[2006.04.14] Święto miłości
Dodane przez Administrator dnia 14/04/2006 19:27:12
Czas Wielkiej Nocy. Najważniejsze święto dla wszystkich chrześcijan - bo, jak mówił św. Paweł, próżna byłaby nasza wiara, gdyby nie było zmartwychwstania. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Joseph Ratzinger, wówczas kardynał i profesor teologii, a dziś papież Benedykt XVI, napisał: „Bóg jest Bogiem żyjących, który swe stworzenie, człowieka, wzywa indywidualnym imieniem; dlatego człowiek nie ginie w nicości. (…) Chrystus jest Drzewem Życia, z którego człowiek otrzymuje chleb nieśmiertelności. (…) Bóg sam nie jest „atomem”, ale odniesieniem: jest miłością i dlatego jest życiem. Stąd i na miłość ludzką pada blask tajemnicy wieczności”.
Takie spojrzenie na wieczność było i jest „głupstwem” dla wielu myślicieli. Taka wiara była trudna do zaakceptowania już dla Greków, do których przemawiał apostoł Paweł. A przecież nasze myślenie nie decyduje o tym, czy coś jest. Możemy myśleć, że po śmierci nie ma nic, ale nasze myślenie nie tworzy rzeczywistości. Rzeczywistość tworzy Bóg. Niezależnie od tego, czy w niego wierzymy, czy nie.
Szukając odpowiedzi na pytanie: czy śmierć jest definitywnym końcem? - możemy oprzeć się na naszym ograniczonym poznaniu, ale możemy też zaufać Temu, który własnym życiem poświadczył istnienie miłości, która nie ma granic – miłości aż po krzyż. Możemy wybierać. Jesteśmy wolni.
Jan L. FRANCZYK