[2016.02.05] PARALI¯UJ¡CE REFORMY
Dodane przez Administrator dnia 05/02/2016 22:39:24
Nasz wymiar sprawiedliwo¶ci mo¿e nie jest doskona³y, ale jak na razie mie¶ci siê w konwencji trójpodzia³u w³adz wymy¶lonej przez hrabiego Monteskiusza. To trzecia i niezale¿na w³adza, od w³adzy ustawodawczej i wykonawczej. Sêdziowie powinni byæ lud¼mi wykszta³conymi prawniczo i zachowaæ niezale¿no¶æ od dwóch pozosta³ych w³adz, które s± domen± polityków. Owszem sêdziowie tak jak normalni ludzie mog± mieæ jakie¶ sympatie polityczne, ale powinny byæ one ich prywatn± spraw± i w ¿adnym wypadku nie mog± mieæ wp³ywu na orzekanie.
Niestety w ostatnich latach politycy upodobali sobie w³adzê s±downicz± jako obiekt permanentnych reform i to o zgrozo raz polegaj±cych na likwidowaniu czego¶, a potem znów przywracaniu. Ma to zwi±zek jak najbardziej z polityk±, a powiem wiêcej z funkcj± ministra sprawiedliwo¶ci, bo to on jest z regu³y bezpo¶rednim inicjatorem zmian. I tu s±dy maj± wyj±tkowego pecha, bo od lat trwa kontredans zmian na tej funkcji. Jak wyliczy³ rzecznik Krajowej Rady S±downictwa, sêdzia zreszt± wywodz±cy siê z Krakowa, ¶rednio ten minister zmienia siê co 9 miesiêcy w ostatnich latach. Do zmian dochodzi nawet w ramach tej samej opcji politycznej rz±dz±cej krajem. Nie tak dawno nowy minister PO odwróci³ przy wsparciu koalicjanta z PSL reformê b. ministra Jaros³awa Gowina, który likwidowa³ s±dy rejonowe, a ju¿ jest zapowiadana jest nowa reforma s±downictwa.
Reformê zapowiada nowa ekipa rz±dz±ca z PiS. W jej ramach proponuje siê podwy¿szenie wieku kandydatów na sêdziego z obecnych 29 lat na 35 lat. Budzi to moje du¿e w±tpliwo¶ci, bo pamiêtam, ¿e sêdziami mogli zostaæ 27 - latkowie. Ja sam koñczy³em przed laty, czteroletnie studia prawnicze i jeszcze siedmioklasow± szko³ê podstawow±, do której poszed³em jako 6 latek i zrezygnowa³em z kariery sêdziego, bo w wieku 21 lat, nawet koñcz±c aplikacjê musia³bym czekaæ na nominacje kilka lat, co by³o „czarn± polewk±” dla asesora. Ta propozycja podwy¿szenia wieku mo¿e doprowadziæ do luki w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwo¶ci, a mo¿e wystarczy³aby taka organizacja s±dów, ¿eby m³odzi sêdziowie rozpoczynali od prostszych spraw, a z czasem orzekaliby w powa¿niejszych.
Drugie ciêcie to propozycja PiS - likwidacji s±dów apelacyjnych w których orzekaj± do¶wiadczeni sêdziowie, co doprowadzi do masowych odej¶æ tych sêdziów, tak jak ju¿ to dzieje siê z prokuratorami z likwidowanych prokuratur apelacyjnych. Takie dwa uderzenia w wymiar sprawiedliwo¶ci od do³u, czyli tworzenie para-sêdziowskich stanowisk dla m³odych prawników, którzy bêd± sprawdzani i odpowiednio dobierani, a zarazem pozbycie siê do¶wiadczonych sêdziów mo¿e doprowadziæ do parali¿u s±dów w podstawowej funkcji jak± jest orzekanie. A to jest obecnie najwa¿niejsze oczekiwanie spo³eczne, gdy¿ terminy tocz±cych siê spraw s±dowych budz± najwiêksz± krytykê obywateli.
Tak¿e pozosta³e propozycje PiS mog± budziæ zastrze¿enia. Oddelegowywanie sêdziów to nic innego jak powrót do reformy ministra Gowina, tylko bez zmian organizacyjnych. Sêdzia bêdzie tylko bardziej zale¿ny od administratorów, którzy bêd± mogli niewygodnych sêdziów zsy³aæ do „pipidówki”, która ju¿ dawno nie powinna byæ siedzib± s±du.
Wreszcie ujawnianie maj±tków sêdziów, to bêdzie wystawianie ich dla ¶wiata przestêpczego, w celu odpowiedniego nakierowania na nich sprawców przestêpstw. Pseudo jawno¶æ przy tak rozbudowywanym systemie inwigilacji obywateli jest kolejn± fikcj± maj±c± tylko na celu zastraszenie ¶rodowiska sêdziowskiego. Albowiem w tych wszystkich reformach w³a¶nie o to chodzi, aby ukszta³towaæ s³aby i uzale¿niony od w³adzy politycznej korpus sêdziowski.
S£AWOMIR PIETRZYK