[2006.02.16] Histeria
Dodane przez Administrator dnia 16/02/2006 22:32:58
Nie należę do fanów Zbigniewa Ziobry, ale nie mogę też zrozumieć histerycznej reakcji środowisk prawniczych na to co robi minister sprawiedliwości. Trudno też uznać za wyważone sformułowania typu „działania obecnych władz przypominają łudząco czasy PRL”.
W przekonaniu ogromnej części społeczeństwa, prawnicze lobby stanowiło u nas państwo w państwie. Praktycznie bezkarni sędziowie, prokuratorzy, komornicy, notariusze, adwokaci… Wyroki, których nie wolno było krytykować – choćby były rażąco niesprawiedliwe lub absurdalne (jak ten, który de facto zwalniał właścicieli hali Międzynarodowych Targów Katowickich z obowiązku odśnieżania dachu). Praktyczne zamknięcie dostępu do korporacji prawniczych przed młodymi prawnikami spoza układów rodzinnych i koleżeńskich.
I dopiero pamiętając o tych wszystkich patologiach, należy pytać: Czy naprawdę jest coś absurdalnego w postulacie, by sędziowie czy prokuratorzy mieli obowiązek ujawniania swoich majątków? Czy absurdem jest dążenie do ograniczenia sędziowskiego immunitetu, jeśli sędzia popełni pospolite przestępstwo? Czy jest coś niedorzecznego w publicznej ocenie wydawanych wyroków? Przecież w latach stalinowskich to nie kto inny, ale właśnie sądy wydawały wyroki, które dziś nazywane są zbrodniami sądowymi. A więc wyroki te poddaje się ocenie. Czy nienormalne jest dążenie, by adwokatem czy radcą prawnym mógł zostać każdy, kto ukończy studia prawnicze i potrafi udowodnić, że ma określoną wiedzę w tej dziedzinie?
Przeciętny Polak zapowiadane zmiany uważa za normalne i korzystne. Inaczej uważa tylko lobby prawnicze, najbardziej hermetyczna korporacja zawodowa w kraju. Tymczasem krytykowany przez profesorów minister Ziobro cieszy się w społeczeństwie opinią jednego z najlepszych ministrów sprawiedliwości w dziejach III Rzeczpospolitej.
Jan L. FRANCZYK