[2016.12.30] WCHODZIMY W NOWY ROK
Dodane przez Administrator dnia 30/12/2016 21:25:12
Wchodzimy w Nowy 2017 Rok i wszyscy marzymy, aby był lepszy i przyniósł nam korzystne rozwiązania. Jestem zgodny z Czytelnikami i tego samego oczekuję. Jednak zaczynam się niepokoić obserwując to co się dzieje w naszym kraju. Podstawą rozwoju każdego państwa są pozytywne trendy gospodarcze. One zapewniają nie tylko życie ponad stan bogatym i tym będącym przy władzy, ale także w miarę przyzwoite warunki egzystencji zwykłym ludziom. Gdy jednak czytam w miarodajnych źródłach, że Polska obniża swój wzrost gospodarczy i gwałtownie spadają inwestycje, to zaczynam się niepokoić. Jeszcze bardziej się martwię, gdy najpoważniejsza agencja światowa Reutersa cytuje głos przywódcy kraju Jarosława Kaczyńskiego, że jest gotów zaakceptować spowolnienie gospodarcze w kraju, jeżeli będzie ono ceną przeforsowania jego wizji zmian w Polsce. Nie wróży to nic dobrego, bo ci przy „żłóbku” dadzą sobie radę, ale na pewno spowolnienie gospodarcze uderzy w przeciętnego Polaka.
Podczas Świąt Bożego Narodzenia usłyszałem wiele wypowiedzi dotyczących sytuacji w naszym państwie. Były to odniesienia do wydarzeń w Sejmie, które tam miały miejsce podczas ostatnich obrad tego najważniejszego gremium i wynikłych z tego konsekwencji. Przedstawiciele opozycji wskazują na prowokujące wykluczenie z obrad, przez Marszałka Sejmu, posła PO, który trzymał kartkę o obronie Wolnych Mediów, co było iskrą wszczynającą pożar. Prorządowi komentatorzy nie widzieli w tym nic złego, ale jednak PiS wycofał się ze zmian dotyczących bytności dziennikarzy w Parlamencie. Marszałek Senatu oficjalnie wycofał partię rządzącą z tych zmian i zapowiedział procedowanie nowej ustawy z udziałem dziennikarzy. Oby nie była to tylko zapowiedź, bo nie dopuszczanie mediów do Parlamentu i zamykanie ich w getcie jakiegoś „centrum prasowego” to skandal. Wystarczy zapytać kto będzie robił zdjęcia tym głosującym na cztery ręce, czy odnotowywał tych, coś tam bełkoczących z mównicy? Marszałek Senatu za załagodzenie sporu dostał nagrodę 33 tys. zł, a Marszałek Sejmu przyznał swoim zastępcom, czyli wicemarszałkom po 13 tys. zł, po to aby ich pozyskać dla proponowanych zmian. Większość z nich nie przyjęła tej próby przekupstwa, ale widać tu wyraźnie jak próbuję się „załatwić sprawę”.
Jestem zaskoczony hipotezą przedstawicieli partii rządzącej, że okupacja mównicy Sejmu jest próbą zamachu stanu, co wywołuje uśmiech żenady, w sytuacji gdy minister obrony narodowej zwalnia generałów i innych oficerów, demontuje armię, a policja pod wodzą namiestnika, wyznaczonego przez wodza, co rusz demonstruje swoją siłę np. otaczając Sejm kordonem płotków i usuwając brutalnie demonstrantów. Obawiam się, że to tylko początek demonstracji siły rządzących, ale liczę na to, że uważni Polacy nie tylko to dostrzegą, ale postarają się temu zapobiec.
Na koniec skrytykuję opozycję za protest w Sejmie podczas Świąt Bożego Narodzenia, które zgodnie z tradycją powinniśmy spędzić w rodzinie. Mam nadzieję, że to jej nadmiernie nie osłabi, bo będzie coraz bardziej potrzebna w kraju, który będzie chciał zachować zasady wolności i niezależności. Wchodząc w Nowy Rok, życzę nam wszystkim balansu władzy, bo tylko on zapewni życie w demokratycznym państwie.
SŁAWOMIR PIETRZYK