[2012.05.10] W Zesławicach tylko leszcze
Dodane przez Administrator dnia 10/05/2012 19:17:23
Oczywiście tytułu nie należy traktować dosłownie. W zalewie w Zesławicach żyją nie tylko leszcze. Można tam złowić karasie, płocie, okonie, piękne liny, rzadziej karpia, ale sporo tam również dorodnych szczupaków (które można łowić od początku maja) oraz pięknych sandaczy (na które trzeba będzie poczekać do czerwca). To skąd tytuł felietonu? Otóż stanowi on najbardziej zwięzłe podsumowanie mojej ostatniej wyprawy na ten zbiornik.
Do Zesławic wybrałem się w piątek, 4 maja, z moim starym przyjacielem (nie tylko od wędki) – Leszkiem. Umówiliśmy się na Placu Centralnym o godz. 5.00. O wpół do szóstej rano mieliśmy już zarzucone zestawy. Po dwie gruntów z najbardziej uniwersalną przynętą - na jednym kiju białe robaczki, na drugim robaki czerwone. Dzień był chłodniejszy niż pierwsze upalne majowe dni. Na dodatek niebo zakrywały chmury, z których przed południem trochę pokropiło. Wiał północno-zachodni, delikatny wiatr. Brania zaczęły się po godzinie ósmej. Najpierw Leszek wyciągnął niewielkiego leszczyka. Później równie niewielki srebrzak pojawił się na moim kiju. W pewnej chwili Leszek rzucił w moją stronę: – No, coś chyba mam… Wygięty kij sugerował, że będzie to coś większego. Istotnie, ryba była większa od dwóch poprzednich, ale nie powalała swoimi rozmiarami. To też był leszcz, który mierzył trzydzieści centymetrów. I jak te złowione wcześniej, on również powędrował z powrotem do wody. Tego dnia złowiliśmy jeszcze sześć ryb. Same leszcze.
Jakub Kleń


Najpierw delikatnie wypiąć haczyk i „trzydziestak” będzie mógł z powrotem powędrować do wody.