[2013.09.12] MARIA MISIAK
Dodane przez Administrator dnia 12/09/2013 22:13:58
Jej rodzina wywodzi się z Łęgu. Jej rodzicami byli Małgorzata z Brodów i Stanisław Mars. Obie rodziny odegrały istotną rolę w historii tej małej ojczyzny. Ukończyła szkołę podstawową w Czyżynach, a później Liceum Ekonomiczne na os. Spółdzielczym. Wyszła za mąż młodo jako osiemnastolatka, a jej mężem został Bolesław Misiak, którego ród także związany jest z tą ziemią. Wychowali wspólnie czwórkę dzieci: Annę, Hieronima, Wiesława i najmłodszą Anetę. Najstarsza Anna ma dwoje dzieci Tomasza i Iwonę, którzy jako wnukowie już obdarzyli państwa Misiaków prawnukami Weroniką i Klaudią. Hieronim ma syna Marcina i córkę Marzenę, Wiesław Olę i Bartłomieja, a najmłodsza Aneta dwóch synów Igora i Miłosza, będących wnukami. Wszyscy mieszkają w Łęgu i tworzą szczęśliwą rodzinę, która się spotyka nie tylko z okazji świąt. Mąż pracował w Zakładach Tytoniowych, a pani Maria najpierw wychowywała dzieci, a później podjęła w 1977 roku pracę w pobliskim Montinie, gdzie pracowała do emerytury do roku 2000.
Maria Misiak od młodych lat kontynuowała tradycje rodzinne w działalności na rzecz społeczności lokalnej. Już jej wuj, Stanisław Broda, znany miejscowy społecznik, prosił ją o pomoc w organizacji imprez i festynów w Łęgu. Wówczas poczuła smak pracy społecznej. Była świadkiem budowy w latach pięćdziesiątych świetlicy w czynie społecznym. Widziała ile ludzie włożyli pracy i zaangażowania, aby stworzyć miejsce spotkań lokalnej społeczności. Stąd do dzisiaj leży jej na sercu zachowanie świetlicy dla mieszkańców Łęgu. W latach PRL świetlica korzystała ze wsparcia tzw. zakładów patronackich m.in. Elektrociepłowni i KPGMP. Jednak później były problemy z tym ostatnim zakładem, który chciał odzyskać ogrodzenie, które kiedyś zafundował. Mimo, że Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe „Łęg” wykupiło ogrodzenie, nie ma jego własności. Obecnie świetlica jest położona na terenach Gminy, jest jej własnością, ale utrzymuje ją Stowarzyszenie, nie otrzymując żadnego wsparcia od Gminy. Stowarzyszenie powstało w 1993 roku i pani Misiak była jego współzałożycielką. Od lat piastuje funkcję skarbnika, zarządzając jego funduszami wraz z całym zarządem. Prezesami byli mieszkańcy Łęgu m.in. jej wuj Stanisław Broda, a obecnie jest nim radny Dzielnicy XIV Jerzy Ciepiela. Stowarzyszenie prowadzi działalność gospodarczą i w ten sposób pozyskuje fundusze. Gdy przejmowało ono świetlicę, była ona wręcz zrujnowana. W minionych latach Stowarzyszenie sfinansowało remont dachu, elewacji, przebudowało wnętrze sali i scenę. Wykonano remont kuchni i niedawno toalet, a także zakupiono wyposażenie. Pani Maria marzy jeszcze o wykonaniu klimatyzacji. W świetlicy organizowane są: spotkania okolicznościowe i świąteczne, zabawy sylwestrowe, imprezy dla dzieci, podczas których dzieci są obdarowywane. Są także przygotowywane paczki dla seniorów. Co roku Stowarzyszenie organizuje wycieczki w kraju i za granicę, które dofinansowuje dla mieszkańców w 50 procentach. W świetlicy są organizowane także zajęcia sportowo-rekreacyjne w tym aerobik dla pań i panów. Po latach powrócono do organizacji lokalnych dożynek. W tym roku odbyły się po raz drugi dożynki przygotowane wspólnie z parafią pod wezwaniem Św. Judy Tadeusza z Czyżyn. Piszemy o nich na str. 7. Od lat bardzo dobrze układa się współpraca z parafią i jej proboszczami, a ostatnio z ks. Czesławem Sandeckim. Maria Misiak należy do Akcji Katolickiej, będąc w niej także skarbnikiem, co pozwala tę współpracę umacniać. Również Rada Dzielnicy wspiera organizację dożynek i pani Maria ma nadzieję, że w przyszłym roku odbędą się udane Miejskie Dożynki w Łęgu.
Maria Misiak od lat stara się włączać w działania na rzecz społeczności lokalnej. Już w latach osiemdziesiątych XX wieku współtworzyła Społeczny Komitety Budowy Gazociągu i Wodociągu, a w XXI wieku Komitet Budowy Kanalizacji. Dzięki działalności tych Komitetów mieszkańcy mają dzisiaj domy komfortowe, wyposażone w niezbędne współcześnie media.
Rodzinny dom przy ul. Niepokalanej Panny Marii, w którym mieszka razem z mężem i rodziną najmłodszej córki Anety jest także zadbany. Przed domem od strony podwórka jest zacienione winoroślą letnie miejsce spotkań rodzinnych. Przez lata razem z mężem uprawiali 19 arową działkę położoną w pobliżu. Dzięki temu rodzina miała zawsze świeże jarzyny. Obecnie wiek robi swoje i nieco podupadła na zdrowiu po upadku, ale ma nadzieję, że powróci do dobrej kondycji i będzie jeszcze pomocna mieszkańcom Łęgu oraz całej swojej rodzinie. Cieszy się, że wychowała swoich następców, bo istotnie jej pomagają w pracy społecznej syn Wiesław i wnuk Bartek.
SŁAWOMIR PIETRZYK


Fot. Marcin Pietrzyk