[2012.06.21] CZERWCOWE OKONIE
Dodane przez Administrator dnia 21/06/2012 15:57:35
Wielu wędkarzy podkreśla, że w ciepłej porze roku, w rzekach spotykamy dwa stałe okoniowe sezony – pierwszy od połowy maja do końca czerwca i drugi, od połowy sierpnia do końca września. Chociaż, o czy warto zawsze pamiętać, medalowego okonia możemy wyciągnąć również w lipcu. Tak to już jest z rybami. Zawsze mogą sprawić niespodziankę.
Okoń, w przeciwieństwie do wielu innych gatunków, jest przede wszystkim wzrokowcem, nie żeruje więc w nocy. Gdy tylko słońce zniknie za horyzontem kończą się okoniowe brania. Polowanie podejmuje wczesnym rankiem, gdy nad wodą pojawiają się poranne opary. Później, po krótkiej przerwie, gdzieś około 8.00 znów staje się aktywny i na jego zainteresowanie naszą przynętą możemy liczyć aż do wczesnego popołudnia. I znów – co raczej jest rzadkością wśród innych gatunków – na przychylność okonia możemy liczyć w porze obiadowej. Kolejny okres aktywnego żerowania przypada na okres przedwieczorny, wtedy gdy sami lubimy się zabrać za podwieczorek.
Oprócz pory dnia, na żerowanie okoni wpływ mają także czynniki pogodowe. Lekki i umiarkowany wiatr przy ładnej pogodzie i lekkim zachmurzeniu sprzyja polowaniu na tę rybę. Pomagają też przelotne, rzadkie letnie deszczyki. I przeciwnie – raczej źle wróżą zimne wiatry północne oraz gorące wiatry ze wschodu i południa. Na aktywność okoni zauważalny wpływ ma także ledwie zaznaczony przybór wody, który zwykle przynosi ze sobą ożywienie wodnego świata. Nie muszę chyba dodawać, że towarzyszące długotrwałym upałom przegrzanie wody, burze czy szybkie opadanie rzeki, nie sprzyjają żerowaniu - nie tylko okoni zresztą.
A gdzie w rzece szukać tej ryby? Wspólną cechą wszystkich dobrych stanowisk okoniowych jest obecność niewielkiego prądu wody. Kolejna cecha, to obecność w wodzie różnego rodzaju formacji pionowych: filarów mostowych, ścian zapór i pali, obrywistych ścian spadku bocznego, a przynajmniej kolumn z łodyg lilii wodnych. Okoniom wydają się być miłe cienie kładące się płasko na wodę, rzucane przez mosty, łodzie czy liście nenufarów.
I wreszcie czas na zagadnienie fundamentalne: czym skusić okonia? Okoń, jako drapieżnik, pożera niemal wszystko, co tylko się rusza. Dwie cechy okoniowej przynęty wydają się jednak najbardziej pożądane: jej ruchliwość na haczyku oraz żywe zabarwienie. Ruch, barwa i błysk zdają się fascynować tego drapieżnika, a konkurencja stada czyni go w napastliwości wręcz niepoczytalnym. Stąd niezawodne bywają zarówno żywotne dżdżownice jak i wszelakie blaszki i gumki.
Okoń ma jedną wyjątkowo zaletę. Jego mięso jest bardzo smaczne. Są tacy, którzy uważają, ze z ryb żyjących w polskich wodach, okoń jest najsmaczniejszy – smaczniejszy nawet od pstrąga czy sandacza.
Jakub Kleń