[2015.06.18] O JEDYNYM SPRAWIEDLIWYM?
Dodane przez Administrator dnia 18/06/2015 21:15:12
Jesteśmy świadkami trzęsienia ziemi w polityce krajowej. Po wyborach prezydenckich, w których dla wielu osób niespodziewanie odniósł sukces Andrzej Duda, wywodzący się z Prawa i Sprawiedliwości nasza polityka wyraźnie przyspieszyła. W ostatnich dniach pani premier dokonała istotnych zmian w rządzie. Odeszli ministrowie skarbu, zdrowia, sportu i turystyki, a także koordynator służb specjalnych i nawet dymisję złożył marszałek Sejmu. Do tego doliczam kilku wiceministrów, sekretarzy stanu, szefa doradców pani premier i całkowicie wycofującego się z polityki b. ministra spraw wewnętrznych, potomka wybitnego polskiego pisarza. Stało się to nie przypadkowo. Przyczynił się do tego Zbigniew Stonoga człowiek, który ujawnił w internecie na facebookowym profilu 2,5 tys. stron akt prokuratorskiego śledztwa afery podsłuchowej sprzed roku.
Kto to jest Stonoga? Pochodzi z Wołomina, gdzie był tokarzem. Teraz jest ponoć dziennikarzem i przedsiębiorcą, który kiedyś był związany z konsorcjum Colloseum, którego właściciele sprzeniewierzyli kilkaset milionów złotych. W pierwszej dekadzie XXI wieku toczyło się przeciwko niemu 89 różnego rodzaju postępowań, ale jakoś nie kończyły się prawomocnymi orzeczeniami, choć sam „bohater” przebywał w więzieniu. Jest człowiekiem pamiętliwym i wręcza kontrolowaną łapówkę funkcjonariuszowi więziennictwa, a potem z triumfem obserwuje jego wyprowadzenie z pracy w kajdankach.
Ponoć miał także bliskie związki z Andrzejem Lepperem, który odegrał istotną rolę w polskiej polityce ostatnich lat, ale to nie jest do końca wyjaśnione. Natomiast nie ulega wątpliwości, że Danuta Hojarska posłanka „Samoobrony” wyciągnęła do niego pomocną dłoń i zatrudniła go w swoim biurze. Jednak szybko wycofał się z polityki i zajął biznesem. Kupił salony samochodowe w Zamościu i Lublinie i wszedł w konflikt z fiskusem na tle podatkowym. Zamknął salony, na których wywiesił baner iż „…wypierdolił nas urząd skarbowy…”. Później stał się bohaterem kolejnych awantur z udziałem policji i komornika. Sam jeździł autem z oklejonymi napisami „Dziękuję Ci zasrano Polsko”, czy „Złodzieje z Wiejskiej”. W internecie oferował pracę każdemu za 2,5 tys. zł za to iżby jeździli za policjantami z komendy, gdzie się mieścił jego komis samochodowy i rejestrowali ich poczynania na każdym kroku.
To on jest inicjatorem zamieszek w Legionowie, gdzie jednoznacznie ocenił śmierć młodego człowieka jako zabójstwo poprzez uduszenie w wykonaniu policji. Czy upublicznienie akt w sprawie afery podsłuchowej to finał działalności Stonogi? Nie, tym bardziej, że po zatrzymaniu, został szybko wypuszczony i ostentacyjnie zniszczył elektroniczną bransoletę kontrolną.
Obecnie zapowiedział utworzenie własnej partii politycznej i zbadanie finansów PO, zapowiadając ujawnienie kolejnej afery. Obiecuje zmienić Konstytucję RP, zmianę prawa podatkowego, zniesienie takich służb jak CBA, Kontrola Skarbowa, Służby Celnej a nawet Straży Miejskiej. Pod hasłem „Bóg, honor, ojczyzna, dekomunizacja” zapowiada usunięcie z życia politycznego b. funkcjonariuszy PZPR jak i obecnych działaczy politycznych. To on jest jedynym sprawiedliwym i takich ludzi próbuje gromadzić wokół siebie, tych którzy są wkurzeni i mają w nosie państwo. Ale ostatnio także zapowiedział, że jest gotów wycofać się z polityki i wesprzeć kwotą 4 mln złotych, tych którzy połączą się w antysystemowym działaniu. Ja tylko pytam o jedno, skąd pan wziął te 4 miliony, panie Stonoga?
SŁAWOMIR PIETRZYK