[2014.02.13] DOROTA MIELOWSKA
Dodane przez Administrator dnia 13/02/2014 20:55:55
Urodziła się w Nowej Hucie przed 16 laty. Mimo młodego wieku już zwróciła na siebie uwagę i czegoś dokonała. W ostatnich wyborach Miss Nowej Huty 2014 została zauważona przez Czytelników „Głosu Tygodnika Nowohuckiego”, którzy swoimi głosami wybrali ją „Miss Czytelników GTN”. Mieszka z rodzicami obecnie na osiedlu Na Skarpie, a wcześniej mieszkała na os. Kazimierzowskim. Przyszła na świat w szpitalu im. Żeromskiego, należała do żłobka nr 27 w os. Kazimierzowskim 28. Edukację zaczęła w przedszkolu nr 116 w os. Jagiellońskim i „zerówce” w 101 na os. Niepodległości. Później ukończyła szkołę podstawową nr 91 w os. Handlowym , a następnie Gimnazjum nr 47, które razem tworzą Zespół Szkół Sportowych nr 1. Aktualnie jest uczennicą pierwszej klasy XIII LO. Od roku 2008 bierze udział corocznie w Mistrzostwach Polski Piłki Ręcznej w różnych kategoriach wiekowych. Jest zawodniczką piłki ręcznej w klubie SKS Kusy Kraków. Cieszy ją udział w turniejach, zwłaszcza tych, w których wygrywa z drużyną. Na zawodach w Buku zdobyła tytuł najlepszej bramkarki turnieju. Razem z drużyną zajęła piąte miejsce w kraju w swojej kategorii wiekowej. Z ogromnym zaangażowaniem bierze udział w treningach. Ceni sobie współpracę ze swoimi trenerkami: Anną Bieniek, Iwoną Pawłowską, Iwoną Pietrzyk oraz Lidią Walczyk. W wolnych chwilach sięga po książki oparte na faktach np. „Człowiek z lodu” Philipa Carlo. Lubi wybrać się na koncert muzyczny, np. reggae. W polityce akceptuje ludzi rozsądnych i trzeźwo myślących. Wśród młodych drażni ją cwaniactwo, snobizm i dwulicowość. Ceni szczerych, otwartych i skromnych. Uważa, że w mieście i dzielnicy powinna ulec poprawie komunikacja, a szczególnie postępowanie kierowców, którzy nie zwracają specjalnie uwagi na sposób w jaki stają na przystankach, zbyt daleko od krawężnika. Ludzie starsi muszą się nieźle nagimnastykować, aby wsiąść i wysiąść. Cieszy się, że Kraków będzie miał dużą halę sportowo-koncertową na Czyżynach. Będzie szansa na oglądanie rozgrywek sportowych na światowym poziomie. Ostatnio Dorota zadebiutowała na wybiegu jako modelka. Wzięła udział w bardzo prestiżowym pokazie biżuterii, podczas wernisażu dużej wystawy poświęconej bursztynowi - w Muzeum Przyrodniczym. Wystąpiła w eleganckiej kolekcji z ekskluzywną artystyczną biżuterią. Na co dzień jednak lubi chodzić w stylu sportowym. Nie lubi galerii handlowych. Jej motto życiowe: „Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam”. Jej ulubione: potrawa - pierogi ruskie, sportowiec – Piotr Wyszomirski, polityk - Robert Biedroń, pisarz (poeta) - Stanisław Lem, piosenkarka - Maria Peszek, książka – „Mały książę”, film – „Sala samobójców”, samochód - citroen C 5, kraj - Austria, miasto – Sopot. Autorytetem moralnym jest mama Lucyna, która pracuje w krakowskim Magistracie. Tata Jan jest budowlańcem. W domu jest także fajna suczka Tika, z którą lubi spacerować po parku Żeromskiego. Od niedawna ważną rolę w jej życiu odgrywa także chłopak Krzysiek, który także uprawia sport i gra w siatkówkę. Lubi Nową Hutę, z którą się identyfikuje i uważa, że nie docenia się współcześnie ludzi, którzy ją stworzyli. Taki architekt Tadeusz Ptaszycki owszem ma swoją ulicę, ale nie za wiele osób młodych wie kto to jest. Budowniczym Nowej Huty należy się szacunek i dobra pamięć. Chciałaby, aby w Nowej Hucie było więcej miejsc do czynnego i amatorskiego uprawiania sportu. Przecież jest znane powiedzenie: „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Na pewno uprawianie sportu przez młodych ludzi dało by im dużo satysfakcji jak niej – twierdzi Dorota, a przede wszystkim zapewniałoby zdrowe i twórcze spędzanie czasu.
SŁAWOMIR PIETRZYK