[2015.12.20] DWA MARSZE
Dodane przez Administrator dnia 20/12/2015 13:52:31
W ostatnich dniach byliśmy świadkami dwóch marszów w Warszawie. Różniły się one dość znacznie. Jeden został zorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji, ale nie miał on charakteru partyjnego, a wręcz odwrotnie spotkali się na nim działacze różnych partii od lewa do prawa wygłaszając swoje kwestie do zebranych na zasadzie spontanu. Ponadto nikt nie organizował uczestników poprzez dowożenie ich autobusami na miejsce zgromadzenia. Nikt też nie organizował uczestników wykorzystując kanały związkowe, czy parafialne. Zatem przybycie kilkudziesięciu tysięcy ludzi na pierwszy marsz jest autentycznym aktem sprzeciwu wobec łamania prawa. Większość haseł zresztą do tego nawiązywała. Marsz był spokojny i nikt nie wyzywał nikogo, ani nie obrażał. Nie podważano ostatnich demokratycznych wyborów i nie kwestionowano sukcesu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Domagano się jedynie, aby rządzący przestrzegali obowiązującego w Polsce prawa i jej głównego źródła - Konstytucji RP. Prezydentowi przypominano, że obiecywał być prezydentem wszystkich Polaków, a nie tylko jednej opcji politycznej i jej prezesa. Wskazywano, że Trybunał Konstytucyjny składa się z wybitnych prawników i to w większości wybranych też głosami PiS w poprzednich latach, a nie jest zbieraniną reprezentującą poprzednio rządzących. Protestowano przeciwko temu, aby jeden człowiek decydował o tym kto jest dobrym, a kto złym Polakiem.
Uczestnicy drugiego marszu, częściowo dowożeni autokarami z odległych miejsc w kraju, byli starannie przygotowani i wyposażeni nie tylko we flagi. Niesiono lisa z niewybrednymi komentarzami, który symbolizował znanego i znienawidzonego dziennikarza TV. Było sporo agresywnych transparentów, zawierających obraźliwe treści, które przez grzeczność nie przytaczam. Zresztą sami uczestnicy drugiego marszu byli, mówiąc delikatnie, niegrzeczni wobec swoich przeciwników. Zresztą konweniowało to z wystąpieniami przemawiających na tym marszu. Oczywiście głównym mówcą był superprezes Jarosław Kaczyński, który wystąpił dwukrotnie. Uczestnicy pierwszego marszu zostali przez niego określeni jako garstka ludzi zaprzedanych obcym interesom. Pan prezes tylko swoich zwolenników uważa za ludzi „lepszego sortu”. Natomiast swoich przeciwników uważa za głupców i za ludzi otumanionych. Wódz wszystkich Polaków uważa, że Trybunał Konstytucyjny „chroni kolesiów” i nie dopuszcza do uchwalenia 500 zł na dzieci oraz wprowadzenia bezpłatnych leków dla osób starszych. Nie za bardzo wiadomo na jakiej podstawie wyciąga takie wnioski, ale stara się zohydzić w oczach zwykłych obywateli Trybunał, który w Polsce jako esencja władzy sądowniczej broni swojej niezawisłości.
Obawiam się, że oparta na fałszywych przesłankach, ale konsekwentna nagonka na Trybunał Konstytucyjny doprowadzi do jego upadku w obecnym kształcie. Już posłowie większości sejmowej przygotowują ustawę, która ma go zmodyfikować. Chodzi głównie o doprowadzenie do zmiany jego składu na taki, który wyłoniony przez jedyną słuszną obecnie siłę polityczną zapewni jej działalność prawodawczą, bez żadnej kontroli zgodności z Konstytucją. Zresztą ustawa zasadnicza jest też jest solą w oku rządzących i po „załatwieniu” Trybunału Konstytucyjnego zapewne zabiorą się oni za jej zmianę. Tak jak zajmą się innymi zastępczymi sprawami, odwracając uwagę od braku realizacji oczekiwanych przez wyborców szeregu socjalnych obietnic.
SŁAWOMIR PIETRZYK