[2017.02.02] Humor
Dodane przez Administrator dnia 02/02/2017 20:32:32
Egzamin z botaniki u wyjątkowo złośliwego profesora. Profesor zwraca się do studenta:
- Zadam panu tylko jedno pytanie: Ile liści jest na tym drzewie, które rośnie tu za oknem?
- Dwa tysiące sześćset pięćdziesiąt osiem - pada błyskawiczna odpowiedź.
- A skąd pan to u licha wie!?
Na to student:
- A, to już jest drugie pytanie, panie profesorze...
* * *
Żona zwraca się do męża:
- Franek, dzisiaj mija trzydzieści lat od naszego ślubu. Może zarżniemy kurę?
Na to mąż:
- A co ona winna?
* * *
Żona do męża:
- Kochanie, co mi kupiłeś na urodziny?
- Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego mercedesa?
- Jasne, że widzę! O rany!
- No to rajstopy w tym kolorze ci kupiłem...
* * *
Rozmowa podczas przyjmowania do pracy:
- Ile ma pani lat?
- Bliżej mi do trzydziestki, niż do dwudziestki.
- To znaczy ile?
- Pięćdziesiąt.
* * *
Rozmawiają narzeczeni.
- Moi rodzice - mówi ona - obiecali mi jako prezent ślubny samochód.
- Świetnie - cieszy się on. - Moi obiecali mi parking przed domem.
* * *
Spotykają się dwie przyjaciółki. Jedna z nich chwali się:
- Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!
Na to druga:
- Tak, a za co?



Sentencja tygodnia
Ten jest dobrym przyjacielem, kto mówi o nas dobrze za naszymi plecami.
Przysłowie angielskie