[2015.07.25] NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ
Dodane przez Administrator dnia 24/07/2015 23:09:55
Od pewnego czasu wprowadzono zakaz reklamy leków, ale pozostała możliwość promocji suplementów. Na początek nasuwa się pytanie jaka jest różnica pomiędzy lekarstwami a suplementami? Otóż lek jest preparatem przebadanym klinicznie, a ilość substancji czynnych ma potwierdzone działanie. Jeśli chodzi o suplement, to ta substancja ma jedynie uzupełnić dietę i nie podlega kontroli Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Kontroli suplementów dokonują jedynie inspektoraty sanitarne pod kątem szkodliwości działania, czyli w zasadzie te substancje mogą zawierać glukozę lub inny obojętny środek dla organizmu i wszystko jest w porządku.
Natomiast z reklam dowiadujemy się o potężnym i wręcz wszechmocnym działaniu suplementów. Pojawiła się np. reklama syropu, który jest na suchy i mokry kaszel. Tymczasem analizując składniki, które zawiera okazuje się, że może działać jedynie na kaszel mokry. Jest to zatem kłamstwo, rozciąganie prawdy, bo ten syrop nie ma żadnej substancji przeciwkaszlowej.
Niedawno pokazywano widowiskową reklamę niespokojnych nóg i środka, który temu zapobiega. Wbrew pozorom jest to poważne schorzenie i wymaga używania lekarstw. Natomiast reklama była skuteczna na tyle, że wielu dotkniętych tą chorobą, kupiło drogi suplement i niewiele im to pomogło. Mało tego reklama tak bardzo oddziaływała, że ten pseudo medykament kupili także ci co doszli do wniosku, że działa on pozytywnie na spokojny sen. Niektórzy cierpiący na bezsenność ludzie potraktowali tę substancję jako wpływającą na dobry sen i co? Wyrzucili pieniądze w błoto...
Inny przykład reklamy wpływającej na łatwych odbiorców, czyli dzieci, to zachwalanie żelek, znanego innego preparatu, zawierającego dużo witaminy C. Przedstawia się je jako cudowne lekarstwo gwarantujące super odporność, a tak naprawdę w tej substancji są śladowe ilości tej witaminy, porównywalne z gumą do żucia znanych marek.
Szczególnym powodzeniem cieszą się preparaty na regenerację wątroby, wśród osób lubiących sobie dobrze pojeść i używających inne leki, a wiadomo, że mają one uboczne działanie. Kupują więc preparaty, które zawierają wszystko, a szkoda wątroby, bo do jej ratowania wystarczy jedna dobrze dobrana substancja.
Wreszcie granie na najbardziej ludzkich oczekiwaniach zwalczających ból. Proponuje się środki przeciwbólowe dodając słowo „extra”, a tak naprawdę niczym się różniące od tych podstawowych, poza zwiększeniem nieco ilości kofeiny lub innego środka, który nie ma większego znaczenia dla podstawowego oddziaływania. Nie dajmy się nabierać na sugestywne reklamy suplementów, które naprawdę nie mają cudownego działania, a bywa, że przyjmowane w nadmiernych ilościach mogą nam po prostu zaszkodzić.
SŁAWOMIR PIETRZYK