[2012.01.13] Biznes w Polsce, to sport ekstremalny
Dodane przez Administrator dnia 13/01/2012 12:56:53
W ostatnim tygodniu przejrzałem kilka portali zajmujących się biznesem. Teksty bardzo różne – a to, że grozi nam upadek strefy euro, a to, że frank, euro i dolar są coraz droższe, a to, że w 2012 roku mniej będzie kredytów hipotecznych (nawet o 40 proc.), a to, że coraz ciężej w Polsce jest prowadzić małą firmę. Ale nawet nie redakcyjne teksty zainteresowały mnie najbardziej, lecz komentarze internautów. Oto kilka przykładowych:
- A jak ma funkcjonować młody czy nawet starszy przedsiębiorca, gdy państwo polskie rzuca mu same kłody pod nogi. Nie od dziś wiadomo że państwo prowadzi politykę rabunkową wobec swoich obywateli. Jeden człowiek ze skarbówki może rozwalić prężnie działającą firmę, bo ma takie widzimisię ... – pisze ~businesswomen. W listopadzie założyłam firmę jednoosobową za dotację unijną. Tak niedawno, a już dziś wiem, że właśnie za rok ja zamknę. ZUS... to jest coś co mi spędza sen z powiek. A mój dochód? Uwaga! Poniżej średniej krajowej! I weź tu zatankuj auto, opłać ZUS, podatek, księgową... – dodaje ~rozczarowana. Z kolei ~Di@z pisze: Też pamiętam te czasy. Na ZUS nie zwracałem uwagi, bo stawki były na normalnym poziomie, a koszty prowadzenia firmy w stosunku do zarobków niskie. Po 18 latach zamknąłem firmę i zdecydowałem się na emigrację. Miałem już dość tej paranoi. Teraz mieszkam w Niemczech, w normalnym kraju, gdzie za normalną pensję można godnie żyć. Obecnie prowadzenie biznesu w Polsce, to sport ekstremalny. Takie jest moje zdanie.
Oczywiście można twierdzić, że opinie te są przejaskrawione. Że nie jest aż tak źle. Ale wiele w nich prawdy. Potwierdzają to rozmowy z przeciętnymi Polakami. I tymi problemami powinien zająć się polski rząd. Jeśli zależy mu na rozwoju naszego kraju.
Jan L. FRANCZYK