[2015.02.19] BĘDZIE NAS WIĘCEJ
Dodane przez Administrator dnia 19/02/2015 18:52:38
Od lat statystycy alarmują nas fatalną prognozą demograficzną. W Polsce i nie tylko, ale w większości krajów Europy rodzi się coraz mniej dzieci. W zestawieniu z naturalnym ubytkiem ludności, przyrost demograficzny w wielu państwach jest ujemny. W 2013 roku Polska odnotowała najgorszy przyrost naturalny od czasów zakończenia II wojny światowej, przewaga zgonów nad urodzinami wyniosła minus 17,7 tys. Na miniony 2014 rok złowieszczono iż wynik będzie jeszcze bardziej negatywny, bo miał wynieść 23,7 tys.
A tu wstępne badania za rok 2014 okazują się bardzo zaskakujące, bo najprawdopodobniej po raz pierwszy od lat przybędzie nam narodu i jak pokazują liczby, może to być nawet 10 tys. na plusie. Jak wynika z najnowszych badań Głównego Urzędu Statystycznego, w okresie styczeń- październik minionego roku urodziło się 318,7 tys. dzieci. To jest więcej o 4,6 tys., niż w tym samym okresie roku 2013. Jak wskazują szacunki w 2014 roku możemy odnotować rekordowy wynik urodzin sięgający 380 tys. nowych obywateli i jest to więcej o 20 tys. niż zakładano w prognozach.
Będzie też mniej zgonów niż zakładano w prognozach. Do października ub. roku zmarło 310 tys. Polaków, a w całym roku szacuje się, że liczba ta nie powinna przekroczyć 370 tys., a GUS zakładał na 2014 rok 384 tys. zgonów. W efekcie jak łatwo obliczyć, przyrost naturalny w naszym kraju w roku 2014 nie tylko, że nie będzie ujemny, ale dodatni o 10 tys. nowych obywateli.
Z tych analiz cyfrowych nasuwają się dwa podstawowe wnioski. Okazuje się żyjemy coraz dłużej i mamy mniej zgonów niż zakładali statystycy. Świadczy to wbrew obiegowym opiniom, że żyje się nam coraz lepiej i mamy dobrą służbę zdrowia, która dba o naszą kondycję zdrowotną. U niektórych może to budzić wątpliwości.
Drugi wniosek jest natomiast ewidentny. Polityka prorodzinna prowadzona w naszym kraju od pewnego czasu, zaczyna przynosić rezultaty. Eksperci twierdzą, że poprawa wskaźnika urodzin to efekt wprowadzonego w czerwcu 2013 roku rocznego płatnego urlopu rodzicielskiego. Nie ulega wątpliwości, że rodzice dzieci, które przyszły na świat w 2014 roku, byli świadomi, że są lepiej zabezpieczeni w pierwszym newralgicznym okresie życia swojego dziecka niż to było dotychczas. Potwierdzają to dane przekazane przez ZUS. W styczniu minionego roku z tego urlopu korzystało 77,2 tys. osób, a już w październiku tego roku takich osób było 126,5 tys. Wszystko wskazuje na to, że takich osób w najbliższym czasie będzie jeszcze więcej, bo minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak – Kamysz zapowiedział ustawę, która obejmie rocznym płatnym urlopem 1 tys. zł miesięcznie, także osoby nie ubezpieczone w ZUS, czyli zatrudnione na umowach śmieciowych, studentów, a nawet bezrobotnych. Te rozwiązania jak również polityka preferująca większą dzietność 3+ powinna doprowadzić do coraz bardziej zwiększającego się dodatniego przyrostu naturalnego. A to pozwoli nam spojrzeć w przyszłość z większą nadzieją, bo wreszcie doprowadzi do zmiany niekorzystnego trendu ostatnich lat, gdy proporcje ludzi pracujących i nie pracujących w Polsce ulegały coraz większemu zachwianiu na niekorzyść biorących udział w bezpośrednim wytwarzaniu dochodu narodowego.
SŁAWOMIR PIETRZYK