[2015.06.11] TO SUKCES LUDZI PRACY
Dodane przez Administrator dnia 11/06/2015 21:25:06
Ostatnio większość komentatorów zajmuje się zwycięstwem prezydenta elekta i dalszymi przewidywaniami co do wydarzeń politycznych w Polsce przed wyborami parlamentarnymi. Badania sondażowe wskazują na wygraną Prawa i Sprawiedliwości w tych wyborach i przegraną Platformy Obywatelskiej. Gorzej już ze wskazaniem następnych sił politycznych, które mogą odegrać istotną rolę w wyborach do Sejmu i Senatu. Kukiz zachowuje się jakoś dziwnie i na razie nie tworzy żadnej programowej alternatywy dla rządzących Polską. Od lat stali gracze polityczni, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej szukają swojego miejsca w obecnej rzeczywistości. Jednak obie partie mają coraz większe kłopoty. PSL nie może uporać się z wewnętrznymi kłopotami płynącymi z Podkarpacia i jeśli tego szybko nie zrobi dużo straci. Jeszcze większe problemy ma SLD, które pod obecnym przywództwem w ogóle traci wiarygodność i jego miejsce może zająć rodzący się nowy ruch lewicowy pod nazwą „Razem” i wywodzący się z ruchu prekariuszy, o którym pisałem ostatnio w tym miejscu. Ostatnio jednak miało miejsce bardzo ważne wydarzenie, które może odegrać istotne znaczenie w polskiej polityce.
Chodzi o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2 czerwca br., który przyjął po krótkiej 30-minutowej naradzie status pracownika mogącego się zrzeszać w związkach zawodowych, co może mieć bardzo ważne znaczenie dla krajowej polityki. Trybunał uznał, że zgodnie z naszą Konstytucją, która gwarantuje wolność zrzeszania się w związkach zawodowych, mogą je tworzyć nie tylko ci którzy są zatrudnieni na etacie, ale także osoby wykonujące prace na podstawie umów śmieciowych lub samozatrudniający się. Jest to nic nowego tylko wreszcie uznanie tego co obowiązuje w Unii Europejskiej. Trybunał zgodził się z argumentami OPZZ, które zaskarżyło ustawą związkową. Albowiem angielskie słowo „worker” oznacza nie tylko pracownika na etacie, ale po prostu każdą osobę, która wykonuje pracę zawodową.
Faktem jest, że związki zawodowe w Polsce zrzeszają tylko ok. 12,5 proc. pracowników i to głównie w dużych państwowych i prywatnych zakładach pracy. Ponoć w kopalniach jest nawet 120 procentowe uzwiązkowienie, bo górnicy należą do kilku związków?! Jednak mam nadzieję, że to nie te, ale w przyszłości inne związki zawodowe, które utworzą pracownicy w małych firmach odegrają istotną rolę w naszym państwie. To tych pracowników jest najwięcej w kraju i oni rzeczywiście mają o co walczyć, bo są obecnie najbardziej wykorzystywani. Nie mają prawa do urlopów, zarabiają głodowe płace, to ich nie obowiązują przepisy prawa pracy i w razie sporów ze zleceniodawcą muszą odwoływać się do sądów cywilnych, które są drogie i pseudo równe, a powinni mieć prawo do upominania się o swoje sprawy w bezpłatnych sądach pracy.
Najwyższy czas równo traktować pracowników wykonujących swoje obowiązki w zakładach pracy od najmniejszego do największego i bez względu na to czy mają etat, czy umowę cywilnoprawną. I tu nie tylko chodzi o hasełka głoszone przez ruchy populistyczne, ale rzeczywistą realizację orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Ta siła polityczna, która potraktuje tę sprawę jako priorytetową, powinna odegrać istotną rolę w najbliższych wyborach parlamentarnych. Będę do tej sprawy powracał w swoich rozważaniach w tym miejscu.
SŁAWOMIR PIETRZYK