkaniami z Polonią w Chicago i żołnierzami amerykańskimi w jednej z baz.
Telewizje prywatne natomiast mówią, że takiej porażki polskiej dyplomacji już dawno nie było. Prezydenta Andrzeja Dudy nie przyjął nie tylko prezydent Donald Trump, ale żaden liczący się polityk USA. Wątpliwym sukcesem jest spotkanie z burmistrzem New Yersey, 169 pod względem wielkości miasteczka w USA, który wcześniej „opluł” trzeciego polityka w Polsce, marszałka Senatu.
Debata, którą otwierał Prezydent RP była poświęcona kwestiom przestrzegania prawa międzynarodowego jako instrumentu rozwiązywania konfliktów na świecie. Podchwytliwi komentatorzy prywatnych telewizji, wskazali na fałszywie brzmiące fragmenty wystąpienia prezydenta RP pod tym względem. Albowiem grzmiał on o konieczności przestrzegania prawa międzynarodowego w sytuacji, gdy państwo na czele którego stoi nie liczy się z orzeczeniami Trybunałów Międzynarodowych, a Unia Europejska wręcz grozi Polsce zastosowaniem retorsji w związku z tworzeniem prawa wewnętrznego, które jest sprzeczne z prawem międzynarodowym obowiązującym w Unii Europejskiej.
SŁAWOMIR PIETRZYK