[2018.01.13] Humor
Dodane przez Administrator dnia 13/01/2018 10:28:06
Żona, wychodząc do sklepu, uprzedziła męża:
- Jak będziesz gotować pierogi wkładaj je do wrzątku po jednym, żeby się nie pozlepiały.
Kiedy wróciła, mąż gotował szóstego pieroga.
* * *
W biurze pyta kolega kolegi:
– Co wycinasz z gazety?
– Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie.
– I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
– Schowam do kieszeni.
* * *
Bardzo pobożny człowiek co niedziele chodząc do kościoła rzucał 10 złotych żebrakowi. Pewnego razu rzucił tylko 5 złotych. Żebrak na to:
– Co się stało? Dlaczego tylko piątka? Stracił pan pracę?
– Nie, wysłałem syna na studia.
– No, wszystko fajnie, ale dlaczego moim kosztem?
* * *
Na lekcji matematyki wściekła nauczycielka przepytuje uczniów:
– Kowalski, podaj przykład liczby dwucyfrowej!
– Trzydzieści jeden…
– Tak!? A czemu nie trzynaście!? Siadaj! Pała! Nowak, twoja kolej, podaj przykład dwucyfrowej liczby!
– Czterdzieści pięć…
– A czemu nie pięćdziesiąt cztery!? Siadaj, pała! Rabinowicz, przykład liczby dwucyfrowej!
– Dwadzieścia dwa.
– Tak!? A czemu nie… Ehh, Rabinowicz, ty i te twoje żydowskie żarty. Siadaj, dostateczny!
* * *
Facet grzebie coś przy kontakcie. W pewnym momencie woła żonę:
– Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek. Mąż ją pyta:
– No i co?
– Nic...
– Hmm. Widać faza jest w drugim…


Sentencja tygodnia
Mogę być bardzo wściekły na to, czego nie mam, albo bardzo wdzięczny za to, co mam.
Nick Vujicic